17 czerwca 2024

loader

Mecz, w którym gra całe miasto

Za kolebkę piłki nożnej i rugby, dwóch najpopularniejszych dziś gier zespołowych na świecie, uważa się Anglię i jest to pogląd jak najbardziej słuszny. Mało kto jednak wie, że obie te gry mają wspólną matkę, a jest nią Royal Shrovetide Football, kiedyś uprawiany w większości angielskich miast i miasteczek, dzisiaj zaś już tylko w miejscowości Ashbourne w hrabstwie Derbyshire.

Mecz rozgrywany jest co roku i trwa dwa dni – zawsze zaczyna się o 14:00 w przeddzień środy popielcowej, a kończy w środę o 22:00. W rywalizacja uczestniczą wszyscy mieszkańcy Ashbourne podzieleni na dwie drużyny: jedną o nazwie Up’Ards tworzą mieszkańcy urodzeni w północnej części miasta, drugą zaś, Down’Ards, urodzenie w jego południowej części. Tradycja rozgrywania meczu sięga XII wieku, ale po koniec XIX wieku pożar strawił miejskie archiwum i historyczne źródła na ten temat przepadły bezpowrotnie. W przeszłości kilkadziesiąt miast w całym kraju uczestniczyło w podobnych rozgrywkach, jednak obecnie tradycje kontynuuje się tylko w Ashbourne. Najstarsze ocalałe wzmianki o grze datuje się na rok 1683, kiedy to opisał ją Charles Cotton. Kilkakrotnie próbowano zakazać zawodów, jedną z najsłynniejszych takich prób była ta z roku 1349, gdy król Edward III odwołał rozgrywkę, motywując to tym, że przeszkadzały mu w ćwiczeniach łuczniczych. W 1878 rozgrywki również na krótko zostały odwołane, po tym jak mężczyzna utonął w rzece.
Royal Shrovetide Football ma niewiele wspólnego z współczesnym futbolem i tylko w niektórych elementach przypomina rugby. Zdobycie gola polega na trzykrotnym uderzeniu specjalną piłką w kamień młyński, który pełni rolę bramki. Ponieważ boiskiem jest całe miasto, obie bramki, którymi dzisiaj są pozostałości po dwóch dawnych młynach, Sturston Mill i Clifton Mill, dzieli trzymilowa odległość. Do pierwszego kamienia piłkę niosą zawodnicy zespołu Up’Ards (z północnej części miasta), do drugiego gracze rekrutowani w południowej części Ashbourne, czyli zespół Down’Ards. Określenie „niosą” jest tu jak najbardziej adekwatne, bo chociaż w nazwie gry występuje futbol, to piłka rzadko jest w niej kopana, choć nie jest to zabronione, podobnie jak jej noszenie czy rzucanie. Zazwyczaj piłka jest jednak przenoszona przez miasto przez zwartą kohortę zawodników w ustawieniu przypominającym stosowany w rugby wielki młyn.
Mecz jest rozgrywany jest na terenie całego miasta, z wyjątkiem cmentarzy, parceli przykościelnych i ogrodów. W trakcie zawodów sklepy są zamykane i nikt nie parkuje swoich samochodów na głównych ulicach miasta. Gra rozpoczyna się rzutem piłki ze specjalnego cokołu usytuowanego w samym centrum Ashbourne. Osobami wykonującymi pierwszy rzut piłkę, w lokalnym slangu nazywanymi turned-up, często bywają znane osobistości. W 1928 roku grę rozpoczął na przykład ówczesny książę Walii, a późniejszy król Edward VIII, i od tamtej pory w nazwie meczu pojawia się przymiotnik „royal” (królewski). Drugim członkiem rodziny królewskiej, który pierwszy rzucił piłkę, był książę Karol. Miało to miejsce w 2003 roku. Od 1891 dokumentuje się wszystkich turner-up’ów. Na liście można znaleźć nazwiska wielu wybitnych postaci angielskiego futbolu, m. in. Stanleya Matthewsa (1966), Briana Clougha (1975) czy Roya McFarlanda (1982). Zapisuje się też skrzętnie wszystkich zdobywców goli, a ich nazwiska wyryte na drewnianych tabliczkach są wywieszone w jedynej w swoim rodzaju „galerii sławy” urządzonej w The Green Man Hotel. Szczególne miejsce zajmują w niej panie Doris Mugglestone i Doris Sowter, pierwsze kobiety którym udało się zdobyć bramkę. Obie tego wyczynu dokonały tego samego dnia w 1943 roku. Pierwsza dla Up’ards, druga dla Down’ards.
Piłką do gry w shrovetide football jest trochę większą niż standardowa futbolówka i nie jest wypełniona powietrzem, tylko portugalskim korkiem. Wykonywana jest ręcznie i zdobiona przez lokalnych rzemieślników. Po zdobyciu przez zawodnika gola na piłce malowany jest stosowny wzór oraz jego imię, a piłka staje się jego własnością. Wiele z piłek jest wystawianych podczas meczu w lokalnych pubach, które tradycyjnie związane są z poszczególnymi zespołami (np. The Wheel Inn jest siedzibą Down’Ards).
Więcej o charakterze gry mówi choćby używana w niej oryginalna terminologia: runners – gracze, którzy stoją na zewnątrz hugu, czekając na uwolnienie piłki, żeby ją przechwycić i zdobyć jak największą ilość terenu; river play – miejsce gry, kiedy odbywa się ona w rzece; zdarza się, że cały mecz odbywa się w wodzie; Clifton – lokalizacja bramki Down’ards; Sturston – lokalizacja bramki Up’ards; The Green Man – nazwa pubu/hotelu, w którym odbywa się przedmeczowy posiłek; Shrovie – slangowe określenie Shrovetide; Down wi’ it – okrzyk kibiców Down’ards, głównie kobiet; hug – formacja tworzącą się podczas walki o piłkę, podobna do znanego z rugby młynu; break – okres, w którym piłka zostaje uwolniona z hugu, a gra nabiera tempa.
W Royal Shrovetide Football istnieje niewiele reguł. Zabronione są m.in. zabójstwa, w ogóle niechętnie akceptuje się w niej nieuzasadnioną agresję. Piłka nie może być przenoszona za pomocą pojazdów, nie może być też ukrywana w torbach, płaszczach, plecakach itp. Nie ma natomiast ograniczenia w liczbie zawodników, a mogą nimi być także osoby nie urodzone w Asbourne. Odkąd ponownie dokumentuje się na piśmie przebieg rywalizacji, mecze odwoływano tylko dwukrotnie – w 1968 i 2001 – w obu przypadkach z powodu wybuchu epidemii pryszczycy. Nawet podczas obu wojen światowych mecze były rozgrywane. Znany jest przypadek z I wojny światowej, gdy żołnierze pochodzący z Ashbourne Regiment stoczyli w okopach walkę w Shrovetide Football.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Na Stocha w Turnieju Czterech Skoczni nie było mocnych

Następny

Katalońskie wieże budowane z ludzi

Zostaw komentarz