Bayrou podaje rękę Macronowi

27 lut 2017

Centrysta Francois Bayrou ogłosił, że tym razem nie będzie ubiegać się o prezydenturę Francji, a poparcia udziela niezależnemu kandydatowi Emmanuelowi Macronowi. Bayrou, to wciąż jeszcze znany polityk francuski, który mógłby liczyć według sondaży na 5-6 proc. głosów w pierwszej turze 23 kwietnia.

Decyzja Bayrou wywołała niesłychanie głośny oddźwięk. Zewsząd spadła na niego krytyka, zwłaszcza ze strony kandydatów centroprawicy – Francois Fillona i socjalistów – Benoit Hamona. Może to raczej świadczyć, że Bayrou wzmocnił Macrona, któremu sondaże dają wysokie zwycięstwo nad kandydatką narodowców, Marine Le Pen, gdyby mieli spotkać się w drugiej turze.
Bayrou kandydował od roku 2002. W 2007 był w pierwszej turze trzeci za Nicolasem Sarkozym i Sygolene Royale. W 2012 – piąty. Jest burmistrzem miasta Pau i założycielem Ruchu Demokratycznego (MoDem). Macron, który przewodzi własnemu stronnictwu En Marche! („w ruchu”) może liczyć na ok. 20 proc. głosów i konkuruje głównie z Fillonem. Ostatnio jednak naraził się wielu Francuzom starszego pokolenia, kiedy powiedział, że Francja dopuściła się ludobójstwa podczas algierskiej wojny wyzwoleńczej na przełomie lat 50-tych i 60-tych. To prawda, ale po co narażać się bezinteresownie?
65-letni Bayrou, oferując sojusz 39-letniemu Macronowi, mówił, że czyni to w „kluczowej chwili historii”, kiedy istnieje zagrożenie „zwycięstwa skrajnej prawicy, które oznaczałoby fiasko Francji i rozdarcie Europy”. „To gest nadziei dla naszego kraju”, podkreślał.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...