13 sierpnia 2022

loader

IO Tokio 2020/21: Porażka transsztangistki

Laurel Hubbard z Nowej Zelandii wystąpiła w podnoszeniu ciężarów jako pierwsza transseksualna osoba biorąc udział w igrzyskach olimpijskich. Rywalizując w kategorii wagowej powyżej 87 kg poniosła jednak klęskę.

Dziesięć lat temu Laurel Hubbard nazywała się Gavin Hubbard, była mężczyzną, który uprawiał podnoszenie ciężarów i odnosił nawet niezłe wyniki w juniorskich zawodach na poziomie krajowym, czyli rozgrywanych w Nowej Zelandii. Ale w 2001 roku Gavin postanowił zakończył karierę sztangisty, ale w kolejnych latach odkrył w sobie kobietę i w 2012 przeszedł zmianę płci, a w 2017 roku zapragnął wrócić do podnoszenia ciężarów, już jako Laurel Hubbard, rzecz jasna w rywalizacji kobiet. Nie było niespodzianką, że zaczęła odnosić sukcesy na pomoście – ustanowiła na przykład rekord Oceanii i wygrała otwarte mistrzostwa Australii w kategorii powyżej 90 kilogramów, a w mistrzostwach świata wywalczyła srebrny medal. Spełniała wszystkie kryteria, jakie MKOl stawia sportowcom transpłciowym i dostała zgodę na udział w igrzyskach w Tokio, bo jak napisano w komunikacie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego – „Nie ma żadnych przepisów, które by tego zabraniały”. Nie powstrzymało to jednak krytycznych opinii.
W opiniach o Hubbard podkreślano, iż nawet jeśli obniży poziom testosteronu do odpowiedniego poziomu, to jest to nadal za mało, aby mówić o uczciwej rywalizacji, bo poziom testosteronu to tylko jeden z czynników, który ma wpływ na wynik sportowy. Budowa anatomiczna, praca układu nerwowego, sama pamięć mięśniowa i inne cechy, które od urodzenia nabywa mężczyzna, zawsze będą przewyższać fizyczne możliwości kobiety”. Dlatego Laurel Hubbard była uważana za jedną z faworytek do złota w kategorii wagowej powyżej 87 kilogramów. Nowozelandka poniosła jednak w zawodach spektakularną klęskę. Trzykrotnie spaliła swoje podejścia i w efekcie nie została nawet sklasyfikowana w zawodach. Wygrała reprezentantka Chin, Li Wenwen ustanawiając przy okazji nowy rekord olimpijski.

trybuna.info

Poprzedni

Cichy powrót reprezentacji siatkarzy z Tokio

Następny

IO Tokio 2020/21: Brzydził go srebrny medal

Zostaw komentarz