USA: konwencja Demokratów w cieniu hakerów (rosyjskich?)

29 lip 2016

Rozpoczęta w poniedziałek, w hali Wells Fargo w Filadelfii, krajowa przedwyborcza konwencja Partii Demokratycznej odbywa się w cieniu afery związanej z włamaniem hakerów do serwera Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (DNC). Na zakończenie tej konwencji pani Clinton otrzyma formalnie nominację swej partii na kandydata na prezydenta.

Szef kampanii Hilary Clinton, kandydatki na urząd amerykańskiego prezydenta, Robby Mook oskarżył rząd Rosji o zainspirowanie hakerów do włamania by wesprzeć kampanie prezydencką kandydata Republikanów Donalda Trumpa. Dziennik „Washington Post”, który opublikował oskarżenia Mooka wskazuje, że część ekspertów od cyber – bezpieczeństwa uważa te zarzuty za zasadne, inni zaś pozostają sceptyczni. Sprawa jest jednak na tyle poważna, że zajęło się nią amerykańskie FBI, która bada włamanie na serwery Partii Demokratycznej. Biały Dom zapowiedział, że nie będzie spekulował, kto stoi za tym atakiem hakerów, ale rzecznik urzędu prezydenta dodał:” Wiemy, że jest wielu aktorów działań w cyberprzestrzeni, – zarówno państwa jak i przestępcy – którzy szukają słabych stron w systemie bezpieczeństwa cybernetycznego USA, i wśród nich jest też Rosja”.
Sprawa jednak jest na tyle poważna, że sekretarz stanu USA John Kerry oświadczył, iż omawiał ją podczas rozmów z rosyjskim szefem dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Ten odrzucił amerykańskie zarzuty. Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow oświadczył Reuterowi w Moskwie, że „całkowicie wyklucza by w atak hakerski był zamieszany rząd Rosji”.
Eksperci cytowani przez „Washington Post” wskazują, że sposób działania hakerów, którzy udostępnili wykradzione maile portalowi „Wikileaks”, słynącemu z ujawniania kompromitujących rządy na świecie tajnych dokumentów, wskazuje na manipulacje rosyjskiego wywiadu. Jednocześnie analitycy amerykańscy podkreślają, że dotychczas Rosjanie nie próbowali ingerować w wybory amerykańskie, choć nie można wykluczyć by tym razem zdecydowali się wpłynąć na wynik tych wyborów i postawić w trudnej sytuacji panią Clinton i grając na korzyść Trumpa. Ten zaś ostatnio wypowiadał się krytykując NATO, amerykańskie zaangażowanie w Europie i stawiając pod znakiem zapytania lojalność sojuszniczą wobec partnerów we wschodniej Europie. W sumie tezy, które musiały się bardzo podobać na Kremlu.
W opublikowanych przez hakerów mailach jest wiele zdań, które zatruwają wewnętrzny klimat w partii demokratycznej i mogą skłócić jej polityków. I tak z maili wynika, że formalnie bezstronni działacze DNC w rzeczywistości pomagali pani Clinton w prawyborach w których rywalizowała z senatorem Bernim Sandersem. W jednym z maili szefowa DNC nazywała kogoś z otoczenia senatora „przeklętym kłamcą”, w innych szydzono z Sandersa i jego zwolenników. Sprawa ta wywołała oburzenie w obozie Sandersa, który po raz kolejny oskarżył DNC o niestosowne wspieranie kampanii Clinton w prawyborach. W wyniku tych przecieków pani Wasserman zrezygnowała z funkcji przewodniczącej DNC i przeprosiła za treść maili. W zeszłym miesiącu „WP” napisał, że rosyjscy hakerzy rządowi włamali się do systemu komputerowego DNC, uzyskując m.in. dostęp do zebranych przez tę partię danych na temat Donalda Trumpa. Hakerzy spenetrowali system komputerowy DNC tak dogłębnie, że byli w stanie czytać maile i monitorować czaty.
Eugene Rumer, były analityk Krajowej Rady Wywiadu, nie wyklucza, że bezpośrednim powodem obecnej afery z włamaniem rosyjskich hakerów byłaby zemsta Kremla za Panama Papers, inny wyciek dokumentów zdobytych przez hakerów (chodzi o tajne konta wielu polityków w tym Putina w raju podatkowym w Panamie), w których były materiały kłopotliwe dla Putina, a o ujawnienie których Rosjanie podejrzewają Stany Zjednoczone. Rosja jest też wzburzona skandalem dopingowym w sporcie, o którego wywołanie podejrzewa zachodnie agencje wywiadowcze.
Cała ta afera popsuła atmosferę konwencji Demokratów, która miała przecież być uroczystą manifestacją ich jedności poparcia dla pani Clinton. Wśród wyborców doszło niemal do rewolty, zbulwersowanych tym, że kierownictwo partii naciskało na wyborców i działaczy, zwłaszcza tzw. superdelegatów, żeby głosowali w prawyborach na Clinton. Sprawę jednak próbował nieco tuszować Sanders, który powiedział, że „nie był zaskoczony” sprawą meili. Na mityngu z wyborcami w Filadelfii – przed konwencją – wezwał swoich zwolenników, aby w wyborach poparli panią Clinton.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem w małym gronie

Artykuł partnerski China Media Group Przewodniczący Chin Xi Jinping i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump spotkali się w piątek w Zhongnanhai, w Pekinie w wąskim gronie. Późną wiosną i wczesnym latem Zhongnanhai tonie w zieleni. Xi Jinping serdecznie powitał...

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

Rozmowy Xi Jinpinga z prezydentem USA

[Artykuł partnerski China Media Group] Przewodniczący Chin Xi Jinping odbył 14 maja w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, który składa wizytę państwową w Chinach. Xi Jinping zwrócił uwagę, że świat ulega gwałtownym zmianom, a...

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...