Zaręczyny narciarki z hokeistą

Słynna amerykańska narciarka alpejska Lindsey Vonn zakończyła sportową karierę w lutym tego roku. Niedawno przypomniała o sobie kibicom informując, że właśnie się zaręczyła z kanadyjskim hokeistą P.K. Subbanem.

Lindsey Vonn to czterokrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej alpejskiego Pucharu Świata. W swoim dorobku ma też osiem medali mistrzostw świata, w tym dwa złote wywalczone w 2009 roku w Val d’Isere w zjeździe i supergigancie. Ostatni krążek zdobyła w lutym w Aare w zjeździe, żegnając się w ten sposób z kibicami i rywalkami. Amerykanka czterokrotnie startowała w igrzyskach olimpijskich, ale na najwyższym stopniu podium stanęła tylko raz – w 2010 roku w Vancouver była najlepsza w zjeździe.

W sumie w trakcie kariery triumfowała 82 razy w zawodach alpejskiego Pucharu Świata i w klasyfikacji wszech czasów lepszy od niej pod tym względem jest tylko legendarny szwedzki narciarz Ingemar Stenmark.
Nie dziwi zatem, że 34-letni obecnie Vonn mimo zakończenia sportowej kariery wciąż jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych sportsmenek na świecie. W mediach społecznościowych jej profile śledzi ponad cztery miliony fanów, żywo zainteresowanych nie tylko jej sukcesami, ale także kłopotami. Narciarka zmagała się z wieloma poważnymi kontuzjami, przeżyła też mnóstwo perturbacji w życiu prywatnym. Tabloidy rozpisywały się m.in. o jej toksycznym związku z golfistą Tigerem Woodsem, czy trudnym rozwodzie z mężem i zarazem trenerem Thomasem Vonnem. I nadal interesują się jej życiem prywatnym, czego najlepszym dowodem są obszerne relacje z zaręczyn Lindsey z czarnoskórym kanadyjskim hokeistą, mistrzem olimpijskim z 2014 roku z Soczi P.K. Subbanem.

Para spotykała się od dwóch lat. Na razie nie planują ślubu, ale wspólnie urządzają mieszkanie w New Jersey. Subban w czerwcu zmienił barwy klubowe przechodząc z Nashville Predators do New Jersey Devils. Amerykańskie media podały, że hokeista ofiarował swojej wybrance zaręczynowy pierścionek ze szmaragdem. Subban wyjaśnił rzecz jasna, dlaczego wybrał akurat ten szlachetny kamień. „Z dwóch powodów, bo zielony to jej ulubiony kolor, a szmaragd z kolei to mój szczęśliwy kamień zodiakalny”. O tej porze z pewnością jeszcze nie raz usłyszymy.