Mecz, w którym gra całe miasto

8 sty 2021

Za kolebkę piłki nożnej i rugby, dwóch najpopularniejszych dziś gier zespołowych na świecie, uważa się Anglię i jest to pogląd jak najbardziej słuszny. Mało kto jednak wie, że obie te gry mają wspólną matkę, a jest nią Royal Shrovetide Football, kiedyś uprawiany w większości angielskich miast i miasteczek, dzisiaj zaś już tylko w miejscowości Ashbourne w hrabstwie Derbyshire.

Mecz rozgrywany jest co roku i trwa dwa dni – zawsze zaczyna się o 14:00 w przeddzień środy popielcowej, a kończy w środę o 22:00. W rywalizacja uczestniczą wszyscy mieszkańcy Ashbourne podzieleni na dwie drużyny: jedną o nazwie Up’Ards tworzą mieszkańcy urodzeni w północnej części miasta, drugą zaś, Down’Ards, urodzenie w jego południowej części. Tradycja rozgrywania meczu sięga XII wieku, ale po koniec XIX wieku pożar strawił miejskie archiwum i historyczne źródła na ten temat przepadły bezpowrotnie. W przeszłości kilkadziesiąt miast w całym kraju uczestniczyło w podobnych rozgrywkach, jednak obecnie tradycje kontynuuje się tylko w Ashbourne. Najstarsze ocalałe wzmianki o grze datuje się na rok 1683, kiedy to opisał ją Charles Cotton. Kilkakrotnie próbowano zakazać zawodów, jedną z najsłynniejszych takich prób była ta z roku 1349, gdy król Edward III odwołał rozgrywkę, motywując to tym, że przeszkadzały mu w ćwiczeniach łuczniczych. W 1878 rozgrywki również na krótko zostały odwołane, po tym jak mężczyzna utonął w rzece.
Royal Shrovetide Football ma niewiele wspólnego z współczesnym futbolem i tylko w niektórych elementach przypomina rugby. Zdobycie gola polega na trzykrotnym uderzeniu specjalną piłką w kamień młyński, który pełni rolę bramki. Ponieważ boiskiem jest całe miasto, obie bramki, którymi dzisiaj są pozostałości po dwóch dawnych młynach, Sturston Mill i Clifton Mill, dzieli trzymilowa odległość. Do pierwszego kamienia piłkę niosą zawodnicy zespołu Up’Ards (z północnej części miasta), do drugiego gracze rekrutowani w południowej części Ashbourne, czyli zespół Down’Ards. Określenie „niosą” jest tu jak najbardziej adekwatne, bo chociaż w nazwie gry występuje futbol, to piłka rzadko jest w niej kopana, choć nie jest to zabronione, podobnie jak jej noszenie czy rzucanie. Zazwyczaj piłka jest jednak przenoszona przez miasto przez zwartą kohortę zawodników w ustawieniu przypominającym stosowany w rugby wielki młyn.
Mecz jest rozgrywany jest na terenie całego miasta, z wyjątkiem cmentarzy, parceli przykościelnych i ogrodów. W trakcie zawodów sklepy są zamykane i nikt nie parkuje swoich samochodów na głównych ulicach miasta. Gra rozpoczyna się rzutem piłki ze specjalnego cokołu usytuowanego w samym centrum Ashbourne. Osobami wykonującymi pierwszy rzut piłkę, w lokalnym slangu nazywanymi turned-up, często bywają znane osobistości. W 1928 roku grę rozpoczął na przykład ówczesny książę Walii, a późniejszy król Edward VIII, i od tamtej pory w nazwie meczu pojawia się przymiotnik „royal” (królewski). Drugim członkiem rodziny królewskiej, który pierwszy rzucił piłkę, był książę Karol. Miało to miejsce w 2003 roku. Od 1891 dokumentuje się wszystkich turner-up’ów. Na liście można znaleźć nazwiska wielu wybitnych postaci angielskiego futbolu, m. in. Stanleya Matthewsa (1966), Briana Clougha (1975) czy Roya McFarlanda (1982). Zapisuje się też skrzętnie wszystkich zdobywców goli, a ich nazwiska wyryte na drewnianych tabliczkach są wywieszone w jedynej w swoim rodzaju „galerii sławy” urządzonej w The Green Man Hotel. Szczególne miejsce zajmują w niej panie Doris Mugglestone i Doris Sowter, pierwsze kobiety którym udało się zdobyć bramkę. Obie tego wyczynu dokonały tego samego dnia w 1943 roku. Pierwsza dla Up’ards, druga dla Down’ards.
Piłką do gry w shrovetide football jest trochę większą niż standardowa futbolówka i nie jest wypełniona powietrzem, tylko portugalskim korkiem. Wykonywana jest ręcznie i zdobiona przez lokalnych rzemieślników. Po zdobyciu przez zawodnika gola na piłce malowany jest stosowny wzór oraz jego imię, a piłka staje się jego własnością. Wiele z piłek jest wystawianych podczas meczu w lokalnych pubach, które tradycyjnie związane są z poszczególnymi zespołami (np. The Wheel Inn jest siedzibą Down’Ards).
Więcej o charakterze gry mówi choćby używana w niej oryginalna terminologia: runners – gracze, którzy stoją na zewnątrz hugu, czekając na uwolnienie piłki, żeby ją przechwycić i zdobyć jak największą ilość terenu; river play – miejsce gry, kiedy odbywa się ona w rzece; zdarza się, że cały mecz odbywa się w wodzie; Clifton – lokalizacja bramki Down’ards; Sturston – lokalizacja bramki Up’ards; The Green Man – nazwa pubu/hotelu, w którym odbywa się przedmeczowy posiłek; Shrovie – slangowe określenie Shrovetide; Down wi’ it – okrzyk kibiców Down’ards, głównie kobiet; hug – formacja tworzącą się podczas walki o piłkę, podobna do znanego z rugby młynu; break – okres, w którym piłka zostaje uwolniona z hugu, a gra nabiera tempa.
W Royal Shrovetide Football istnieje niewiele reguł. Zabronione są m.in. zabójstwa, w ogóle niechętnie akceptuje się w niej nieuzasadnioną agresję. Piłka nie może być przenoszona za pomocą pojazdów, nie może być też ukrywana w torbach, płaszczach, plecakach itp. Nie ma natomiast ograniczenia w liczbie zawodników, a mogą nimi być także osoby nie urodzone w Asbourne. Odkąd ponownie dokumentuje się na piśmie przebieg rywalizacji, mecze odwoływano tylko dwukrotnie – w 1968 i 2001 – w obu przypadkach z powodu wybuchu epidemii pryszczycy. Nawet podczas obu wojen światowych mecze były rozgrywane. Znany jest przypadek z I wojny światowej, gdy żołnierze pochodzący z Ashbourne Regiment stoczyli w okopach walkę w Shrovetide Football.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...