Messi pokonał Szczęsnego

W 2. kolejce Champions League do uczestniczących w tych elitarnych rozgrywkach polskich piłkarzy (Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, Grzegorz Krychowiak, Maciej Rybus, Łukasz Piszczek i Tomasz Kędziora) dołączył niespodziewanie w barwach Lazio Rzym Szymon Czyż. 19-letni młodzieżowy reprezentant Polski na co dzień gra w rezerwach rzymskiego klubu, a debiut w Lidze Mistrzów zawdzięcza brakom kadrowym spowodowanym przez Covid-19

Po drugiej serii gier wciąż niepokonane pozostają zespoły Bayernu Monachium, Manchesteru City, Manchesteru United, Liverpoolu i Barcelony. Broniącą trofeum bawarska jedenastka, która tydzień wcześniej rozgromiła u siebie 4:0 słynące z żelaznej defensywy Ateltico Madryt, w 2. kolejce trafiła na równie zawziętą w obronie drużynę Lokomotiwu Moskwa. Był to mecz z udziałem trzech reprezentacyjnych polskich piłkarzy – Roberta Lewandowskiego w barwach Bayernu oraz Grzegorza Krychowiaka i Maciej Rybusa w barwach Lokomotiwu. W sensie zespołowym zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł Lewandowski, bo Bayern wygrał 2:1, ale indywidualnie lepiej oceniono występ Krychowiaka, a zwłaszcza świetnie spisującego się na lewej obronie Rybusa. Pilnowany pieczołowicie „Lewy” gola z akcji nie strzelił i w obecnej edycji Ligi Mistrzów król strzelców z poprzedniego sezonu jeszcze trafienia nie zaliczył. Co jest o tyle dziwne, że w Bundeslidze w pięciu kolejkach zdobył już 10 bramek.
W grupie B mamy do czynienia z sytuacją wręcz niebywałą, bo Real Madryt nadal okupuje ostatnia lokatę. „Królewscy” w starciu z Borussią Moenchengladbach do 87. minuty przegrywali 0:2, ale nadludzkim wysiłkiem zdołali jakość doprowadzić do remisu. Co nie zmienia faktu, że po porażce u siebie z Szachtarem w pierwszej kolejce u żadnego z grupowych rywali nie budzą już lęku, więc jeśli nie wygrają w przyszłym tygodniu u siebie z Interem, mogą mieć problem z awansem do 1/8 finału. W grupie C pewnie prowadzi Manchester City, który w angielskiej Premier League na razie spisuje się słabiutko, ale w Lidze Mistrzów jest w tej chwili murowanym faworytem do awansu z pierwszego miejsca. W grupie D dominuje inny z angielskich zespołów, FC Liverpool. Podopieczni trenera Juergena Kloppa w dwóch spotkaniach strzelili tylko trzy gole, ale nie dali sobie wbić żadnego. W tej grupie gra też duński FC Midtjylland, która po dwóch kolejkach jest bez punktu, bez strzelonego gola, za to z sześcioma straconymi. Na razie to zdecydowanie najsłabszy zespół w stawce.
W grupie E po dwóch kolejkach na czele są zespoły Chelsea Londyn i FC Sevilla. W bezpośrednim starciu nie zrobiły sobie wzajemnie krzywdy, remisując 0:0, a w 2. kolejce wywalczyły komplety punktów. W przyszłym tygodniu hiszpańska drużyny ponownie na swoim boisku podejmie FK Krasnodar, a Chelsea u siebie zmierzy się ze Stade Rennes. Ewentualne wygrane gospodarzy de facto rozstrzygną kwestię awansu z tej grupy. W grupie F trochę zaskakuje ostatnia po dwóch kolejkach lokata mistrza Rosji Zenita Petersburg. Pewną niespodzianką jest też jednak pierwsze miejsce zajmowane przez zdziesiątkowaną przez zakażenia Covid-19 ekipę Lazio Rzym. Sytuacja kadrowa w tym włoskim klubie jest ostatnio z tego powodu tak dramatyczna, że trener Simone Inzaghi musiał dokooptować do przetrzebionej kadry zawodników z młodzieżowej drużyny rzymskiego klubu. Wśród wezwanych przez niego na pomoc nastoletnich graczy znalazł się też 19-letni młodzieżowy reprezentant Polski Szymon Czyż, który w potyczce z Club Brugge zagrał od 68. minuty i zaliczył debiut z Lidze Mistrzów, dołączając do nielicznego grona polskich piłkarzy występujących w tym sezonie w tych elitarnych rozgrywkach. W drugim meczu tej grupy Borussia Dortmund pokonała 2:0 Zenit Petersburg i wróciła do gry o awans. Łukasz Piszczek całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych, bo nie wrócił jeszcze do pełni sił po doznanym w poprzednim tygodniu urazie.
W grupie G na razie zdecydowanie dominuje Barcelona, która prowadzi z kompletem punktów i najlepszym (na spółkę z Manchesterem United) bilansem bramkowym. „Duma Katalonii” pokonała osłabiony brakiem zakażonego koronawirusem Cristiano Ronaldo Juventus Turyn 2:0. W turyńskiej jedenastce jedną z najjaśniejszych postaci był Wojciech Szczęsny, który nie ponosi winy za utracone gole. W drugim meczu tej grupy Dynamo Kijów z Tomaszem Kędziorą na prawej obronie zdobyło pierwszy punkt, remisując na wyjeździe z Ferencvarosem. A w przyszłym tygodniu Kędziora będzie miał okazję zagrać przeciwko Barcelonie na Camp Nou.
W grupie H trochę niespodziewanym liderem jest Manchester United, bo w tej grupie grają czołowe zespoły poprzedniej edycji Ligi Mistrzów – półfinalista RB Lipsk i finalista Paris Saint-Germain. Ale jeśli „Czerwone Diabły” utrzymają formę, mogą pozbawić którąś z tych drużyn awansu do 1/8 finału.