Spór o pobór dzieli rząd w Berlinie

17 paź 2025

Kanclerz Friedrich Merz obiecywał Niemcom „jesień reform”. W zamian obywatele otrzymali sezon kłótni i politycznego chaosu. Po sporach o emerytury i zakaz silników spalinowych rząd rozdziera dziś konflikt o przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej i o to, czy poborowych powinno się losować.

Friedrich Merz zapewniał wyborców, że jego koalicja konserwatystów z CDU i socjaldemokratów z SPD będzie pracować sprawnie i bez publicznych awantur. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te deklaracje. Od sześciu miesięcy Niemcy obserwują serię wewnętrznych sporów i wpadek, które bawią satyryków, ale budzą frustrację społeczeństwa.

Po burzliwym wyborze Merza na kanclerza niemiecki rząd od początku zmaga się z brakiem dyscypliny. Nieudany wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, brak wspólnego stanowiska w Brukseli w sprawie przyszłości silników spalinowych po 2035 roku, zawieszone prace nad reformą emerytalną, rozmontowywanie części systemu socjalnego – każda kolejna reforma kończy się politycznym zgrzytem. Obiecywana „jesień reform” przerodziła się w „jesień chaosu”.

Zaledwie pół roku po objęciu urzędu Niemcy są już zmęczeni rządem, który zamiast działać, wykonuje kolejne kroki wstecz. Merzowi zarzuca się brak zainteresowania sprawami wewnętrznymi – w Berlinie nazywany jest z przekąsem „kanclerzem spraw zagranicznych”. Tymczasem jego gabinet systematycznie cofa reformy poprzednika: znosi ustawę o wymianie starych pieców grzewczych, anuluje uproszczoną naturalizację cudzoziemców po trzech latach pobytu i ogranicza świadczenia socjalne.

Według najnowszego sondażu ARD aż 77 procent Niemców jest niezadowolonych z pracy rządu – to rekordowy poziom, którego nie osiągnął nawet Olaf Scholz w początkowym okresie swoich rządów.

Nowym ogniskiem zapalnym stała się debata o służbie wojskowej. Minister obrony Boris Pistorius z SPD – obecnie najpopularniejszy polityk w kraju – wpadł w furię, gdy dowiedział się, że konserwatywni partnerzy z CDU chcą wprowadzić do projektu ustawy zasadę losowania poborowych. Pistorius stanowczo odrzuca ideę loterii, proponując zamiast tego obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne dla wszystkich młodych Niemców – tzw. „trzy dni”, które pozwoliłyby państwu ocenić zdolność do służby i ewentualnie mobilizować rekrutów w razie potrzeby. – Jeśli służba ochotnicza nie wystarczy, potrzebny będzie obowiązek – stwierdził minister w Bundestagu.

Niemiecki rząd zdaje sobie sprawę, że 80 tysięcy dodatkowych żołnierzy, których kraj potrzebuje, by wypełnić zobowiązania wobec NATO, nie da się znaleźć wyłącznie na zasadzie dobrowolności. Nawet rzecznik polityki zagranicznej CDU, Norbert Röttgen, przyznał, że „powrót do poboru jest nieunikniony”. Problem w tym, że młodzi Niemcy nie chcą służyć w armii: o ile 54 procent społeczeństwa popiera przywrócenie obowiązkowej służby, to w grupie 18–29 lat sprzeciwia się temu aż dwie trzecie badanych.

Chadecy obstają jednak przy koncepcji losowania, tłumacząc ją „kwestią sprawiedliwości”. – Ryzyko musi być takie samo dla wszystkich – argumentuje Röttgen. Pistorius odpowiada, że armia potrzebuje nie przypadkowych rekrutów, lecz ludzi o określonych kompetencjach i motywacji. Projekt ustawy trafił z powrotem do komisji, a jego przyszłość zależy od kompromisu między CDU a SPD. Jeśli zostanie osiągnięty, dokument ma zostać przyjęty jeszcze przed końcem roku.

W tle całej debaty widać coraz większy niepokój związany z bezpieczeństwem w Europie. Po serii incydentów z dronami nad kontynentem kanclerz Merz oświadczył: – Nie jesteśmy w stanie wojny, ale nie żyjemy już w pokoju. Bundeswehra prowadzi intensywne kampanie rekrutacyjne: organizuje obozy szkoleniowe, wizyty w szkołach i akcje informacyjne. Reklamuje stabilne zatrudnienie i bezpieczeństwo pracy – i rzeczywiście, żadna inna branża w Niemczech nie rozwija się dziś tak szybko jak sektor obronny. W swoim pierwszym przemówieniu przed Bundestagiem 14 maja Friedrich Merz zapowiadał, że Bundeswehra ma stać się „najsilniejszą konwencjonalną armią w Europie – bez względu na koszty”.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Izraelski żołnierz zabił siedmiomiesięczne dziecko w Hebronie

Izraelski żołnierz zabił siedmiomiesięczne dziecko w Hebronie

Izraelski żołnierz otworzył w piątek ogień do samochodu palestyńskiej rodziny w Hebronie na okupowanym Zachodnim Brzegu. Zginął siedmiomiesięczny Sam Fahd Abu Haikal. Jego rodzice zostali ranni. Do strzelaniny doszło w rejonie Tel Rumeida, jednej z najbardziej...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Mundial w upale, FIFA liczy wodę

Mundial w upale, FIFA liczy wodę

Naukowcy z World Weather Attribution ostrzegają, że około jedna czwarta meczów Mistrzostw Świata 2026 może zostać rozegrana w warunkach groźnych dla piłkarzy i kibiców. Turniej rusza 11 czerwca w Mexico City, potrwa do 19 lipca i obejmie 104 spotkania w USA, Meksyku i...

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie strachu”. Organizacja pisze o nadużyciach imigracyjnych w USA, presji na media, ryzyku dla kibiców oraz zobowiązaniach, których FIFA i miasta gospodarze nie...