Houston, mamy problem

25 gru 2025

Kultowa fraza, część komunikatu pomiędzy załogą Apollo 13 a Centrum Lotów Kosmicznych w Houston. To była konstatacja, stwierdzenie, że misja nie zakończy się sukcesem, nie będzie kolejnego lądowania na Księżycu. W sumie kosmonauci mieli inny problem, jak wrócić na Ziemię.

Byli wytrenowali, dysponowali wiedzą o statku, technice i urządzeniach. Wrócili.

Byli nauczeni rozwiązywania problemów.

W ostatnich dniach przemknęły przez Internet wstępne wyniki badania Międzynarodowego Badania Kompetencji Osób Dorosłych PIAAC. To druga tura tego badania, które zrealizowano w 2022 roku. Pierwsza tura odbyła się w latach 2011–12. Pełny raport z pierwszej tury jest dostępny w sieci.

Co nowego znajdzie się w najnowszym raporcie? Na razie dowiadujemy się, że wśród badanych państw polscy obywatele wykazali się nieomal najmniejszymi umiejętnościami rozwiązywania problemów.

Wyniki badania wskazują, że niewiele ponad 40% badanych wykazuje wiedzę i umiejętności rozwiązywania problemów. Ponad połowa zaś ich nie wykazuje. Co ciekawe grupa „przeciętna”, osiągająca poziom drugi, stanowi ok. 30% grupy badanej i w tym zakresie nasze społeczeństwo nie odbiega znacząco od pozostałych. Różni nas to, że mamy niemal śladową liczbę badanych w grupie dobrej (wskaźnik na poziomie 4) i znacząco mniejszą grupę na poziomie „trzecim”.

Niejako zamiast nich mamy bardzo dużą grupę na poziomie „zerowym” i „dopuszczającym” (wskaźnik na poziomie 1). Ponad połowa badanych (55%) nie jest w stanie samodzielnie rozwiązać żadnego problemu. Elitarna grupa „czwórek i piątek” to mniej niż 1%, a w najlepszych społecznościach (Finlandia, Norwegia, Szwecja, Japonia) to 5% i więcej.

Wnioski, jakie mogą się nasunąć, nie wyglądają dobrze. Elita jest u nas cieniutka jak bibuła, ale proszę się nie martwić: i tak jej prawie nikt nie słucha. Zresztą spora jej część skupia się na rozwiązywaniu wyłącznie własnych problemów i chyba robi to skutecznie.

Ci, którzy cokolwiek potrafią, też skupiają się na swoich indywidualnych problemach. Mało kto ma czas, ochotę i możliwości, by proponować rozwiązania problemów społecznych i gospodarczych.

Problemem nieujętym w badaniach jest podstawowa przecież kwestia, jaką jest zdolność do dostrzegania realnie istniejących problemów. To oczywiście wymaga wiedzy i umiejętności krytycznego myślenia. Ten niezbadany parametr też występuje u nielicznych jednostek. Zapewne też u coraz mniejszej ilości, bo nasza szkoła nie uczy krytycznego myślenia, a i wśród tych wyższych (powiedzmy) uczelni coraz trudniej trafić na takie, na których uda się tego nauczyć.

Polską specyfiką, a może nawet regułą, jest też to, że w wypadku realnego bądź choćby tylko pozornego konfliktu pomiędzy interesem prywatnym a publicznym, u rządzących niemal zawsze wygrywa prywatny.

Tak jak po transformacji nie udało nam się w całości sprywatyzować usług publicznych, tak udało się niemal całkowicie sprywatyzować odpowiedzialność za życie jednostek. Sprywatyzowano problemy i brak problemów. Tylko odpowiedzialność polityki została publiczna. Całe społeczeństwo ma odpowiadać za błędne lub egoistyczne decyzje rządzących. W końcu to społeczeństwo ich wybiera. O ile nie wybierają się już sami.

Życzę wszystkim Świąt bez problemów.


Źródło: aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać...

Sprawdź również

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...