Piłka ręczna: Liga Mistrzów EHF podzielona na grupy

Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce poznali przeciwników w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów EHF w nowym sezonie. Kielczanie zagrają m.in. z FC Barcelona Lassa, Paris Saint-Germain HB, Flensburg-Handewitt i Telekomem Veszprem. Władze europejskiej federacji nie przyznały ekipie Orlenu Wisły Płock miejsca w fazie grupowej Ligi Europy.

Szesnaście drużyn zakwalifikowanych do rozgrywek Ligi Mistrzów podzielono na dwie grupy. Podczas losowania obowiązywała zasada, że do jednej grupy nie mogły trafić kluby z tego samego kraju, a po dwóch przedstawicieli mają w tych rozgrywkach Francja, Niemcy i Węgry. Ostatecznie drużyna Łomży Vive, 16-krotni mistrzowie Polski i triumfatorzy Ligi Mistrzów z sezonu 2015/2016, trafili do grupy B, w której ich rywalami będą: Paris Saint-Germain HB, FC Barcelona Lassa, Flensburg-Handewitt, Telekomem Veszprem, FC Porto Sofarma, Dinamo Bukareszt i Motor Zaporoże. Pierwsze spotkanie kielczanie rozegrają na wyjeździe z Dinamem Bukareszt.
W tej edycji Ligi Mistrzów warunkowo została dopuszczona z powodów finansowych drużyna Vardaru Skopje. Macedoński klub będzie musiał zdeponować w EHF depozyt w wysokości jednego miliona euro, płatny w dwóch ratach (pierwsza do 13 lipca, druga do 27 lipca). Jeśli nie spełni tego warunku, to w Lidze Mistrzów Vardar zostanie zastąpiony przez mistrza Słowenii Gorenje Velenje.
Drużyny, które zajmą pierwsze i drugie miejsce w grupach bezpośrednio awansują do ćwierćfinału. Zespoły z miejsc 3-6 zagrają w barażach o miejsce w najlepszej ósemce rozgrywek. Mecze będą rozgrywane w środy i czwartki. Pierwsza kolejka zaplanowana została na 15-16 września. Final Four tradycyjnie odbędzie się w Kolonii.
Władze EHF już po raz drugi nie przyznały „dzikiej karty” w Lidze Mistrzów drugiemu z polskich zespołów, Orlenowi Wiśle Płock. Mało tego, nie przyznały „Nafciarzom” nawet miejsca w grupie 11 zespołów, które zakwalifikowano do fazy grupowej bez konieczności przebijania się przez kwalifikacje. W tym gronie są mistrzowie swoich krajów: Riihimaeki Cocks (Finlandia), Czechowskie Niedźwiedzie (Rosja), RK Gorenje Velenje (Słowenia), IK Savehof (Szwewcja), Pfadi Winterthur (Szwajcaria) i Tatran Preszów (Słowacja) oraz drużyny z czołowych lig europejskich – SC Magdeburg (Niemcy), HBC Nantes (Francja), Bidasoa Irun (Hiszpania), Eurofarm Rabotnik (Macedonia Północna) i Grundfos Tatabanya (Węgry). Trochę to dziwne, bo w poprzednim sezonie szczypiorniści Orlenu Wisły zajęli 4. miejsce w Lidze Europy EFH, będąc w turnieju Final Four jedyną drużyną spoza niemieckiej Bundesligi. „Nafciarzy” jeszcze liczą, że europejska federacja przyzna im „dziką kartę”.


Liga Mistrzów EHF
Grupa A:

MOL-Pick Szeged (Węgry), THW Kiel (Niemcy), HC Vardar 1961 Skopje (Macedonia Północna), Aalborg Handbold (Dania), Mieszkow Brześć (Białoruś), Montpellier HB (Francja), PPD Zagrzeb (Chorwacja), Elverum Handball (Norwegia);
Grupa B:

FC Barcelona Lassa (Hiszpania), Paris Saint-Germain HB (Francja), FC Porto Sofarma (Portugalia), Łomża Vive Kielce (Polska), SG Flensburg-Handewitt (Niemcy), Telekom Veszprem (Węgry), Dinamo Bukareszt (Rumunia), Motor Zaporoże (Ukraina).

48 godzin sport

Zawiesili skoczka w dal
Reprezentant RPA Luvo Manyonga, wicemistrz olimpijski 2016 i mistrz świata 2017 w skoku w dal, który był od stycznia tymczasowy zawieszony za naruszenie przepisów antydopingowych dotyczących miejsca pobytu, został ostatecznie przez światową federację lekkoatletyczną zdyskwalifikowany na cztery lata. To oznacza, że nie wystąpi nie tylko w rozpoczynających się 23 lipca igrzyskach olimpijskich w Tokio, ale również w następnych w 2024 roku w Paryżu. Kara jest surowa, ponieważ Manyonga w przeszłości już był raz zdyskwalifikowany.

Pogoń ma dobrych juniorów
Młodzi piłkarze Pogoni Szczecin w ostatniej 30. kolejce Centralnej Ligi Juniorów wygrali 2:0 z rówieśnikami z Zagłębia Lubin i tym zwycięstwem przypieczętowali triumf w tych rozgrywkach, zdobywając drugie w historii mistrzostwo Polski juniorów (poprzednio zwyciężyli w sezonie 1985/86).

Trawa nie służy Linette
Magda Linette (WTA 44) odpadła w pierwszej rundzie eliminacjach do turnieju WTA 500 na trawiastych kortach w Eastbourne (pula nagród 565,5 tys. dolarów). Polka po 152 minutach walki przegrała z Włoszka Camilą Giorgi (WTA 76) 7:6(3), 4:6, 4:6. To druga porażka Linette z Giorgi na zawodowych kortach (bilans 1-2). Wcześniej uległa jej w II rundzie halowym turnieju w Katowicach w 2015 roku, natomiast była od niej lepsza w 2019 roku w imprezie WTA 250 w nowojorskim Bronksie.

Polki daleko od Final Four w Rimini
Rywalizująca w Rimini w Lidze Narodów reprezentacja Polski siatkarek przegrała z zespołami USA i Chin po 0:3. Przez zaplanowanym na niedzielne popołudnie ostatnim spotkaniem w rozgrywkach, z ekipą Rosji, biało-czerwone zajmowały w stawce 16 drużyn 12. miejsce z dorobkiem 13 punktów. Na czele znajdowały się ekipy USA, przed Brazylią, Japonią i Turcją. Te cztery zespoły zagrają w Final Four turnieju.

Wypadek w Rajdzie Polski
Podczas rozgrywanego w minioną sobotę na Mazurach odcinka specjalnego Rajdu Polski doszło do wypadku. Jeden z samochodów wypadł z trasy i wpadł na dwie osoby przyglądające się wyścigowi na poboczu drogi. Poszkodowani odnieśli obrażenia i zostali przetransportowani do szpitala. Do wypadku doszło w okolicach Nowego Młyna. Po tym zdarzeniu wyścig został przerwany

Udany sparing koszykarek
Reprezentacja Polski koszykarek pokonała po raz drugi Austrię, tym razem 74:49 (11:22, 9:16, 19:16, 10:20) w towarzyskim meczu rozegranym w Oberwarcie. W piątek biało-czerwone wygrały 72:61. Był to ostatni sparing Polek podczas letniego zgrupowania. Wcześniej Polki przegrały towarzysko z uczestniczkami finałów mistrzostw Europy (Słowacją, Chorwacją i trzykrotnie ze Słowenią). Jesienią biało-czerwone zagrają w eliminacjach mistrzostw Europy 2023.

Są już bilety na LGP w Wiśle
Od minionego piątku trwa sprzedaż biletów na zawody Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle, które odbędą się w dniach 16-18 lipca. Łącznie do sprzedaży ma trafić ponad cztery tysiące biletów, co stanowi połowę całkowitej pojemności trybun wokół obiektu im. Adama Małysza. Na więcej nie pozwalają przepisy epidemiczne. Organizatorzy rozprowadzą wejściówki w trzech etapach. Od piątku przez tydzień w ofercie są bilety na miejsca numerowane siedzące, a także indywidualne karnety na cały weekend. Od 25 czerwca przez tydzień będzie można nabyć wejściówki na miejsca stojące, a także miejsca numerowane na trybunach z krzesełkami. Trzeci okres sprzedaży rozpocznie się 14 lipca i potrwa do końca zawodów. W tegorocznej edycji LGP w Wiśle rywalizować będą także kobiety. W piątek, 16 lipca będzie odbędą się treningi i kwalifikacji dla zawodniczek i zawodników, w sobotę o 13.00 rywalizację rozpoczną panie, a o 17:35 panowie. Tak samo będzie też w niedzielę.

Kadra Francji już ustalona
Trener reprezentacji Francji siatkarzy Laurent Tillie po czterech tygodniach zmagań w Lidze Narodów podjął decyzję co do składu kadry olimpijskiej. Szkoleniowiec ogłosił nazwiska powołanych na turniej zawodników po meczu z Włochami. Spośród 12 zawodników sześciu brało udział w IO 2016 w Rio de Janeiro – Benjamin Toniutti, Earvin Ngapeth, Kevin Tillie, Trevor Clevenot, Nicolas Le Goff oraz Jenia Grebennikov. Pozostała szóstka graczy to Antoine Brizard, Jean Patry, Stephen Boyer, Daryl Bultor, Barthelemy Chinenyeze i Yacine Louati.

Polubili Łomżę Vive Kielce
Trener Tałant Dujszebajew przedłużył o pięć lat, do 2028 roku, umowę z zespołem mistrza Polski piłkarzy ręcznych Łomżą Vive Kielce. Z kieleckim klubem na dłużej związali się także jego synowie Daniel (do 2026 roku) i Alex (do 2025), bramkarz Andreas Woff (do 2028) i obrotowy Nicolas Tournat (do 2027).

Przesadził z alkoholem
Najsłynniejszy islandzki piłkarz w historii Eidur Gudjohnsen został w ubiegłym tygodniu nagrany w centrum Reykjaviku jak zachowuje się nieobyczajnie pod wpływem alkoholu. Wybuchł skandal, bo 43-letni obecnie gwiazdor futbolu jest asystentem trenera kadry Islandii. Jego macierzysta federacja ukarała go za ten wyskok pisemną reprymendę i wysłała na przymusowy urlop, ale pozostawiła na posadzie. Gudjohnsen, w przeszłości gracz m.in. Chelsea Londyn i FC Barcelona, musiał jednak zadeklarować, że takie bulwersujące sytuacje z jego udziałem nie będą już miały miejsca.

Skra Częstochowa w I lidze
Baraże o awans do I ligi piłkarskiej zakończyły się sukcesem zespołu Skry Częstochowa. W półfinale częstochowianie pokonali Chojniczankę Chojnice 1:0, zaś w finale 3:0 KKS 1925 Kalisz (w półfinale ta drużyna wygrała po rzutach karnych z Wigrami Suwałki). Skra po raz ostatni na zapleczu ekstraklasy występowała w 1952 roku.

48 godzin sport

Sparta zdemolowała Falubaz
W rozegranej w miniony weekend 7. kolejce żużlowej PGE Ekstraligi zespół Falubazu Zielona Góra doznał najwyższej w historii tego klubu porażki na własnym torze, przegrywając ze Spartą Wrocław 27:63. W pozostałych spotkaniach Włókniarz Częstochowa pokonał GKM Grudziądz 54:36, Stal Gorzów wygrała z Apatorem Toruń 50:40, a Motor Lublin zwyciężył broniącą mistrzowskiego tytułu Unię Leszno 49:41. Na półmetku rozgrywek liderem jest Motor (11 pkt), przed Spartą (10 pkt), Stalą (10 pkt), Unią (8 pkt), Włókniarzem (8 pkt), Apatorem (4 pkt) i GKM Grudziądz (3 pkt). Ostatnie, spadkowe miejsce w lidze zajmuje Falubaz z dorobkiem dwóch punktów. W klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi pierwszą lokatę zajmuje Bartosz Zmarzlik (Stal) ze średnią biegową 2,649 pkt. Dwa kolejne miejsca w zestawieniu zajmują Maciej Janowski (Sparta – 2,553 i Janusz Kołodziej (Unia) – 2,464 pkt..

Copa America w Brazylii
Tegoroczny turniej Copa America miał się odbyć w Kolumbii i Argentynie, ale oba kraje w ostatniej chwili wycofały się z organizacji imprezy – Kolumbijczycy z powodu niepokojów społecznych, a Argentyńczycy z obawy przed rozprzestrzenienie się koronawirusa. W tej sytuacji roli gospodarza podjęła się Brazylia. Czasu ma niewiele, bo turniej ma się odbyć zgodnie z planem, czyli w dniach 13 czerwca – 10 lipca. Tytułu mistrzowskiego w Copa America bronią Brazylijczycy, a oprócz nich w turnieju zagrają reprezentacje Kolumbii, Ekwadoru, Peru, Wenezueli, Argentyny, Boliwii, Chile, Paragwaju i Urugwaju. Turniej będzie transmitowany na antenie TVP Sport.

Puchar dla Łomży Vive
Szczypiorniści Łomży Vive Kielce wygrali rozgrywki o Puchar Polski. To pierwsze trofeum w obecnym sezonie zdobyte przez kielecki zespół, ale w historii to już jego 17. triumf w tych rozgrywkach. W rozegranym w Kaliszu finale kielczanie pokonali Azoty Puławy 42:20. Na najlepszego zawodnika meczu wybrano Szymona Sićko.

Obronili mistrzostwo Europy
Reprezentacja Polski w lekkiej atletyce mimo osłabienia brakiem kilku czołowych zawodniczek i zawodników, w rozegranych w miniony weekend na Stadionie Śląskim w Chorzowie Drużynowych Mistrzostwach Europy zdołała obronić mistrzowski tytuł. Biało-czerwoni wygrali 10 konkurencji, a w klasyfikacji generalnej zdobyli 181,5 pkt i wyprzedzili Włochów (179 pkt) oraz Brytyjczyków (174). Dalsze lokaty wywalczyły ekipy Niemiec (171), Hiszpanii (167), Francji (140) i Portugalii (97,5 pkt).

Rzucił Zastal dla Legii
Łukasz Koszarek po ośmiu sezonach spędzonych w barwach Enea Zastalu BC Zielona Góra zmienia klub i od nowego sezonu będzie zawodnikiem Legii Warszawa, czwartego zespołu minionych rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki. 37-letni koszykarz z zielonogórskim zespołem wywalczył pięć tytułów mistrza Polski. Z warszawskim klubem Koszarek podpisał dwuletni kontrakt.

Trenerskie roszady w Serie A
Po zakończeniu sezonu we włoskiej Serie A w kilku klubach doszło do zmiany trenerów. Największym zaskoczeniem była dymisja trenera mistrzowskiej drużyny Interu Mediolan Antonio Conte. Ale szkoleniowca zmienił też Juventus Turyn, którego władze rozczarowane tylko trzecią lokatą zdymisjonowały Andreę Pirlo, zastępując go Massimiliano Allegrim. Także szefowie SSC Napoli nie byli zadowoleni z pracy Gennaro Gattuso i tuż po ostatnim meczu sezonu wręczyli mu wypowiedzenie. Gattuso był bezrobotny tylko kilka godzin, bowiem z miejsca zatrudniła go Fiorentina. A w ekipie z Neapolu trenerskie rządy objął 62-letni Luciano Spalletti, w przeszłości szkoleniowiec m.in. Interu Mediolan, AS Roma i Zenita Petersburg

Aguero woli grać w Barcelonie
FC Barcelona poinformowała o pozyskaniu Sergio Aguero. Argentyńczyk ma być nowym motorem napędowym linii ofensywnej katalońskiego klubu. Doświadczony 32-letni napastnik ostatnie 10 sezonów spędził w Manchesterze City, do którego przeszedł z Atletico Madryt. W angielskim zespole rozegrał 390 meczów, w których strzelił 260 goli i zaliczył 73 asysty. W tym sezonie wywalczył z ekipa „The Citizens” mistrzostwo Anglii i doszedł do finału Ligi Mistrzów. Z „Dumą Katalonii podpisał dwuletni kontrakt.

Muzaj dołączył do Resovii
Walczący w Rimini o miejsce w kadrze na igrzyska olimpijskie w Tokio Maciej Muzaj w przyszłym sezonie będzie zawodnikiem Asseco Resovii Rzeszów. Dla 27-letniego reprezentanta Polski to powrót do PlusLigi po dwuletnich wojażach zagranicznych. Muzaj przez dwa sezony występował w zespołach rosyjskiej Super Ligi, najpierw w Gazpromie-Jugra Surgut, a ostatni w Uralu Ufa, skąd pod koniec lutego tego roku przeniósł się do Sir Sicoma Monini Perugia. W Polsce wcześniej był zawodnikiem PGE Skry Bełchatów, Trefla Gdańsk, ONICO Warszawa i Jastrzębskiego Węgla.

Przybyłko znów strzela w MLS
Występujący w barwach zespołu Philadelphia Union Kacper Przybyłko zdobył kolejnego gola w Major League Soccer w meczu z Portland Timbers. 28-letni polski napastnik trafił do siatki w 26. minucie, a pięć minut później zaliczył jeszcze asystę przy bramce zdobytej przez Sergio Santosa. Ekipa z Filadelfii zwyciężyła ostatecznie 3:0 i po ośmiu kolejkach spotkań obecnego sezonu z dorobkiem 14 punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej, tracąc trzy „oczka” do lidera New England Revolution. Przybyłko ma na koncie trzy gole i dwie asysty.

Tragedia w rodzinie Peterków
W wypadku drogowym zginął Urosz Peterka, były słoweński skoczek narciarski, brat Primoża Peterki. Do tragicznego we skutkach zdarzenia doszło w minioną niedzielę wieczorem, gdy na jadącego motocyklem Urosza najechała zawracająca na drodze ciężarówka. 39-letni narciarz zmarł w drodze do szpitala.

Klęska Łomży Vive Kielce w Lidze Mistrzów EHF

Szczypiorniści Łomży Vive Kielce w rewanżu na własnym boisku przegrali z francuskim HBC Nantes 31:34 (wcześniej we Francji wygrali 25:24) i 1/8 finału odpadli z rywalizacji o awans do Final Four Ligi Mistrzów EHF.

Dla ekipy Łomży Vive awans do Final Four Ligi Mistrzów był głównym celem w tym sezonie. Ale mocno skomplikowała sobie zadanie przegrywając 11 lutego spotkanie grupowe z Mieszkowem Brześć, przez co straciła drugie miejsce w grupie i zamiast o ćwierćfinał bić się z dużo słabszym słoweńskim RK Celje Pivovarna Lasko, przyszło im walczyć z mocnym HBC Nantes, a w perspektywie z jeszcze silniejszym węgierskim Telekom Veszprem, z którym kielczanie nigdy jeszcze nie wygrali dwumeczu.
I w tym sezonie już nie będą mieli okazji poprawić niekorzystnych statystyk w starciach z węgierskim potentatem, bo nie odpadli w 1/8 finału, chociaż w pierwszym meczu pokonali wicemistrzów Francji 25:24. Trenerem HBC Nantes jest jednak dobry znajomy trenera Dujszebajewa z czasów wspólnej gry w Ciudad Real, Hiszpan Alberto Entrerrios. Kielczanie nigdy wcześniej nie grali z HBC Nantes, bo ten zespół dopiero po raz czwarty występuje w Lidze Mistrzów. Ale mimo zwycięstwa na wyjeździe nikt w ekipie mistrzów Polski nie twierdził, że rewanż będzie tylko czystą formalnością.
A powinien być, bo ekipa HBC Nantes przyjechała do Kielc mocno osłabiona kadrowo, ale dublerzy nieoczekiwanie pokazali lwi pazur, zwłaszcza 23-letni rozgrywający Aymeric Minne, który nie grał w pierwszym meczu. W kieleckiej Hali Legionów należał do najlepszych na boisku.
Zespół Łomży Vive grała słabo praktycznie we wszystkich formacjach, ale mimo to jeszcze 58. minucie utrzymywał korzystny dla siebie remis 30:30, ale ostatecznie ulegli 31:34 i już w drugim sezonie z rzędu, a w czwartym z ostatnich pięciu, nie zagrają w Final Four Ligi Mistrzów. Na powtórzenie największego sukcesu w historii klubu, czyli zwycięstwo w finale Champions League, będą musieli poczekać co najmniej do następnych rozgrywek. Zagrają w nich, bo kolejnego mistrzostwa Polski nikt im nie zabierze.

48 godzin sport

Świątek walczy w Adelajdzie
Iga Świątek (na zdjęciu) nie zagrała z liderką rankingu WTA Ashleigh Barty w ćwierćfinale turnieju WTA w Adelajdzie. Australijka została wyeliminowana w 1/8 finału turnieju WTA przez Amerykankę Danielle Collins (WTA 37), przegrywając z nią 3:6, 4:6. I to właśnie z 27-letnią amerykańską tenisistką mistrzyni French Open 2020 w czwartek rano polskiego czasu zmierzyła się pojedynku o awans do półfinału, pokonując ją 6:2 Wcześniej Polka w 1/8 finału pokonała Australijkę Maddison Inglis (WTA 114) 6:1, 6:3. W pozostałych parach ćwierćfinałowych 30-letnia Łotyszka Anastasja Sevastova (WTA 56) przegrała 4:6, 7:6, 5:7 z 23-letnią Szwajcarką Jil Teichmann (WTA 61), 17-letnia Amerykanka Cori Gauff (WTA 52) pokonała 28-letnią rodaczką Shelby Rogers (WTA 53) 2:6, 6:4, 6:4, zaś 23-letnia Szwajcarka Belinda Bencic (WTA 12) wygrała 6:2, 6:4 z 26-letnią Australijką Storm Sanders (WTA 292). W pojedynkach o awans do finału Świątek zmierzy się z Teichmann, a Bencić z Gauff.

Gra piłkarska ekstraklasa
Zestaw par 19. kolejki. Piątek: Raków Częstochowa – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 18:00, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce); Warta Poznań – Lech Poznań, godz. 20:30, sędziuje Jarosław Przybył (Kluczbork). Sobota: Stal Mielec – Lechia Gdańsk, godz. 15:00, sędziuje Łukasz Szczech (Warszawa); Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice, godz. 17:30, sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz); Górnik Zabrze – Legia Warszawa, godz. 20:00, sędziuje Bartosz Frankowski (Toruń). Niedziela: Wisła Płock – Wisła Kraków, godz. 12:30, sędziuje Tomasz Kwiatkowski (Warszawa); Cracovia – Zagłębie Lubin, godz. 15:00, sędziuje Szymon Marciniak (Płock); Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin, godz. 17:30, sędziuje Piotr Lasyk (Bytom).

Legendarny golfista poszkodowany w wypadku drogowym
Jeden z najwybitniejszych golfistów wszech czasów Amerykanin Tiger Woods odniósł poważne obrażenia w wypadku drogowym, do jakiego doszło w miniony wtorek rano na przedmieściach Los Angeles. Doznał otwartego złamania kości piszczelowej i strzałkowej, które w szpitalu stabilizowano za pomocą pręta wprowadzonego do kości piszczelowej. Pozostałe uszkodzenia kości stopy i stawu skokowego ustabilizowano przy pomocy śrub. Takie informacje przekazał do mediów stwierdził Anish Mahajan, dyrektor generalny Harbour-UCLA Medical Center, gdzie trafił golfista po wypadku. W oświadczenia opublikowanym na oficjalnym profilu Woodsa w mediach społecznościowych podano, że jest przytomny, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Woods jest triumfatorem 15 turniejów wielkoszlemowych, co daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Lepszy od niego pod tym względem był tylko Jack Nicklaus (18). Na czele rankingu światowego był przez rekordowe 683 tygodnie.

Po 27 latach poprawiono rekord świata w biegu przez płotki
Amerykanin Grant Holloway został nowym rekordzistą świata w hali w biegu na 60 metrów przez płotki. Na mityngu w Madrycie uzyskał wynik 7,29 s i o jedną setna poprawił poprzedni rekord należący od 27 lat do Brytyjczyka Colina Jacksona. Holloway jest też aktualnym mistrzem świata na 110 m ppł.

Niespodziewana klęska szczypiornistów Łomży Vive w Paryżu
Piłkarze ręczni Łomży Vive Kielce w zaległym meczu 9. kolejki Ligi Mistrzów przegrali na wyjeździe z Paris Saint-Germain aż 11 bramkami (26:37). W pierwszej rundzie kielczanie pokonali PSG we własnej hali 35:33, ale w rewanżu nie mieli nic do powiedzenia. Już do przerwy zespół z Paryża wygrywał dziewięcioma bramkami (19:10), niepodzielnie panując nad wydarzeniami na parkiecie. Kielecka drużyna mimo tej porażki jest nadal liderem grypy A (17 punktów w 12 spotkaniach). Drugi jest niemiecki Flensburg, która ma dwa punkty mniej, ale aż trzy mecze więcej do rozegrania. PSG awansowało na trzecią pozycję (12 punktów w 9 spotkaniach).

48 godzin sport

Zaległe mecze Łomży Vive
Europejska Federacja Piłki Ręcznej (EHF) podała terminy zaległych meczów fazy grupowej Ligi Mistrzów. Spotkanie Łomży Vive z FC Porto rozegrane zostanie 9 lutego w Kielcach, a wyjazdowy mecz z Paris Saint-Germain zaplanowano na 23 lutego. Mistrzowie Polski po dotychczas rozegranych spotkaniach są liderem grupy A. Kielczanie w ośmiu spotkaniach wywalczyli 13 punktów, ale taki sam dorobek punktowy ma też niemiecki Flensburg-Handewitt. I właśnie z tym zespołem Łomża Vive zagra na zakończenie fazy grupowej w Kielcach 3 lub 4 marca.

Ustalili termin walki Tyson-Fury
Związany z „The Athletic” Mike Coppinger poinformował, że planowana walka dwóch brytyjskich pięściarzy wagi ciężkiej, Anthony’ego Joshuy z Tysonem Furym, której stawką będzie unifikacja wszystkich najważniejszych pasów mistrzowskich – federacji WBA, WBO, IFB i WBC, odbędzie się na przełomie maja i czerwca przyszłego roku. Już wcześniej informowano, że obaj pięściarze za wejście do ringu mogą zainkasować po sto milionów funtów

Żałoba w Boston Celtics
Nie żyje K.C. Jones, znakomity przed laty koszykarz, a później trener zespołu Boston Celtics. Miał w dorobku osiem tytułów mistrza NBA jako zawodnik i dwa jako szkoleniowiec. W 1989 roku został wybrany do Galerii Sław NBA. W najlepszej koszykarskiej lidze na świecie grał przez dziewięć sezonów – od 1958 do 1967 roku. Zmarł w piątek 25 grudnia w wieku 88 lat.

Ukarany za pobicie sędziego
Były piłkarz reprezentacji Rosji, uczestnik m.in. mistrzostw Europy w 2016 roku Roman Szyrokow i 57-krotny reprezentant Rosji, karierę zawodową zakończył w 2016 roku, ale nadal amatorsko gra w piłkę. To podczas jednego z takich amatorskich meczów uderzył, a następnie kopnął sędziego. Jego agresywne zachowanie było wynikiem sprzeczki z arbitrem po tym, jak nie przyznał rzutu karnego za faul na Szyrokowie. Szyrokow stanął za to przed sądem w Moskwie, który za pobicie arbitra skazał go na 100 godzin prac społecznych.

Zmarł mistrz boksu
W wieku 59 lat zmarł były trzykrotny mistrz świata wagi junior półśredniej Frankie Randall (58-18-1, 42 KO). W boksie amatorskim stoczył 263 walki, z których przegrał 23. Po przejściu na zawodowstwo zasłynął głównie tym, że w 1994 roku jako pierwszym bokser w historii pokonał w ringu legendarnego Meksykanina Julio Cesara Chaveza. W stoczonej kilka miesięcy później walce rewanżowej lepszy był już jednak meksykański pięściarz, podobnie jak w trzecim ich pojedynku w 2004 roku. Randall zakończył karierę 15 lat temu. Jak podały media w USA, zmarł w środę 23 grudnia w domu opieki w Morristown w stanie Tennessee. Od kilku lat zmagał się z demencją i chorobą Parkinsona.

Mistrz zbił wicemistrza

Pandemia utrudnia prowadzenie rozgrywek także w ekstraklasie piłkarzy ręcznych. Ale nie ekipie Łomży Vive Kielce, która po dwutygodniowej kwarantannie rozgromiła na wyjeździe Orlen Wisłę Płock 31:19.

Przed tym spotkaniem w kieleckim klubie były obawy o wynik kolejnej „świętej wojny” z „Nafciarzami”, bo nikt nie wiedział jak zawodnicy zniosą obciążenia meczowe po dwóch tygodniach izolacji, jakiej poddana została cała ekipa po wykryciu w niej siedmiu przypadków zakażeń Covid-19. Tymczasem na boisku, po ledwie dwóch wspólnych treningach, podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa prezentowali się znakomicie i dosłownie zdemolowali najgroźniejszego konkurenta do mistrzowskiego tytułu 31:19.
„Nafciarze” mają sporo na swoje usprawiedliwienie, bo tuż przed meczem z kielczanami trenerowi Xavierowi Sabate wypadł ze składu podstawowy obrońca Przemysław Krajewski, lider rozegrania Zoltan Szita i będący ostatnio w wysokiej formie Alvaro Ruiz. Po załataniu tych kadrowych luk hiszpański szkoleniowiec nie miał już w odwodzie wartościowych zmienników, a wobec zrozumiałych braków kondycyjnych spowodowanych przez częste przerwy w treningach wymuszane przez pandemię, szeroka kadra zespołu Łomży Vive okazałą się kluczowym argumentem w tej potyczce.
Na ten atut kielczan zwrócił też uwagę Dujszebajew. „Muszę podkreślić, że przyjechaliśmy do Płocka z kadrą liczącą 16 zawodników i wszyscy zagrali. Płocczanie natomiast mieli do dyspozycji jedynie czternastu, w tym trzech juniorów. To też była jedna z naszych przewag, którą udało nam się wykorzystać” – przyznał trener kieleckiej drużyny w wypowiedzi na łamach portalu kielcehandball.pl.
Broniąca mistrzowskiego tytułu drużyna Łomży Vive pozostaje niepokonana i po dziesięciu rozegranych meczach, w których zdobyła komplet 30 punktów, jest zdecydowanym liderem Superligi. „Nafciarze” z 18. punktami na koncie są w tabeli na szóstym miejscu, ale mają rozegrane tylko osiem spotkań. Ale po tej porażce o przełamaniu w tym sezonie hegemonii kieleckiego zespołu chyba mogą już zapomnieć.

Łomża Vive lepsza od Vardaru w Lidze Mistrzów EHF

Szczypiorniści Łomży Vive Kielce rozpoczęli rundę rewanżową fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF od wysokiego zwycięstwa. W minioną środę mistrzowie Polski w 8. kolejce pokonali na swoim boisku Vardar Skopje 36:29 i umocnili się na prowadzeniu w grupie A. Ale w gronie ośmiu zespołów tylko kielczanie rozegrali wszystkie osiem spotkań.

Gracze obu zespołów mogli tylko żałować, że ich starcia w obecnej edycji Ligi Mistrzów EHF zostały rozegrane przy pustych trybunach, bo fani w starciach kielczan ze macedońskim zespołem odgrywają kluczową rolę. W poprzedniej kolejce gracze Vardaru stracili swój ogromy atut, bo w ich hali publiczności niejednokrotnie swoim dopingiem dodawała im skrzydeł w trudnych momentach meczów. Bez tego wsparcia ekipa Vardaru Skopje (zwycięzcy LM w 2919 roku) przegrał u siebie z Łomżą Vive 29:33. Po tygodniu obie drużyny ponownie stanęły naprzeciw siebie, tym razem już jednak w kieleckiej Hali Legionów. Niestety, przez pandemię koronawirusa także z pustymi trybunami.
Faworytem środowego meczu byli kielczanie, także dlatego, że Vardarowi nigdy jeszcze nie udało się wygrać w Kielcach i ekipa trenera Tałanta Dujszebajewa zamierzała ten stan rzeczy utrzymać, mimo braku w kadrze Igora Karacicia i Sigvaldiego Gudjonssona. Chorwata na środku rozegrania zastąpił bohater poprzedniego starcia z Vardarem Alex Dujshebaev (rzucił 10 bramek), którego zmieniał Michał Olejniczak.
Innym zaskoczeniem była obecność w wyjściowej siódemce bramkarza Mateusza Korneckiego. Reprezentant Polski błysnął jednak wielką formą i w decydujących momentach zaliczał udane obrony. Dzięki jego postawie szczypiorniści Łomży Vive jeszcze do przerwy wypracowali kilkubramkową przewagę. Po zmianie stron gospodarze wyciągnęli wnioski z niezbyt udanego w ich wykonaniu początku pierwszej połowy i od razu zabrali się do pracy. Po pięciu minutach od wznowienia gry mieli siedem trafień przewagi, ale wtedy goście rzucili się do rozpaczliwego odrabiania strat, ale od 45. minuty ich nadzieje na wywalczenie choćby remisu zaczęły się rozpływać. Ostatni kwadrans zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy prowadzili już nawet ośmioma bramkami, ale ostatecznie wygrali z przewagą siedmiu trafień.
Łomża Vive po raz pierwszy pokonała Vardar dwukrotnie w jednej edycji LM, ale dzięki temu wykluczyła ten zespół z walki o bezpośredni awans do ćwierćfinału. Innym zespołom kielczanie też odjeżdżają – nawet Flensburgowi, który niespodziewanie stracił punkty z Mieszkowem Brześć. Mistrzowie Polski prowadzą w tabeli grupy A i mają solidną przewagę punktową nad zespołami FC Porto i Mieszkowem Brześć, a także nad budzącą się po falstarcie ekipą Paris Saint-Germain HB.

Łomża Vive Kielce – Vardar Skopje 36:29 (18:12)
Łomża Vive: Kornecki, Wolff – Vujovic, Olejniczak 2, Sićko 2, A, Dujshebaev 7, Tournat 5, Ljewski 1, Kulesz 2, Moryto 7, Surgiel, Fernandez 2, D. Dujshebaev 1, Gębala 4, Karalek 3;
Vardar: Ristovski, Cantegrel – Walczak 1, Stoilow 4, Dimitrovski, Geogiewski, Dissinger 4, Jotić 6, Kałarasz 1, Gadża 1, Cupić 4, Taleski, Dibirow 7, Vujin 1, Vekić, Misewski.