Wlazły najlepszy w PLS

Z okazji jubileuszu 20-lecia istnienia Polskiej Ligi Siatkówki, zorganizowano plebiscyt na najlepszego zawodnika męskiej ligi. Wygrał go mistrz świata z 2014 roku i wieloletni filar Skry Bełchatów Mariusz Wlazły. Kibice dokonali też wyboru najlepszej drużyny 20-lecia oraz najlepszego trenera.

Najwięcej głosów w wyborach na najlepszego gracza dwudziestolecia Polskiej Ligi Siatkówki otrzymał Mariusz Wlazły, na którego wskazało aż 44 procent uczestników plebiscytu. Drugi w tej klasyfikacji Michał Winiarski dostał tylko siedem procent głosów, trzeci Paweł Zagumny sześć procent, a czwarty Sebastian Świderski pięć procent. „Minęło 20 lat funkcjonowania ligi zawodowej w Polsce, więc chcieliśmy przypomnieć sobie najlepszych zawodników, którzy występowali w naszych klubach i wybrać tych najbardziej wybitnych. Dość powiedzieć, że choć do każdego miejsca w drużynie dwudziestolecia kandydowało po pięciu graczy, to już sam wybór kandydatów był bardzo trudny. To pokazało nam, jak wyśmienitych graczy mieliśmy szansę podziwiać na boiskach PlusLigi” – stwierdził Paweł Zagumny, jeden z laureatów plebiscytu, dzisiaj jednak występujący w roli prezesa Polskiej Ligi Siatkówki S.A.
Trudno nie przyznać mu racji. PlusLiga w XXI wieku jest przecież rozgrywkami w kraju dwukrotnych mistrzów świata (2014 i 2019) oraz mistrzów Europy z 2009 roku. Ale oprócz tych najwyższych laurów, nasi siatkarze wywalczyli też w 2006 roku wicemistrzostwo świata, brązowy medal ME 2011, wygrali w 2012 roku Ligę Światową, zdobywali też srebrne i brązowe medale w Pucharze Świata.
Nasze klubowe zespoły także odnosiły sukcesy w europejskich pucharach, zdobywając wiele medali w rozgrywkach organizowanych w XXI wieku. Miarą znaczenie PlusLigi w Europie jest choćby to, że w nowym sezonie Ligi Mistrzów będzie mogła ponownie wystawić do gry trzy zespoły.
Wlazły został też oczywiście uznany za najlepszego atakującego 20-lecia PLS. Byłego już gracza PGE Skry Bełchatów w najlepszej drużynie widziało aż 85 procent głosujących. Najlepszym rozgrywającym został Paweł Zagumny (75 procent), najlepszym libero Paweł Zatorski (73 procent), najlepszym środkowym Piotr Nowakowski (67 procent), a najlepszym przyjmującym Michał Winiarski (76 procent). Ponadto w drużynie marzeń znaleźli się rozgrywający Benjamin Toniutti, atakujący Gyorgy Grozer, libero Krzysztof Ignaczak, środkowi Srecko Lisinac, Karol Kłos i Arkadiusz Gołaś oraz przyjmujący Michał Kubiak, Bartosz Kurek i Stephane Antiga. Tu trzeba wyjaśnić, że choć Kurek w ostatnich latach występuje jako atakujący, to w plebiscycie kandydował jako przyjmujący, bo większość lat w PlusLidze grał właśnie na tej pozycji. Do drużyny 20-lecia kandydowało po 10 atakujących, rozgrywających i libero oraz po 20 przyjmujących i środkowych. MVP wybierano spośród wszystkich kandydatów. Na liście trenerów znalazło się 10 nazwisk, a zwyciężył Andrea Anastasi. Włoch obecnie prowadzi Vervę Warszawa Orlen Paliwa, a wcześniej był szkoleniowcem Trefla Gdańsk (2014–2019) i reprezentacji Polski (2011–2013).
Wyniki głosowania na MVP 20-lecia Polskiej Ligi Siatkówki: 1. Mariusz Wlazły – 44 procent, 2. Michał Winiarski – 7 procent, 3. Paweł Zagumny – 6 procent, 4. Sebastian Świderski – 5 procent.
Wyniki głosowania na „drużynę marzeń 20-lecia PLS.
Rozgrywający (10 kandydatów, dwa miejsca): 1. Paweł Zagumny – 75 procent, 2. Benjamin Toniutti (Francja) – 40 procent, 3. Miguel Angel Falasca (Argentyna) – 27 procent, 4. Fabian Drzyzga – 21 procent.
Atakujący (10 kandydatów, dwa miejsca): 1. Mariusz Wlazły – 85 procent, 2. Gyorgy Grozer (Niemcy) – 46 procent, 3. Paweł Papke – 21 procent, 4. Dawid Konarski – 12 procent.
Libero (10 kandydatów, dwa miejsca): 1. Paweł Zatorski – 73 procent, 2. Krzysztof Ignaczak – 72 procent, 3. Piotr Gacek – 26 procent, 4. Damian Wojtaszek – 9 procent.
Środkowi (20 kandydatów, cztery miejsca): 1. Piotr Nowakowski – 67 procent, 2. Srecko Lisinac (Serbia) – 53 procent, 3. Karol Kłos – 44 procent, 4. Arkadiusz Gołaś – 39 procent, 5. Daniel Pliński – 38 procent, 6. Marcin Możdżonek – 27 procent, 7. Mateusz Bieniek – 27 procent, 8. Łukasz Kadziewicz – 25 procent.
Przyjmujący (20 kandydatów, 4 miejsca): 1. Michał Winiarski – 76 procent, 2. Michał Kubiak – 49 procent, 3. Bartosz Kurek – 47 procent, 4. Stephane Antiga (Francja) – 45 procent, 5. Sebastian Świderski – 41 procent, 6. Dawid Murek – 28 procent, 7. Piotr Gruszka – 20 procent, 8. Facundo Conte (Argentyna) – 20 procent.
Trener (10 kandydatów, jedno miejsce): 1. Andrea Anastasi (Włochy) – 36 procent, 2. Waldemar Wspaniały – 13 procent, 3. Andrzej Kowal – 12 procent, 4. Daniel Castellani (Argentyna) – 11 procent.

Kurek czmychnął z ONICO

Bartosz Kurek nie zostanie na przyszły sezon w zespole ONICO Warszawa, do którego dołączył w grudniu ubiegłego roku po rozpadzie ekipy Stoczni Szczecin. Siatkarz przymierza się do gry za granicą.

W barwach stołecznej drużyny Kurek zdążył rozegrać piętnaście meczów, w tym dwa w Pucharze Polski. Zdobył w nich 266 punktów, czterokrotnie otrzymał za swoje występy nagrodę dla najlepszego gracza meczu (MVP). Nasz reprezentacyjny siatkarz, uznany za najlepszego zawodnika ubiegłorocznych, zwycięskich dla biało-czerwonych mistrzostw świata, nie dokończył jednak sezonu, bo z powodu urazu kręgosłupa musiał poddać się operacji, po której wciąż jeszcze przechodzi rekonwalescencję.

Działacze ONICO Warszawa chcieli go zatrzymać za wszelką cenę, nawet kosztem odprawienia z klubu trenera Stephane’a Antigi, za którym Kurek nie przepada po tym, jak francuski szkoleniowiec nie wziął go do drużyny na mistrzostwa świata w 2014 roku, wygrane jak wiadomo przez biało-czerwonych. Negocjacje dotyczące przedłużenia umowy z zawodnikiem trwały przez wiele tygodni i ostatecznie zakończyły się fiaskiem. „Jeszcze niedawno wszyscy byliśmy przekonani, że parafowanie nowego kontraktu jest tylko kwestią czasu. Ale z niezależnych od nas przyczyn ostatecznie umowy z Kurkiem nie udało się sfinalizować” – wyjaśnił prezes ONICO Warszawa Piotr Gacek.

Decyzji siatkarza nie zmieniło nawet przejęcie zespołu przez trenera Andreę Anastasiego. Prawdopodobnie Kurek przyjmie ofertę z kubu zagranicznego. Ostatnio dostał propozycję gry we włoskim Vero Volley Monza, ale zainteresowany pozyskaniem polskiego siatkarza jest także aktualnym mistrz Italii Cucine Lube Civitanova.

 

Obiecujące testy formy siatkarzy przed MŚ 2018

Nasz siatkarska reprezentacja przed wylotem na mistrzostwa świata rozegrała w Szczecinie dwa sparingowe mecze z zespołem Belgii. Biało-czerwoni wygrali oba spotkania po 3:1 i zaprezentowali obiecująca formę.

 

Po raz ostatni reprezentacja Polski siatkarzy grała w Szczecinie 20 lat temu. To szczęśliwe miasto dla biało-czerwonych, bo przed potyczkami z Belgią rozegrali tu sześć meczów i tylko jeden z nich przegrali – w 1979 roku z Japonią. Teraz ich bilans będzie jeszcze lepszy, bo po dwóch efektownych zwycięstwach nad belgijską drużyną aktualny bilans występów naszej siatkarskiej reprezentacji w Szczecinie wynosi 8-1. Jeszcze lepiej prezentują się statystyki ostatnich przed mistrzostwami świata spotkań kontrolnych. Podopieczni Vitala Heynena rozprawili się dwukrotnie z Kameruńczykami, następnie wygrali trzy mecze w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, kolejno z Kanadą, Francją i Rosją, a teraz rozprawili się z mocną ekipą Belgii, której trenerem jest były selekcjoner biało-czerwonych Andrea Anastasi.
Oba mecze w wypełnionej niemal do ostatniego miejsca szczecińskiej Neto Arenie były do siebie podobne. Nasi siatkarze zaczynali z impetem, ale po jednym lub dwóch wygranych setach przytrafiały im się krótkie przestoje, które rywale skrzętnie wykorzystywali. Po reprymendzie od trenera Vitala Heynena biało-czerwoni szybko jednak wracali na zwycięską ściekę. Ostatecznie pokonali Belgów dwukrotnie po 3:1 (25:23, 25:16, 20:25 i 25:22, a w drugim spotkaniu 25:21, 25:27, 25:14 i 25:18). „Mamy teraz dwa dni wolnego, złapiemy trochę świeżości i będzie jeszcze lepiej” – zapewniał Artur Szalpuk.
Polacy mistrzostwa świata zaczną 12 września od meczu z Kubańczykami. W grupie D zmierzą się jeszcze Bułgarią, Finlandią, Iranem i Portoryko.