Lewandowski jest królem Bundesligi

22 cze 2020

Ligowe emocje w Bayernie Monachium opadły, gdy w środku tygodnia zespół przyklepał ósmy z rzędu mistrzowski tytuł. W lidze ekipa trenera Hansiego Flicka ma już tylko jeden cel – wspieranie Roberta Lewandowskiego w jego walce o trzeci z rzędu, a piąty w karierze tytuł króla strzelców.

Niemcy nie mają już obaw, że Polak pobije pomnikowy rekord 40 goli w sezonie ustanowiony blisko pół wieku temu przez legendarnego napastnika bawarskiego klubu Gerda Muellera. „Lewy” na osłodę w sobotnim meczu z Freiburgiem ustanowił inny rekord Bundesligi – z 33. golami na koncie został najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii niemieckiej ekstraklasy. Wcześniej rekordzistą z 31. trafieniami był Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang, którego osiągnięcie w miniony wtorek w 32. kolejce Lewandowski wyrównał, a w sobotę w przedostatniej serii ligowej dwoma kolejnymi bramkami pobił. I nie jest powiedziane, że na tym poprzestanie, bo w ostatniej ligowej kolejce Bayern zmierzy się z szóstym zespołem Bundesligi VfL Wolfsburg.
Kapitan reprezentacji Polski w normalnych okolicznościach pewnie by w tym spotkaniu dostał wolne, zwłaszcza że jego najgroźniejszy konkurent to tytułu króla strzelców, Timo Werner z RB Lipsk, zaliczył w sobotę „pusty przebieg” w przegranym przez jego zespół 0:2 spotkaniu z Borussią Dortmund, pozostał zatem z dorobkiem 26 goli. A to oznacza, że musiałby w ostatnim meczu tego sezonu zdobyć co najmniej siedem bramek żeby dogonić „Lewego”, a osiem żeby go przegonić. To zadanie niewykonalne.
Lewandowski ma zatem piątą „armatę” praktycznie w kieszeni, za występ przeciwko Freiburgowi otrzymał po raz kolejny w tym sezonie notę „1”, oznaczającą w Niemczech „klasę światową”. Wszystko wskazuje, że zostanie uhonorowany tytułem „piłkarza sezonu” w Bundeslidze. Ale „Lewy” chce być nie tylko najlepszy w Niemczech, lecza także w Europie. Na razie jest liderem klasyfikacji „Złotego Buta”, nagrody dla najskuteczniejszego gracza w ligowych rozgrywkach na naszym kontynencie, ale chociaż pewnie prowadzi z dorobkiem 33 goli i 66 punktów, a jego najgroźniejszy konkurent Włoch Ciro Immobile z Lazio Rzym ma na koncie 27 trafień i 54 pkt, to należy pamiętać, że Serie A dopiero w minionym tygodniu wznowiła rozgrywki i ma jeszcze do rozegrania 12 ligowych kolejek. Zatem Immobile będzie miał dość okazji na przegonienie polskiego napastnika Bayernu. Nie wolno też zapominać o dwóch kolekcjonerach „Złotego Buta”, czyli Cristiano Ronaldo i Leo Messim. Oni mają w tej chwili po 21 goli na koncie, ale Portugalczyk, jak Immobile, będzie miał jeszcze 12 okazji do poprawienia tego wyniku, a Argentyńczyk osiem. Dlatego Lewandowski chce grać do końca, żeby zbudować jak największą przewagę, bo on w swojej bogatej kolekcji jeszcze „Złotego Buta” nie ma.
Kapitan reprezentacji Polski bije się w tym sezonie o najwyższe indywidualne laury, czyli „Złotą Piłkę” redakcji „France Football” i tytuły „Piłkarza Roku” przyznawane przez UEFA i FIFA, ale te trofea zgarnie raczej bohater zaplanowanych na sierpień w Lizbonie finałowych rozgrywek Ligi Mistrzów. Bayern nie jest faworytem, lecz będzie miał komfortowe warunki na przygotowanie się do imprezy w stolicy Portugalii. 4 lipca zespół trenera Flicka zagra w finale Pucharu Niemiec, a potem piłkarze dostaną 12 dni wolnego. Po powrocie będą mieli ponad dwa tygodnie na przygotowanie się do rewanżowego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Chelsea (w Londynie wygrali 3:0) i prawie miesiąc na zbudowanie odpowiedniej formy na turniej w Lizbonie.
Wracając zaś do Bundesligi, to w 33. kolejce Łukasz Piszczek i jego koledzy z Borussii Dortmund pokonując na wyjeździe 2:0 RB Lipsk zapewnili sobie wicemistrzostwo Niemiec. Oba gole dla ekipy BVB strzelił 19-letni Norweg Erling Haaland. Były to jego 12 i 13 trafienia w Bundeslidze w tym sezonie, ale licząc z bramkami zdobytymi jesienią w lidze austriackiej, ma ich na koncie w sumie 29. Jeśli latem nie odejdzie z Borussii, to w przyszłym sezonie jego rywalizacja z Lewandowskim może być ekscytująca.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...