Biały Dom ujawnia „obcych”

29 maj 2026

Wyglądało to jak zapowiedź kolejnego sezonu „Z Archiwum X” z Mulderem i Scully. Oficjalny profil Białego Domu wrzucił wygenerowany przez AI filmik z hasłem „They walk among us” i link do Aliens.Gov, wszystko w oprawie taniego thrillera o UFO.

Administracja Donalda Trumpa opowiada tam, że przez 60 lat rząd USA ukrywał pilnie strzeżoną tajemnicę. „Obcy” mieli żyć wśród Amerykanów, mieszkać w ich sąsiedztwie, robić zakupy w tych samych sklepach, chodzić do tych samych szkół co ich dzieci i prowadzić pozornie normalne życie. Jedynym wyjątkiem ma być to, że „oni tu nie należą”.

Po tej krótkim science-fiction spodziewanie lub niespodziewanie wjeżdża polityka deportacyjna. Strona pokazuje licznik „spotkań”, mapę zatrzymań ICE, link do zgłaszania „podejrzanych obcych” i wyjaśnienie, że nie było żadnych „małych zielonych ludzików”, bo „obcymi” są „miliony nielegalnych”, które miały „najechać” Stany Zjednoczone. Finał brzmi jak hasło z wiecu Trumpa. Zabezpieczyć granicę. Deportować wszystkich.

Ha, ha. Bardzo śmieszne. Tyle że te bzdury wrzuca oficjalna strona najważniejszego urzędu Stanów Zjednoczonych. Biały Dom bierze estetykę UFO, przykleja ją do ludzi i produkuje figurę intruza, którego należy wypatrzyć, zgłosić, zatrzymać i odesłać. To jest dosłowne odczłowieczenie.

Według tej opowieści migrant nie przyjeżdża do pracy, nie ucieka przed biedą, przemocą albo rozpadem własnego kraju, nie próbuje przeżyć w gospodarce od dekad korzystającej z taniej pracy ludzi bez pełnych praw. On „infiltruje społeczeństwo”, „przybywa pod osłoną ciemności” i „nie należy tutaj”.

Zwolennicy Trumpa mogą wyciągają już na X (dawniej Twitter) słownik prawniczy i tłumaczą, że „alien” w amerykańskim prawie oznacza cudzoziemca. Na tej dwuznaczności oparto cały numer. Wzięli urzędowy termin i dokleili mu obraz kosmity, intruza oraz istoty spoza wspólnoty.

Przypominam, że mowa o kraju zbudowanym przez przybyszy, osadników, migrantów i potomków ludzi, którzy sami przyszli na ziemię należącą do innych. W państwie powstałym z kolonizacji, podbojów, przesiedleń i kolejnych fal migracji Biały Dom nagle odkrywa, że zagrożeniem są ludzie „spoza wspólnoty”. Dosłownie intruz krzyczy na intruza, że ten jest intruzem…

W całości chodzi o to, że łatwiej deportuje się „obcego” niż człowieka, którego dziecko siedzi w szkolnej ławce obok dziecka obywatela USA. Łatwiej zgłosić „podejrzanego aliena” niż sąsiada pracującego w restauracji, sprzątającego hotel, remontującego dom albo opiekującego się cudzymi dziećmi.

Komitet ONZ ds. likwidacji dyskryminacji rasowej ostrzegał już wcześniej, że przedstawianie migrantów jako przestępców, ciężaru i zagrożenia może napędzać dyskryminację oraz przemoc. Biały Dom nie wycofał się z takiego języka. Zaostrzył go i dopisał mu scenografię z serialu o UFO z lat 90., w której zatrzymanie człowieka wygląda jak schwytanie istoty z innej planety.

Tak wygląda dziś baaaardzo poważne państwo amerykańskie. Czego się nie zrobi, żeby przykryć sprawę akt Epsteina.


Link do strony, którą warto zobaczyć, żeby sprawdzić jak mocno upadło państwo amerykańskie https://www.whitehouse.gov/aliens/

Najnowsze

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo polskich szkołach.

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo polskich szkołach.

Ponad połowa Polaków dostrzega fatalny stan bezpieczeństwa w naszych szkołach. 54,4% ankietowanych uważa, że uczniowie są narażeni na agresję i przemoc, co wywołuje alarmujące pytania o efektywność interwencji. Statystyki mogą być mylące – niska liczba zgłoszeń nie jest dowodem bezpieczeństwa, a luki w ochronie wywołują coraz większy niepokój. Co gorsza, szkoły często reagują dopiero na widoczne szkody, ignorując wcześniejsze sygnały. Bez wsparcia z wyższych szczebli administracji, nasze dzieci dalej będą narażone na ryzyko, a dyrektorzy stracą zaufanie do systemu. Jak długo jeszcze będziemy milczeć?

3 listopada Ameryka rozliczy Trumpa. Miliardy dolarów w kampanii, a zwykli ludzie liczą rachunki

3 listopada Ameryka rozliczy Trumpa. Miliardy dolarów w kampanii, a zwykli ludzie liczą rachunki

3 listopada Amerykanie staną przed kluczowym wyborem, który określi przyszłość Kongresu. Trump intensyfikuje kampanię, ale coraz więcej obywateli ma tego dość – rosnące koszty życia ich przytłaczają. Miliarderzy, jak Musk, bombardują politykę pieniędzmi, a elity odwracają wzrok od realnych problemów zwykłych ludzi. To są wybory o wszystko!

Sprawdź również

Chiny i Francja przeprowadziły 28. dialog strategiczny

Chiny i Francja przeprowadziły 28. dialog strategiczny

Najwyższy rangą przedstawiciel chińskiej dyplomacji Wang Yi przeprowadził w sobotę w Datong w prowincji Shanxi 28. dialog strategiczny Chiny–Francja z doradcą dyplomatycznym prezydenta Francji Emmanuelem Bonne’em. Wang Yi, członek Biura Politycznego Komitetu...