Pierwszy raz graliśmy o wszystko z Albanią

13 paź 2021

Reprezentacja Albanii w rankingu FIFA zajmuje 69. miejsce, Polska 24. We wrześniu w Warszawie biało-czerwoni rozbili Albańczyków 4:1, a w ogóle w 11 spotkaniach przegrali z nimi tylko raz, w 1953 roku. Nie było więc większych powodów do niepokoju przed wtorkową potyczką w Tiranie. Ale dla obu drużyn był to „mecz o wszystko” i jak to w takich meczach bywa, mogło być różnie. Na szczęście obyło się bez sensacji – Polska wygrała 1:0 i wróciła na 2. miejsce w grupie za Anglią, która sensacyjnie zremisowała na Wembley z Węgrami 1:1.

Wtorkowy mecz z Albanią był 10 występem naszej piłkarskiej reprezentacji pod wodzą trenera Paulo Sousy. Portugalski szkoleniowiec zaczął pracę z kadrą biało-czerwonych w marcu od remisu w eliminacjach MŚ 2022 z Węgrami (3:3), zwycięstwa z Andorą (3:0) i porażki na Wembley z Anglią (1:2). Potem były dwa remisy w spotkaniach towarzyskich z Rosją (1:1) i Islandią (2:2), a następnie w fazie grupowej Euro 2020/21 porażki 1:2 ze Słowacją i 2:3 ze Szwecją oraz remis 1:1 z Hiszpanią.
Nic dziwnego, że do efektów pracy Paulo Sousy mieliśmy wiele zastrzeżeń i z obawą czekaliśmy na kolejne mecze w kwalifikacjach do przyszłorocznego mundialu w Katarze. We wrześniu biało-czerwoni zaskoczyli jednak pozytywnie zwycięstwami nad Albanią (4:1), San Marino (7:1) i remisem 1:1 z Anglią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Jednak mimo zdobycia siedmiu punktów sytuacja polskiej drużyny w tabeli grupy I nie była najlepsza. Na zajęcie premiowanego bezpośrednim awansem do finałów mistrzostw świata pierwszego miejsca biało-czerwoni szanse mieli już tylko teoretyczne, bo liderzy grupy Anglicy musieliby przegrać co najmniej dwa z ostatnich czterech spotkań, a ponieważ jedyne punkty i bramki w tych eliminacjach stracili w potyczkach z Polakami, nikt nawet nie zakładał, że u siebie na Wembley „Synowie Albionu” przegrają z Węgrami i Albańczykami, a na wyjazdach z najsłabszymi w stawce ekipami Andory i San Marino.
Naszej drużynie pozostawał więc tylko walka o zajęcie drugiej lokaty premiowanej udziałem w przyszłorocznych barażach. W siódmej kolejce gier nieoczekiwanie na najgroźniejszego konkurenta biało-czerwonych do zajęcia drugiego miejsca w grupie I wyrosła drużyna Albanii, która w Budapeszcie pokonała Węgry 1:0 i zepchnęła reprezentację Polski na trzecią pozycję. Sytuacja nie była jeszcze na naszych piłkarzy całkiem beznadziejna, bo tracili do Albańczyków tylko jeden punkt, lecz w perspektywie mieli rewanżowy mecz w Tiranie. I nie mogli go przegrać, bowiem w takim przypadku ich strata urosłaby do czterech punktów, a w listopadowej serii gier zespół Albanii miał do rozegrania mecze z Anglią na wyjeździe i Andorą u siebie, zatem w ciemno można było założyć, że zdobędzie co najmniej trzy punkty.
Tak więc wtorkowy mecz był dla naszej reprezentacji z gatunku tych „o wszystko”, ale takim był także dla trenera Paulo Sousy i jego licznego sztabu współpracowników. Ewentualna porażka oznaczałaby przecież de facto koniec szans na wywalczenie awansu do mistrzostw świata w Katarze, a co za tym idzie, również koniec misji portugalskiego szkoleniowca. Czarny scenariusz na szczęście się nie ziścił.
Mimo wysokiej wygranej biało-czerwonych we wrześniowej potyczce z Albańczykami na Stadionie Narodowym (4:1) nikt w Polsce przed rewanżowym meczem w Tiranie nie był pewny wygranej. Zespół prowadzony przez włoskiego szkoleniowca Edoarda Reję swoim występem w Warszawie mocno zaskoczył, bo dotąd panowało u nas przekonanie, ze reprezentacja Albanii to wciąż europejski outsider, niewiele tylko lepszy od Andory, San Marino, Gibraltaru czy Kosowa. Tymczasem od wielu lat w tym niewielkim, liczącym niewiele ponad trzy miliony mieszkańców bałkańskim kraju piłka nożna jest sportem planowo rozwijanym. Stoi za tym miejscowy oligarcha Armand Duka, który od 20 lat jest nie tylko szefem albańskiej federacji, ale też jej hojnym mecenasem. Jego zasługą jest znacząca poprawa piłkarskiej infrastruktury oraz jakości szkolenia piłkarzy, do czego przyczyniają się głównie włoscy trenerzy.
I właśnie włoski futbol jest wzorcem, który Albańczycy naśladują u siebie, ale też który ich piłkarze najchętniej wybierają decydując się na zagraniczny transfer. Ten trend jest widoczny w składzie kadry narodowej, w której występuje regularnie 8-10 zawodników na co dzień grających w klubach Serie A. Drugim kierunkiem popularnym wśród albańskich piłkarzy jest liga turecka, z której do reprezentacji trener Reja powołuje co najmniej 6-8 kadrowiczów.
Włoski selekcjoner reprezentacji Albanii ma więc do dyspozycji całkiem sporą grupę niezłej klasy zawodników, z której jeszcze na dodatek potrafił zestawić mocny i wciąż rozwijający się piłkarsko zespół. Pięć lat temu, o czym mało kto w Polsce pamięta, Albania także grała w mistrzostwach Europy, po raz pierwszy w historii, a teraz chce po raz pierwszy wystąpić też w finałach mistrzostw świata. Tacy piłkarze, jak Keidi Bare, który na co dzień gra w Espanyolu Barcelona, Erat Djimsiti z Atalanty Bergamo czy klubowy kolega Jana Bednarka z Southamptonu Armando Broja, nie są już w europejskim futbolu anonimowi.
Zwycięzca wtorkowego meczu nie był więc oczywisty w przypadku obu zespołów, bo przecież „na papierze” więcej atutów miał polski zespół i nawet bukmacherzy dawali mu większe szanse na triumf. W medialnych spekulacjach przewidywany skład biało-czerwonych różnił się diametralnie od tego, który w minioną sobotę pokonał w Warszawie San Marino 5:0. Pewniakami do występu przeciwko Albańczykom byli Wojciech Szczęsny, Kamil Glik, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Przemysław Frankowski, Jakaub Moder, Piotr Zieliński, Adam Buksa, Karol Świderski i rzecz jasna Robert Lewandowski.
Polska ekipa nie zaniedbała niczego pod względem organizacyjnym. Przyleciał do Tirany w poniedziałek, zamieszkała niespełna pół kilometra od Air Albania Stadium, na którym został rozegrany wtorkowy mecz. To najnowocześniejszy sportowy obiekt w Albanii – został oddany do użytku w 2019 roku. W jednym z rogów stadionu znajduje się 24-piętrowy, najwyższy w Albanii budynek (112 metrów), w którym mieści się m.in. hotel. Reprezentacja Anglii wygrała na tym stadionie z Albańczykami 2:0. Taki rezultat urządzał także biało-czerwonych, ale ponieważ nawet po rządami Paulo Sousy nasza reprezentacja wciąż jest „boską drużyną”, w takim rozumieniu, że tylko Bóg wie, jak zagra w danym meczu, nie mogliśmy mieć we wtorek o 20:45 takiego samego miłego uczucia pewności zwycięstwa biało-czerwonych, jakie nam towarzyszyło przed rozpoczęciem sobotniego spotkania z San Marino.

W tym kluczowym dla rywalizacji o awans do mistrzostw świata meczu 8. kolejki grupy I reprezentacja Polski wygrała z Albańczykami 1:0. Gola dla biało-czerwonych strzelił w 77. minucie wprowadzony po przerwie za Adama Buksę Karol Świderski, a asystę zanotował Mateusz Klich. Nasi piłkarze nie mogli się nawet nacieszyć tym golem, bo albańscy kibice zaczęli ich obrażać i obrzucać różnymi przedmiotami. Sędzia przerwał mecz na blisko kwadrans, ale po wznowieniu gry na boisku wciąż panował niepodzielnie polski zespół i zasłużenie zdobył komplet punktów. Dzięki wygranej biało-czerwoni wyprzedzili w tabeli Albańczyków i przed listopadowymi meczami z Andorą i Węgrami ponownie są na drugim miejscu w tabeli. Mają jednak tylko trzy punkty straty do prowadzących Anglików, którzy niespodziewanie tylko zremisowali na Wembley 1:1.

Albania – Polska 0:1
Gol: Karol Świderski (77).
Albania: 1. Etrit Berisha – 4. Elseid Hysaj, 18. Ardian Ismajli, 15. Marash Kumbulla, 5. Frédéric Veseli, 20. Lorenc Trashi (65, 3. Ermir Lenjani) – 21. Odise Roshi (78, 22. Nedim Bajrami), 19. Ylber Ramadani, 7. Keidi Bare (78, 9. Enis Çokaj), 11. Myrto Uzuni (58, 17. Armando Broja) – 10. Rey Manaj.
Polska: 1. Wojciech Szczęsny – 3. Paweł Dawidowicz, 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek (90, 6. Michał Helik) – 7. Kamil Jóźwiak (71, 19. Przemysław Frankowski), 10. Grzegorz Krychowiak, 20. Piotr Zieliński, 16. Jakub Moder (46, 14. Mateusz Klich), 21. Tymoteusz Puchacz (90, 18. Bartosz Bereszyński) – 8. Adam Buksa (71, 11. Karol Świderski), 9. Robert Lewandowski.
Żółte kartki: Ismajli, Hysaj, Ramadani – Buksa, Bednarek, Puchacz.
Sędziował: Clément Turpin (Francja).
Widzów: 22 000.
Mecz przerwany w 78. minucie z powodu obrzucenia boiska przedmiotami przez kibiców.

Tabela grupy I:

  1. Anglia 8 20 24:3
  2. Polska 8 17 25:8
  3. Albania 8 15 11:7
  4. Węgry 8 11 1:12
  5. Andora 8 6 7:19
  6. San Marino 8 0 1:32

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...