Niezwykły finał Wimbledonu

17 lip 2019

Kobiecy finał tegorocznego Wimbledonu zawiódł oczekiwania, bo po jednostronnym pojedynku Simona Halep w niespełna godzinę pokonała Serenę Williams. W męskim finale walka o mistrzowski tytuł trwała blisko pięć godzin i zakończyła się pierwszym w historii tego turnieju tie-breakiem. Novak Djoković pokonał Rogera Federera 7:6(5), 1:6, 7:6(4), 4:6, 13:12(3).

Takiego finału w 142-letniej historii Wimbledonu jeszcze nie było. Nie tylko dlatego, że po raz pierwszy o zwycięstwie w meczu zadecydował tie-break w piątym secie pojedynku. Spotkanie o tytuł nie miało faworyta i przed pojedynkiem każdemu z tenisistów przyznawano pięćdziesiąt procent szans na zwycięstwo. Federer wcześniej wygrywał Wimbledon osiem razy, dwa razy częściej niż Djoković, który miał na koncie cztery triumfy. Obaj jednak uwielbiają grać na trawiastych kortach i notują na tej nawierzchni znakomite wyniki.

Szwajcar jest co prawda starszy o kilka lat od Serba, ale w tym roku od pierwszej rundy demonstrował znakomitą formę, a w półfinale z równie znakomicie grającym w tej imprezie Hiszpanem Rafaelem Nadalem zagrał wręcz koncertowo, nie ujawniając żadnych słabych punktów. Nie było po nim widać, że ma już na karku 37 lat także w heroicznej potyczce z Djokoviciem. Ale Serb nie bez powodu jest numerem 1 w rankingu ATP. „Dla mnie to zaszczyt, że wciąż mogę rywalizować z Federerem i Nadalem. To wspaniali zawodnicy, grający w tenisa na niebotycznym poziomie od wielu, wielu lat. Ich obecność zmusza mnie do ciągłej i coraz bardziej wytężonej pracy, żeby im dorównać. Są dla mnie inspiracją i motywują mnie do ciągłego doskonalenia mojej gry” – powiedział Djoković po odebraniu trofeum.

Federer trzymał fason, ale było widać, że jest mocno rozczarowany porażką. „No cóż, postaram się o tym meczu zapomnieć, chociaż na pewno nie będzie to łatwe” – przyznał szczerze. To prawda, w drugiej fazie piątego seta miał już Djokovicia na widelcu. Przełamał go i objął prowadzenie 8:7, a w kolejnym gemie serwował. Publiczność na korcie centralnym już szykowała się do fetowania sukcesu Szwajcara, bo od początku pojedynku wyraźnie mu sprzyjała. Niestety, „Maestro”, żywa legenda światowego tenisa i wzór do naśladowania dla kolejnych pokoleń adeptów tenisa, pokpił sprawę i spalił się nerwowo jak początkujący junior. Federer miał dwie piłki meczowe, lecz Djoković poradził sobie lepiej ze stresem i obronił oba meczbole i walka trwała dalej, aż przy stanie 12:12 w gemach sędzia zarządził tie-breaka. I w tej rozstrzygającej o wszystkim rozgrywce Djoković okazał się lepszy, wygrywając 7-3.

„Jeżeli nie był to jeden z najbardziej ekscytujących finałów w jakich grałem, to na pewno jeden z najlepszych” – przyznał po walce serbski tenisista. Tak więc Djoković wygrał Wimbledon po raz piąty i w liczbie zwycięstw dogonił legendarnego Szweda Bjoerna Borga. Ale do dorobku Federera brakuje mu jeszcze trzech wimbledońskich „skalpów”.
W deblu pań triumfowały Czeszka Barbora Strycova i Tajwanka Su-Wei Hsieh, w deblu panów Kolumbijczycy Juan Sebastian Cabal i Robert Farah, a w mikście Tajwanka Latisha Chan i Chorwat Ivan Doddig.

 

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...