W Bournemouth docenili Boruca

2 maj 2019

Obecny sezon Premier League Artur Boruc rozpoczął jako rezerwowy bramkarz AFC Bournemouth, ale w styczniu tego roku niespodziewanie wrócił do składu i zaliczył kilkanaście znakomitych występów. Teraz angielski klub oferuje mu nowy kontrakt.

Boruc trafił do ekipy Bournemouth w 2014 roku na zasadzie wypożyczenia z Southampton. Drużyna „Wiśni” grała wtedy z Championship i potrzebowała dobrego bramkarza, a Polak w występującej w Premier League ekipie Southampton musiał ustąpić miejsca ściągniętemu latem 2014 roku z Celticu Glasgow reprezentantowi Anglii Fraserowi Forsterowi. Zmiana otoczenia wyszła Borucowi na dobre, bo swoja znakomitą grą walnie przyczynił się do wywalczenia przez Bournemouth awansu do Premier League, a zadowolone z jego postawy władze klubu wykupiły go z Southamptonu. Przez kolejne dwa sezony polski bramkarz regularnie pojawiał się w wyjściowym składzie i zbierał dobre recenzje, a w głosowaniu fanów został wybrany piłkarzem sezonu. W kwietniu 2017 przedłużył kontrakt o kolejny rok, niestety, latem tego roku Bournemouth kupiło z Chelsea Londyn Bośniaka Asmira Begovicia. Dla Boruca był to ambicjonalny „prztyczek”, bo miał z Begoviciem na pieńku po tym, jak Bośniak, jeszcze jako gracz Stoke City, w 2013 roku strzelił mu gola po wykopie spod własnej bramki, dzięki czemu zapisał się w księdze rekordów Guinnessa jako autor bramki zdobytej z największej odległości.

Begović zgodził się na transfer z Chelsea, gdzie grzał ławę, do Bournemouth pod warunkiem, że będzie bramkarzem numer 1. I dostał taką gwarancję, zaś Boruc chcąc nie chcąc musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Poszło mu to o tyle łatwiej, że zbiegło się to w czasie z wymuszonym pożegnaniem z reprezentacją Polski, a zatem nie potrzebował już regularnych występów w klubie żeby otrzymywać powołania. Sezon 2017-2018 przesiedział karnie na ławce, stając między słupkami jedynie w spotkaniach Pucharu Anglii. Utrzymywał się jednak w znakomitej formie i klub zaproponował mu przedłużenie kontraktu na dotychczasowych warunkach. Boruc przyjął ofertę i obecny sezon ponownie zaczął jako zmiennik Begovicia, ale w spotkaniach pucharowych prezentował się tak wybornie, że fani Bournemouth zaczęli domagać się aby to Polak znów był pierwszym bramkarzem. Nie bez przyczyny, bowiem Bośniak mocno spuścił z tonu i zaczął popełniać błędy, aż w końcu trener „Wiśni” Eddie Howe stracił cierpliwość i w styczniowym meczu w Premier League z West Hamem United niespodziewanie wystawił Boruca. 39-letni Polak nie zawiódł oczekiwań i w nagrodę zagrał w kolejnych jedenastu meczach ligowych.

Wściekły Begović zaczął grozić odejściem w letnim oknie transferowym, więc Howe dokonał roszady, ale tylko na dwa mecze, bo bośniacki bramkarz zagrał w nich słabo i Bournemouth oba mecz z jego udziałem przegrało. Boruc wrócił ponownie, a ostatnio w angielskich mediach zaroiło się od spekulacji, że klub nie bacząc na jego wiek zamierza zaproponować mu przedłużenie kontraktu o kolejny rok. Potwierdził to oficjalnie Eddie Howe: „Jestem pod wielkim wrażeniem pracy, jaką każdego dnia wykonuje na treningach. W jego wieku nie jest łatwo wejść do gry po tak długiej przerwie, ale on świetnie sobie poradził i miał wiele znakomitych interwencji. Uważam, że wciąż ma wiele do zaoferowania, dlatego chciałbym go mieć w zespole na kolejny sezon” – stwierdził szkoleniowiec ekipy „Wiśni”.

Na razie jednak nie wiadomo jakie plany na przyszłość ma sam Boruc. Jakiś czas temu wyjawił, że na zakończenie kariery chciałby pograć za oceanem, w MLS, lecz jak na razie nie pojawiły się żadne konkretne informacje w tej sprawie. Niewykluczone zatem, że przyjmie ofertę Bournemouth, choćby po to, żeby wykazać wyższość nad Begoviciem, albo dokuczyć mu zmuszając do konkurowania o miejsce w bramce.
Póki co 65-krotny reprezentant Polski ma na głowie chyba ważniejszą dla niego sprawę, bo na portalu społecznościowym poinformował, że jego rodzina wkrótce się powiększy. W tej sytuacji znany z zamiłowania do stabilizacji piłkarz chyba nie będzie szukał nowych przygód, tylko zostanie w Bournemouth.

 

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...