Lewy zgasił Haalanda

8 mar 2021

Robert Lewandowski był bohaterem meczu, którym ekscytował się piłkarski świat. „Der Klassiker”, jak zwie się w Niemczech potyczki Bayernu Monachium z Borussią Dortmund, był kapitalnym pojedynkiem dwóch wielkich snajperów – Roberta Lewandowskiego i Erlinga Haalanda. Zwycięsko z tej próby sił wyszedł Polak.

W sobotnim „Der Klassiker”, już 129. w historii, Bayern podejmował Borussią Dortmund w swoim mateczniku na Allianz Arenie. Mecze tych drużyn ekscytują fanów futbolu od 1965 roku. W pierwszym starciu górą była drużyna z Dortmundu, która wygrała 2:0. W 129 spotkaniach 63 razy wygrywał Bayern, 33 razy był remis, a 33 razy zwyciężała Borussia. Od ponad dekady potyczkami tych dwóch niemieckich zespołów emocjonują się też kibice w Polsce, głównie ze względu na nietuzinkowy w nich udział Roberta Lewandowskiego, najpierw jako zawodnika Borussii przeciwko Bayernowi, a od 2014 roku jako gracza Bayernu.
Sobotnie spotkanie lepiej zaczął młodszy od „Lewego” o 12 lat norweski snajper Borussii. Haaland pierwszą bramkę zdobył już w 2. minucie, a siedem minut później dołożył drugie trafienie. Bawarska jedenastka po tych dwóch szybkich ciosach potrzebowała całego kwadransa na otrząśnięcie się z szoku, ale w 26. minucie zdobyła kontaktową bramkę. Bramkarza Borussii pokonał nie kto inny jak Lewandowski, wyraźnie podrażniony na ambicji przez Haalanda. W 44. minucie kapitan reprezentacji Polski mógł jednak odetchnąć z ulgą, bo sędzia odgwizdał rzut karny dla Bayernu, a „jedenastki” w tym zespole egzekwuje „Lewy”. Zrobił to skutecznie i obie drużyny schodziły do szatni przy wyniku 2:2, a Lewandowski miał w tym momencie w dorobku równo 30 goli w obecnych rozgrywkach.
Po zmianie stron Haaland już gola nie strzelił, a w 60. minucie został zmieniony, bo zaczął odczuwać dolegliwości w okolicach ścięgna Achillesa. Tak na marginesie – norweski napastnik ma dopiero 20 lat, a w tym sezonie opuścił już wiele meczów z powodu różnych urazów. Pod tym względem nie wytrzymuje żadnych porównać z Lewandowskim, słynącym z żelaznej wytrzymałości i odporności na kontuzje. Ale polski piłkarz chciał koniecznie pokazać, że kreowany już na jego następcę Norweg odstaje też od niego pod względem skuteczności. I tuż przed końcem meczu zdobył swoją trzecią bramkę w tym meczu, ustalając wynik na 4:2. Było to jego 31. trafienie w tym ligowym sezonie, a taka liczba zdobytych bramek, jak szybko wyliczyli futbolowi statystycy, dałaby mu koronę króla strzelców niemieckiej Bundesligi w 52 jej sezonach.
Oczywiście Lewandowski został uznany piłkarzem meczu i dostał noty za swój występ najwyższe z możliwych, ale po drugiej stronie Odry zdecydowanie większe emocje wzbudza topniejący z każdą kolejką dystans jaki dzieli polskiego napastnika do rekordu strzeleckiego legendarnego Gerda Muellera, który w sezonie 1971/72 zdobył 40 bramek. Po hat-tricku w meczu z Borussią „Lewemu” brakuje jeszcze dziewięciu trafień, a do końca sezonu niemieckiej ekstraklasy pozostało jeszcze 10 kolejek. Wyrównanie, a nawet poprawienie rekordu słynnego „Bombera” przez Lewandowskiego stało się więc w tej chwili jak najbardziej realne, ale ta perspektywa wzbudza w Niemczech mieszane odczucia. Pewnie u nas byłoby podobnie, gdyby np. czeski napastnik Legii Tomas Pekhart też miał na 10 kolejek przez końcem rozgrywek w ekstraklasie 31 goli na koncie. A dla przypomnienia – historyczny rekord strzelecki w naszej lidze, ustanowiony przez Henryka Reymana w 1927 roku, wynosi 37 goli. Przez tyle lat tylko dwóch graczy się do niego zbliżyło – Ernest Wilimowski w 1934 (33 gole) i Józef Kohut w 1948 (31).
Na razie jednak „Lewy” ma szansę awansować na drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców wszech czasów Bundesligi. W 343 spotkaniach zdobył już 267 bramek i do wyprzedzającego go w zestawieniu Klausa Fischera ma już tylko jedną bramkę straty. Warto pokreślić, że ten dawny gwiazdor Schalke rozegrał w Bundeslidze 535 meczów. Na czele klasyfikacji strzelców znajduje się oczywiście Gerd Mueller, który strzelił 365 goli. Lewandowski najbliższą okazję do przeskoczenia Fischera będzie miał 13 marca, gdy w ramach 25. kolejki Bayern zagra na wyjeździe z Werderem Brema.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...