Cena oszczędności Trumpa

5 wrz 2017

Bardziej restrykcyjne normy w zakresie wznoszenia budynków na terenach zalewowych uratowały kilka teksańskich gmin przed katastrofą, jaką huragan Harvey przyniósł nieodległemu Houston. Podobne normy miały obowiązywać w całych Stanach Zjednoczonych, ale dekret w tej sprawie anulował prezydent Trump.

Barack Obama przed odejściem z urzędu zamierzał wprowadzić centralne regulacje chroniące mieszkańców terenów narażonych na naturalne kataklizmy przed ich dramatycznymi skutkami. Chciał inspirować się samorządami takimi jak Seabrook, gdzie uznano, iż federalne normy bezpieczeństwa budynków mogą być niewystarczające. Miasto wymaga od inwestorów, by przy wznoszeniu obiektów mieszkalnych budowali je nie na poziomie gruntu, ale wyżej, na betonowych słupach, przynajmniej na wysokości stopy (31 cm) ponad poziomem, który wskazuje się jako skrajny możliwy poziom, jaki może osiągnąć fala. Trzech stóp wymagają pobliskie Harris i Taylor Lake, gdzie regulacje uratowały przez huraganem wszystkie domy wzniesione w zgodzie z normami. Dla porównania federalne przepisy zezwalają budować na poziomie równym z tym skrajnym zasięgiem wody (takim, który według szacunków specjalistów wystąpi z prawdopodobieństwem jednoprocentowym).
Dekret wykonawczy Obamy nie zdążył jednak wejść w życie i Donald Trump w ubiegłym miesiącu po prostu go odwołał. Wyszedł m.in. z założenia, że to bezsensowna decyzja związana z wiarą w globalne ocieplenie i zmiany pogody, podczas gdy Trump uważa, że jedno i drugie to pospolite wymysły. Swoją rolę mogły odegrać także firmy budowlane, które zażarcie krytykowały decyzję Obamy, rzecz jasna twierdząc, że budowanie bezpieczniejszych domów wywinduje do niemożliwości koszty inwestycji.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...