
Wybory w Hondurasie – Nasry Asfura przemawia do zwolenników podczas wiecu
Po niemal miesiącu politycznego impasu Honduras oficjalnie ogłosił nowego prezydenta. W środę 24 grudnia Krajowa Rada Wyborcza uznała zwycięstwo Nasry’ego Asfury – prawicowego, konserwatywnego polityka o wyraźnie proamerykańskim kursie – w wyborach prezydenckich, które odbyły się 30 listopada. Decyzja zapadła po tygodniach opóźnień, oskarżeń o fałszerstwa, protestów ulicznych oraz narastających napięć politycznych, a także w cieniu bezprecedensowego zaangażowania prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
Zwycięstwo Nasry’ego Asfury, znanego pod pseudonimem „Tito”, oznacza powrót do władzy Narodowej Partii Hondurasu – tej samej formacji, która rządziła krajem przez ponad dekadę przed 2022 rokiem i była powszechnie kojarzona z korupcją, klientelizmem oraz powiązaniami elit politycznych z przestępczością zorganizowaną. To właśnie narastające afery, oskarżenia o systemowe nadużycia władzy i tolerowanie narkobiznesu doprowadziły kilka lat temu do głębokiego społecznego sprzeciwu i wyniosły do władzy lewicę. Po jednej kadencji jej rządów prawica odzyskuje jednak kontrolę nad państwem, a wybór Asfury przez jego krytyków postrzegany jest nie jako nowy początek, lecz jako restauracja starego, skompromitowanego porządku politycznego.
Asfura zdobył 40,27 procent głosów, a jego główny rywal, centroprawicowy kandydat Salvador Nasralla, uzyskał 39,53 procent poparcia. Różnica między kandydatami wyniosła zaledwie około 28 tysięcy głosów. Trzecie miejsce zajęła Rixi Moncada, reprezentująca rządzącą dotąd lewicę, która zdobyła 19,19 procent.
Opóźnione ogłoszenie wyników
Ogłoszenie oficjalnych rezultatów nastąpiło dopiero 24 dni po wyborach. Liczenie głosów było kilkukrotnie przerywane z powodu awarii systemu informatycznego, co władze wyborcze określały jako „niewybaczalne”. Przewodnicząca Krajowej Rady Wyborczej Ana Paola Hall winą za opóźnienia obarczyła prywatną firmę odpowiedzialną za obsługę systemu, która miała prowadzić prace techniczne bez uprzedniego poinformowania komisji.
Problemy techniczne sprawiły, że około 15 procent protokołów z lokali wyborczych trzeba było przeliczać ręcznie. Uruchomiono również specjalną procedurę kontroli kart uznanych za „niespójne”. Mimo to zwycięstwo Asfury ogłoszono jeszcze przed zakończeniem pełnej weryfikacji wszystkich zakwestionowanych dokumentów.
Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką ze strony przegranych kandydatów oraz Organizacji Państw Amerykańskich, która wyraziła ubolewanie, że wynik został ogłoszony przed zakończeniem całego procesu sprawdzania głosów.
Spór w łonie komisji wyborczej
Krajowa Rada Wyborcza w Hondurasie składa się z trzech członków powiązanych z trzema głównymi siłami politycznymi: prawicową partią Asfury, ugrupowaniem Nasralli oraz partią ustępującej prezydent Xiomary Castro, reprezentującą lewicę. Zwycięstwo Asfury zostało ogłoszone głosami dwóch pierwszych członków rady.
Przedstawicielka związana z obozem rządzącym odmówiła uznania wyniku, twierdząc, że w kraju dochodzi do „zamachu wyborczego”. Złożyła również zawiadomienie do prokuratury, otwierając drogę do możliwego sporu sądowego.
Protesty i napięcia społeczne
Przeciągające się liczenie głosów oraz decyzja o ogłoszeniu zwycięstwa Asfury doprowadziły do protestów w całym kraju. Największe demonstracje odbywały się w Tegucigalpie, gdzie tysiące zwolenników partii Libre oskarżały władze o fałszerstwa wyborcze i sprzyjanie prawicowemu establishmentowi.
Ustępująca prezydent Xiomara Castro wielokrotnie ostrzegała, że Honduras staje się areną „zamachu wyborczego”, wskazując również na ingerencję zagraniczną, przede wszystkim ze strony Stanów Zjednoczonych.
Zarzuty korupcyjne wobec nowego prezydenta
Społeczny gniew wobec wyniku wyborów wzmacniają również wieloletnie kontrowersje wokół samego Nasry’ego Asfury. Polityk ten był w przeszłości wielokrotnie oskarżany o poważne nadużycia finansowe w czasie, gdy pełnił funkcję burmistrza Tegucigalpy w latach 2014–2022. Prokuratura zarzucała mu defraudację środków publicznych, pranie pieniędzy, fałszowanie dokumentów oraz nadużycie władzy.
Według śledczych w latach 2017–2018 Asfura miał wyprowadzić z miejskiej kasy ponad 28 milionów lempirów poprzez system tzw. funduszy rotacyjnych i zwrotów wydatków. Środki te – jak twierdziła prokuratura – trafiały na kampanie polityczne, rachunki kart kredytowych oraz prywatne wydatki, w tym luksusowe zakupy. W sprawie pojawiały się również zarzuty transferowania publicznych pieniędzy na prywatne konta bankowe oraz kierowania płatności do firm powiązanych z jego otoczeniem biznesowym.
Dodatkowe kontrowersje przyniosły ujawnienia tzw. Pandora Papers, które wskazywały na istnienie spółek offshore powiązanych z Asfurą w Panamie. Firmy te miały otrzymywać wielomilionowe kontrakty od instytucji publicznych, w których Asfura posiadał wpływy, co rodziło poważne podejrzenia konfliktu interesów.
W 2020 roku prokuratura wnioskowała o postawienie Asfury przed sądem za pranie pieniędzy i defraudację. Sprawa ciągnęła się przez kilka lat, a część majątku polityka została czasowo zajęta. Ostatecznie w grudniu 2025 roku Sąd Najwyższy anulował zarzuty, kończąc postępowanie bez procesu. Lewica oraz organizacje społeczne określają tę decyzję jako polityczną ochronę establishmentu i przykład bezkarności elit. Sam Asfura konsekwentnie unikał publicznych odpowiedzi na pytania mediów dotyczące tych spraw.
Otwarte wsparcie ze strony USA
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów kampanii było jawne i bezpośrednie zaangażowanie Donalda Trumpa. Prezydent USA publicznie poparł Asfurę, grożąc ograniczeniem pomocy dla Hondurasu w przypadku jego porażki. Pozostałych kandydatów przedstawiał jako zagrożenie ideologiczne i sojuszników wrogich reżimów.
Dodatkowe emocje wzbudziła decyzja Trumpa o ułaskawieniu byłego prezydenta Hondurasu Juana Orlando Hernándeza, skazanego w USA na 45 lat więzienia za handel narkotykami i bronią, a jednocześnie politycznego sojusznika Asfury.
Powrót prawicy do władzy
Zwycięstwo Nasry’ego Asfury oznacza koniec czteroletnich rządów lewicy w Hondurasie i wyraźny powrót konserwatywnej, proamerykańskiej prawicy do władzy. Zmiana ta wpisuje się w szersze przetasowania polityczne w Ameryce Łacińskiej, ale w Hondurasie odbywa się w atmosferze głębokiego kryzysu zaufania do instytucji państwowych.
Nowy prezydent obejmie urząd w kraju spolaryzowanym, zmęczonym korupcją elit i oskarżeniami o ingerencję zewnętrzną. Dla wielu Honduranów jego zwycięstwo nie oznacza stabilizacji, lecz powrót starego porządku, który lewica próbowała – z różnym skutkiem – zakwestionować.









