
Po dziewięciu latach negocjacji Unia Europejska i Indonezja sfinalizowały kompleksową umowę o partnerstwie gospodarczym (CEPA). To największe porozumienie UE z krajem Azji Południowo-Wschodniej i strategiczny krok w świecie pełnym napięć geopolitycznych.
Rozmowy o CEPA rozpoczęły się już w 2016 roku. Po długich negocjacjach, które trwały dziewięć lat, finalne porozumienie ogłoszono 13 lipca 2025 r. w Brukseli. Uroczyste podpisanie odbyło się 23 września 2025 r. w Nusa Dua na Bali, z udziałem komisarza ds. handlu Maroša Šefčoviča i ministra gospodarki Indonezji Airlanggi Hartarto. Był to moment symboliczny – Unia Europejska zyskała dostęp do największej gospodarki Azji Południowo-Wschodniej, a Indonezja pokazała, że chce umacniać swoje relacje z Zachodem.
Indonezja, licząca ponad 280 milionów mieszkańców, to najludniejszy kraj regionu ASEAN i jednocześnie kluczowy dostawca surowców strategicznych. Zawarcie umowy ma wymiar nie tylko ekonomiczny, ale i polityczny – w świecie przegrupowujących się sojuszy UE szuka nowych partnerów, a Indonezja umacnia swoją pozycję jako lider regionu. Z perspektywy Unii, CEPA to inwestycja w bezpieczeństwo gospodarcze i dywersyfikację partnerstw, które mogą uniezależnić ją od ryzykownych zależności. Dla samej Indonezji umowa otwiera drogę do inwestycji i transferu technologii, co szczególnie istotne w kontekście zielonej transformacji i elektromobilności.
Jak podkreślają eurodeputowani, w tym przewodniczący komisji handlu Bernd Lange, porozumienie z Indonezją zapewnia stabilność w burzliwym kontekście globalnym. Prezydent Prabowo Subianto nazwał podpisanie CEPA „przełomem” i przykładem współpracy opartej na wzajemnym szacunku. W ocenie analityków, to także sygnał, że Bruksela konsekwentnie rozwija swoją strategię wobec Indo-Pacyfiku, gdzie rywalizuje zarówno z Chinami, jak i ze Stanami Zjednoczonymi.
Kluczowe postanowienia CEPA
Umowa obejmuje liberalizację handlu towarami i usługami, regulacje celne, bariery pozataryfowe oraz osobną umowę o ochronie inwestycji (IPA). Najważniejsze ustalenia dotyczą zniesienia ceł na ponad 98% towarów, co odpowiada niemal całkowitej wartości wymiany handlowej UE–Indonezja. Aż 80% barier celnych zostanie usunięte natychmiast po wejściu umowy w życie, a w ciągu pięciu lat liberalizacja obejmie 96% wartości handlu.
Dla europejskich eksporterów oznacza to łatwiejszy dostęp do indonezyjskiego rynku dla samochodów, maszyn, farmaceutyków i produktów spożywczych. Z kolei Indonezja zyska szeroki dostęp do rynku UE dla oleju palmowego, kawy, tekstyliów i odzieży. Obie strony podkreślają, że zniesienie barier pozwoli zacieśnić współpracę gospodarczą i zwiększyć wymianę nawet dwukrotnie w ciągu pięciu lat.
Ważnym elementem porozumienia jest współpraca w obszarze surowców krytycznych – przede wszystkim niklu i kobaltu, kluczowych dla produkcji baterii i pojazdów elektrycznych. UE liczy na stabilne i zdywersyfikowane dostawy, a Indonezja na inwestycje w lokalny przemysł przetwórczy i transfer technologii. Według Komisji Europejskiej eksporterzy z UE zaoszczędzą około 600 mln euro rocznie na cłach, a indonezyjski eksport może wzrosnąć nawet o 50% w średnim terminie. Minister Airlangga Hartarto prognozuje, że wymiana handlowa podwoi się w ciągu pięciu lat od wejścia CEPA w życie.
Takie liczby pokazują skalę potencjału tej umowy. Dla Indonezji oznacza to przyspieszenie rozwoju, dla UE – uniezależnienie się od innych dostawców surowców krytycznych, a także nowe rynki zbytu dla swoich produktów przemysłowych i technologicznych. Umowa ma więc podwójny charakter: ekonomiczny i strategiczny, związany z geopolityką regionu.
Zielony rozwój a ryzyka środowiskowe
CEPA zawiera rozdział dotyczący zrównoważonego rozwoju, uznając porozumienie paryskie za element kluczowy. Strony zobowiązały się do działań na rzecz ochrony klimatu, walki z wylesianiem i respektowania praw pracowniczych. UE deklaruje, że będzie równolegle egzekwować swoje regulacje – rozporządzenie o wylesianiu (EUDR) oraz graniczny podatek węglowy (CBAM). Ma to wymusić realne postępy w ochronie klimatu, także po stronie indonezyjskiej.
Jednak organizacje pozarządowe ostrzegają, że umowa może sprzyjać rabunkowej eksploatacji zasobów. Ponad 120 NGO apelowało w 2025 roku o wstrzymanie negocjacji, wskazując, że Indonezja ryzykuje uzależnienie od eksportu surowców o niskiej wartości dodanej. Krytycy wskazują także na sektor oleju palmowego – choć CEPA znosi cła, producenci muszą sprostać restrykcyjnym wymogom UE dotyczącym deforestacji. To rodzi obawy o koszty, które mogą zniwelować część potencjalnych korzyści.
W tym kontekście porozumienie staje się testem, czy UE i Indonezja są w stanie łączyć liberalizację handlu z odpowiedzialnością środowiskową. Jeśli tak, CEPA może okazać się przykładem nowego typu umów, które łączą interesy gospodarcze z celami klimatycznymi. Jeśli nie – będzie kolejną umową postrzeganą jako narzędzie eksploatacji zasobów w krajach rozwijających się.
Reakcje polityczne i społeczne
Podpisanie CEPA spotkało się z szerokim odzewem politycznym. Grupa Socjalistów i Demokratów (S&D) w Parlamencie Europejskim nazwała porozumienie „kluczowym krokiem w podzielonym świecie”. Europosłanka Kathleen Van Brempt podkreśliła, że współpraca z Indonezją musi iść w parze z ochroną praw człowieka, praw pracowniczych i środowiska. S&D zapowiedziało uważne monitorowanie wdrażania zapisów, przypominając o sytuacji w Papui Zachodniej i problemie militaryzacji społeczeństwa indonezyjskiego.
Entuzjastyczne głosy płyną też ze strony EPL – Iuliu Winkler ocenił, że CEPA wzmocni globalny handel oparty na zasadach, otworzy nowe rynki i stworzy miejsca pracy. Z kolei organizacje ekologiczne, jak Friends of the Earth Europe czy WALHI, przestrzegają przed nadmierną eksploatacją złóż niklu i ignorowaniem praw społeczności lokalnych. To pokazuje, że CEPA będzie w praktyce testem, czy Unia potrafi łączyć interesy gospodarcze z deklarowaną odpowiedzialnością społeczną i klimatyczną.
Nie można zapominać także o reakcjach w samej Indonezji. Rząd w Dżakarcie widzi w umowie ogromną szansę modernizacyjną, ale część opinii publicznej obawia się, że liberalizacja osłabi krajową produkcję i pogłębi nierówności. Wzrost napięć społecznych wokół kwestii środowiskowych i praw ludności lokalnych może stać się jednym z głównych wyzwań w procesie implementacji CEPA.
Co dalej?
Droga do wejścia CEPA w życie nie jest jeszcze zakończona. Tekst musi zostać ratyfikowany przez Parlament Europejski, wszystkie państwa członkowskie UE oraz parlament Indonezji. Procedury mogą potrwać kilkanaście miesięcy – realny termin startu umowy to początek 2027 roku. Do tego czasu trwa debata: czy CEPA okaże się impulsem do zrównoważonego rozwoju, czy raczej przyspieszy eksploatację zasobów kosztem środowiska i ludzi.
Wiele zależy od wdrożenia i egzekwowania zapisów, a także od nacisków politycznych, jakie będą wywierać zarówno europosłowie, jak i organizacje społeczne. To one zdecydują, czy podpisany dokument stanie się rzeczywiście korzystny dla ludzi i planety, czy pozostanie jedynie symbolicznym gestem integracji gospodarczej bez realnych gwarancji dla praw człowieka i klimatu.









