3 lipca 2022

loader

Z klubem się nie targował

Selekcjoner siatkarskiej kadry Polski Vital Heynen po otrzymaniu podwyżki przedłużył kontrakt z PZPS do października 2021 roku, ale nową umowę z Sir Safety Perugia podpisał na starych warunkach.

Właściciel włoskiego klubu Gino Sirci ujawnił ten fakt w wypowiedziach udzielanych tamtejszym mediom. Przyznał w nich z rozbrajającą szczerością, że doszedł do porozumienia z belgijskim szkoleniowcem w kilkanaście sekund. „Z trenerem Heynenem o przedłużeniu jego kontraktu rozmawiałem bardzo krótko. Żałuję, że nie mogłem mu niestety dać podwyżki, ale ze względu na epidemię koronawirusa musimy teraz oszczędzać”. Tym samym oficjalnie już wiadomo, że Heynen nadal będzie łączył pracę w klubie z prowadzeniem reprezentacji Polski.
Sirci nie widzi w tym problemu, ale liczy, że w nowym sezonie belgijski szkoleniowiec z uwagi na odwołane w tym roku z powodu pandemii koronawirusa imprezy z udziałem reprezentacji narodowych, będzie jesienią i zimą miał więcej czasu dla Sir Safety Perugia. „Trener był z nami szczery i już w kwietniu uprzedził, że jestem bliski przedłużenia umowy z polską federacją. Postawił sprawę jasno, nie próbował niczego dla siebie ugrać. Zgodziłem się bez oporów, bo w ostatnim roku przecież już z powodzeniem łączył obie prace, więc z mojego punktu widzenia nie było to żadnym problemem. Teraz wygląda zaś na to, że drużyny narodowe przez pandemię będą grały mniej, zatem przed nowym sezonem szybciej pojawi się w klubie” – stwierdził właściciel Sir Safety Perugia.
W kwietniu włoska federacja siatkarska podjęła decyzję o anulowaniu sezonu 2019/2020 w Serie A. Nie wyłoniono mistrza ligi, a zespół z Perugii, którego największą gwiazdą jest grający w reprezentacji Polski Kubańczyk Wilfredo Leon, w momencie zawieszenia rozgrywek zajmował w ligowej tabeli trzecie miejsce. Poza tym zespół pozostaje w grze o triumf w Lidze Mistrzów. Ekipa z Perugii w ćwierćfinale rywalizuje z rosyjskim Fakiełem Nowy Urengoj i w chwili zawieszenia rozgrywek miała na koncie wygrany na wyjeździe 3:1 pierwszy mecz.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Zaczną od Tour de Pologne

Następny

Kasai w Księdze Guinessa

Zostaw komentarz