Co się dzieje na poczcie?

We Wrocławiu odbyła się konferencja prasowa, na której posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk działając w imieniu Biura Interwencji Obywatelskich oraz Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich Piotr Ikonowicz nagłośnili sprawę zwolnień w Poczcie Polskiej. Posłanka i aktywista poinformowali o skierowaniu sprawy do Państwowej Inspekcji Pracy.

– Dla Lewicy jest jasne, że choroba pracownika to nie jest wina. Zwolnienie z pracy nie może być karą za chorobę. Kiedy docierają do nas informacje takie jak ze strony pracowników Poczty Polskiej, że kobieta, która straciła zdrowie poprzez wypadek podczas pracy, później musiała udać się na rehabilitację, a teraz otrzymuje informację, że bez okresu wypowiedzenia zostaje z dnia na dzień zwolniona w samym środku pandemii, nie możemy nie reagować – informowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Nie może być tak, że spółka skarbu państwa, która w czasie pandemii otrzymała niemal 420 milionów złotych wsparcia, pieniędzy które miały być przeznaczone na zachowanie miejsc pracy, a decyduje się na zwolnienia, bo pracownicy chorują, dlatego że chorują w wyniku wypadku przy pracy.

Posłanka zapowiedziała zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy o sytuacji w Poczcie Polskiej.

Polityczka wymieniła również działania parlamentarne, którymi zajmuje się, by bronić praw pracowniczych i dodała, że działaia członków klubu Lewicy nie kończą się w Sejmie.

Głos zabrał również Piotr Ikonowicz, który domagał się zwiększenia przestrzegania rygoru epidemicznego w zakładach pracy. – Jesteśmy głęboko przekonani, że jednym z powodów, dla których w Polsce tak trudno jest radzić sobie z pandemią jest, związana nie tylko z tym trudnym okresem epidemicznym, gotowość ludzi pracy do świadczenia pracy mimo choroby. Jest nacisk pracodawcy i on się zaczął przed pandemią. Ludzie z chorobą, z gorączką łazili do pracy, bo się bali ją stracić. Pracodawca we własnym dobrze pojętym interesie powinien unikać, żeby do pracy przychodzili ludzie chorzy. Dlaczego przed zakładami pracy nikt nie mierzy temperatury? Przecież to prosty numer. To znaczy, że oni się godzą i oni chcą, by ludzie przychodzili do pracy chorzy – tłumaczył aktywista. – Nigdy dotąd sprawy pracownicze nie były tak powiązane z interesem zdrowia publicznego. Przerażające są statystyki mówiące, że dziennie umiera kilkaset osób z powodu COVID. Media są pełne informacji, co zrobią z tym przedsiębiorcy, troską o przedsiębiorców. To ma sens, bo dobrze, by życie gospodarcze nie zamarło. Ale gdzie jest troska o pracowników? – pytał retorycznie Społeczny RPO.

Arogancka Platforma kontra Ikonowicz

Każdy kolejny lider Platformy Obywatelskiej jest gorszy od swojego poprzednika. Nic zatem dziwnego, że formacja ta zakleszczyła się w kręgu własnych niemożności, które stara się nadrabiać ambicjonalnym narcystycznym zadęciem połączonym z egoistyczną arogancją – uważa szewc Fabisiak.

Platformie wciąż wydaje się, że jest niekwestionowanym liderem opozycji, którą uparcie nazywa zjednoczoną oczywiście pod swoim przewodnictwem. W związku z tym uważa, że może dyktować warunki innym opozycyjnym strukturom i wymagać od nich stosowania się do platformianych dyrektyw. Zadufana w sobie PO wychodzi z założenia, że skoro jest największym liczebnie ugrupowaniem w Sejmie to tym samym ma prawo do uzurpowania sobie przewodniej roli wobec innych będących w opozycji klubów poselskich a tym samym okazywać im niekiedy ostentacyjne lekceważenie. Wyrazistym tego przykładem było podejście Platformy do kandydatury Piotra Ikonowicza na Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kiedy w ubiegłym tygodniu Sejm głosował nad kandydatami na rzecznika, to wszyscy posłowie z klubu Lewicy oddali swego głosy na zgłoszonego przez Koalicję Obywatelską czyli de facto Platformę Sławomira Patyrę. Wynikało to z wcześniejszych ustaleń zakładających, że opozycja będzie wzajemnie wspierać swoich kandydatów. Było to o tyle racjonalne, gdyż – jak to ujął Adrian Zandberg w wywiadzie dla PAP – „w sytuacji, kiedy rządzi PiS, lepiej, żeby rzecznikiem był pan Patyra, niż poseł PiS-u”. W podobnym tonie wypowiedział się jego partyjny kolega Maciej Konieczny akcentując, że „w imię demokracji prędzej socjalista poprze liberała niż odwrotnie”. Lewica z umowy z PO wywiązała się ale tylko jednostronnie. Posłowie Platforma w przeważającej większości oprócz 12 nie poparli bowiem Piotra Ikonowicza a dziewięciu platformianych demokratów – w tym tak znane postacie, jak choćby Jan Grabiec, Paweł Kowal, Sławomir Neumann, Paweł Poncyljusz i Ireneusz Raś – zagłosowało przeciw. Zdaniem szewca Fabisiaka PO zachowała się w tym przypadku jak drobny bazarowy cwaniaczek średniego lotu, który czerpie satysfakcję z tego, że w końcu udało mu się zrobić kogoś w konia.

Zachowanie Platformy było typowe dla tego ugrupowania. Musi ona kiedy tylko ma ku temu okazję okazać swoją wyższość. Dlatego nie tylko musiała obowiązkowo zgłosić swojego kandydata, lecz także ostentacyjnie zlekceważyć innego, znacznie bowiem lepszego merytorycznie pretendenta tylko dlatego, że jego kandydaturę wysunął ktoś inny, nieważne, że też z opozycji. Jak by bowiem nie porównywać, to Ikonowicz pod względem swojego dorobku w obronie ludzi pokrzywdzonych – a więc akurat w tej dziedzinie, którą powinien się zajmować Rzecznik Praw Obywatelskich – jest nieporównywalnie lepszy i bardziej kompetentny od dwóch pozostałych rozpatrywanych przez Sejm kandydatów. O Bartłomieju Wróblewskim nie ma co wspominać, szkoda na to czasu i energii.

Natomiast prof. Sławomir Patyra jest być może dobrym prawnikiem, lecz nie ma żadnych znanych powszechnie osiągnięć w dziedzinie będącej w zakresie działalności rzecznika. Patyra kieruje katedrą teorii i historii prawa na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym im. Kazimierza Pułaskiego w Radomiu. Cholerycznie przydatna specjalizacja w sam raz dla rzecznika – ironizuje szewc Fabisiak. Swego czasu Patyra obronił pracę doktorską na temat prawnoustrojowego statusu Prezesa Rady Ministrów w świetle Konstytucji z 2 kwietnia 1997 roku. Jednakowoż w pracy rzecznika bardziej przydatne od roztrząsania niuansów związanych z konstytucyjną pozycją premiera byłaby umiejętność bieżącego i skutecznego reagowania na ludzką krzywdę w czym Piotr Ikonowicz ma długoletnie doświadczenie.
Na podstawie sejmowego głosowania szewc Fabisiak dochodzi do takiego oto wniosku: dwie czołowe obecnie siły polityczne – zarówno PiS, jak i PO – w doborze kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich nie biorą pod uwagę przydatności kogoś, kto taką funkcję miałby pełnić, lecz kierują się wyłącznie własnym partyjnym, a tym samym politycznym, interesem. Warto o tym pamiętać, gdyby zaczęli pieprzyć na temat wrażliwości społecznej, ochrony osób wymagających wsparcia tudzież innych cynicznie wygłaszanych sloganów.

Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich

Głosowanie w Sejmie zakończyło się tak, jak można było przewidzieć – prawica odrzuciła kandydaturę socjalisty na Rzecznika Praw Obywatelskich. Piotr Ikonowicz zamierza jednak kontynuować działania na rzecz praw lokatorskich i pracowniczych.

W zasadzie robił będzie to samo, co do tej pory – interweniował w obronie eksmitowanych lokatorów, demonstrował pod zakładami pracy, organizował praktyczną pomoc dla ludzi, którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Tyle, że gdy urząd Rzecznika Praw Obywatelskich został publicznie zredukowany do nieszkodliwej atrapy, Ikonowicz zamierza pełnić rolę Społecznego RPO. I nie będzie sam.

Polska dobrej woli

– W ciągu ostatniej doby do organizowania sieci biur Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich zgłosili się wolontariusze i wolontariuszki z Nowego Sącza, Bydgoszczy, Wolbromia, Jarocina, Łęcznej, Lublina, Sandomierza, Gdańska, Szczecina, Puław, Krakowa, Poznania, Wrocławia, Jeleniej Góry, Żar, Gorzowa, Katowic, Zabrza, Warszawy, Zielonej Góry, Bielsko-Białej, Łodzi, Konstantynowa Łódzkiego, Tomaszowa Mazowieckiego, Radomska, Inowrocławia, Gdyni. Zgłaszają się organizacje związkowe, społeczne, kobiece, miejskie, ekologiczne – wymienia Ikonowicz na Facebooku. Wierzy równie, że demonstracyjne odrzucenie jego kandydatury – dodajmy, mającej w sondażach najwyższe poparcie społeczne – pozwoli zacząć zmieniać politykę w Polsce. Z jałowego meczu PiS z KO w mecz społeczeństwa przeciwko elitom, które nie widzą jego problemów.

Projekty ustaw

Czy Społecznemu RPO będzie aktywnie pomagał parlamentarny klub Lewicy.? Na konferencji prasowej, podczas której ogłoszono dalsze plany Ikonowicza, padły deklaracje dość ogólne. Wiadomo, że Społeczny RPO wspólnie z posłem Maciejem Koniecznym zamierza dalej działać w sprawie ajentów Żabek, a posłowie Lewicy zamierzają kontynuować udzielanie pomocy prawnej na swoich dyżurach. Społecznicy apelują jednak, by wsparcie merytoryczne i symboliczne szło w parze z materialnym. Finansowanie działalności społecznej z samych tylko zrzutek może być trudne.

Prawica nie chce Ikonowicza

Popierany przez Lewicę socjalista nie otrzymał pozytywnej rekomendacji sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. To teoretycznie nie odbiera mu wszystkich szans, ale wiele mówi o naszej prawicy.

Teoretycznie Ikonowicz może jeszcze otrzymać głosy posłów podczas głosowania na sali plenarnej pod koniec tego tygodnia. Jednak po tym, co wydarzyło się podczas obrad Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, taki scenariusz wydaje się raczej fantastyką.

Posłowie KO i PiS głosowali zgodnie z bieżącym politycznym interesem. Bartłomiej Wróblewski, konserwatysta i przeciwnik praw kobiet do decydowania o sobie, otrzymał 13 głosów od partyjnych kolegów i koleżanek. 11 głosów przeciwnych z opozycji nie przeszkodziło mu zatem uzbierać większości niezbędnej do zdobycia pozytywnej rekomendacji komisji. Sztuka ta nie udała się już Sławomirowi Patyrze, prawnikowi i specjaliście od prawa konstytucyjnego, którego wystawiła Koalicja Obywatelska. On zebrał tylko 12 głosów „za”.

Przeciwko socjaliście

Prawica spod znaku PiS i KO zjednoczyła się natomiast, by odrzucić kandydaturę Piotra Ikonowicza, rekomendowanego przez Lewicę. Socjalista, były poseł z ramienia PPS i wieloletni obrońca praw lokatorskich i pracowniczych otrzymał tylko pięć głosów „za” przy osiemnastu przeciwnych. – ZA głosowała trójka parlamentarzystów z Lewicy: Anna Maria Żukowska, Krzysztof Śmiszek i Katarzyna Ueberhan oraz dwójka sprawiedliwych. Będzie protokół z głosowania to poznamy ich nazwiska! – podsumowała sytuację na Twitterze posłanka Lewicy Razem Paulina Matysiak.

Chociaż odrzucenie przez neoliberałów lewicowej kandydatury na RPO było raczej do przewidzenia, lewicowi parlamentarzyści w mediach społecznościowych dają wyraz swojemu oburzeniu. Przypominają, ile razy liberalna opozycja rozliczała Lewicę z głosowania razem z PiS czy doceniania prospołecznych projektów rządzącej prawicy. – Kiedy wytłumaczycie się z głosowania razem z PiS? – zapytała na Twitterze Anna-Maria Żukowska z Nowej Lewicy.

Tysiące biednych ludzi

Ikonowicz wygłosił przed komisją poruszające przemówienie, w którym wskazywał, że zgodził się kandydować na urząd, gdyż otrzymuje setki i tysiące próśb o wsparcie, „potrzebujących jest morze”, a społecznikom brakuje sił i ludzi, by pomagać skutecznie. Tym bardziej, że, jak zaznaczy, nie jest tak, że pomocy potrzebuje jakaś garstka największych nędzarzy. O krok od popadnięcia w ubóstwo i kryzys bezdomności są miliony ciężko pracujących Polek i Polaków.

– Większość polskiego społeczeństwa jest przerażona – mówił Ikonowicz. Wskazywał, że ludzie ci znajdują się w trudnym położeniu materialnym, dodatkowo bije w nich pandemia i widmo bezrobocia, a wdrożony przez rząd transfer socjalny jest „rachityczny w stosunku do potrzeb”.

Co dalej?

Czy to koniec współpracy parlamentarnej Lewicy z wieloletnim społecznikiem i odważnym krytykiem kapitalizmu? Oby nie, bo kandydowanie Ikonowicza, chociaż teraz już raczej skazane na klęskę, przyniosło jednak co najmniej kilka dobrych inicjatyw w obronie pracowników, prowadzonych razem z posłami i tym samym przy większym nagłośnieniu medialnym. Słychać na lewicy głosy, że warto powołać społecznego RPO, skoro urząd ten już za chwilę może zamienić się we własną karykaturę. Zdaje się, że to idea warta urzeczywistnienia.

Lewica idzie w lewo!

I bardzo dobrze!

Zarówno odejścia konserwatywnych polityków z minionej ery, jak i wsparcie dla kandydatury Piotra Ikonowicza na RPO świadczą dobitnie, że Lewica odzyskuje swoją lewicową tożsamość. Kończy się czas dominacji liberalizmu i oportunistycznego centryzmu. Kończą się czasy, kiedy lewicę określały same zachwyty nad byciem w UE.

Nowa Lewica wraca na czerwone tory. I wiedziałem o tym już wtedy, kiedy podjąłem decyzję o tym, aby wesprzeć Lewicę w wyborach do parlamentu. Ta zmiana była już w ludziach i działaczach. To przede wszystkim wielka zmiana generacyjna. I nie jest więc przypadkiem, że antykapitalizm, socjalizm, czy otwarta krytyka praktyk kościoła katolickiego oraz patriarchatu wkraczają dziś do mainstreamu i stają się politycznym głosem Lewicy. Jeszcze 10 lat temu postulaty dot. zabrania publicznych pieniędzy kościołowi, czy socjalistycznya krytyka patologii kapitalizmu wydawały się być absolutnie poza zasięgiem „normalnych” i działających w warunkach sejmowych partii. Teraz są to już rzeczywiste postulaty. I jest w tym mnóstwo zasługi ideowców, którzy przez te lata, kiedy lewica była zliberalizowana, kontynuowali swoją walkę. Ludzie tacy, jak Piotr Ikonowicz pomogli Lewicy zachować jej tożsamość nawet wtedy, kiedy ona sama są ją straciła. Ta walka przyniosła rezultaty, praca wychowawcza się opłaciła! Rodzi się siła, która pojawia się wtedy, kiedy ideowi i głęboko czerwoni ludzie Lewicy stają się jej częścią.

Ikonowicz kandydatem na RPO

Lewica wystawiła w procedurze wyłaniania kandydata na rzecznika Praw Obywatelskich kandydata lewicowego. Nie „kompromisowego” czy „jednoczącego całą opozycję”, tylko swojego. I to zasłużonego.

To gest, który wiele znaczy. Nie ma bowiem wątpliwości, że na akceptację w Sejmie największe szanse ma nominat PiS. Niezależnie od tego, kogo wystawiłaby opozycja, choćby byłby to zasłużony w walce z PRL konserwatywny prawnik (bo i takie nazwiska chodziły na giełdzie, kilka tygodni po zrywie kobiet!). Dobrze więc, że Lewica, zamiast wdawać się w długie i bezowocne targi dot. kandydatury „dla wszystkich” po prostu pokazała, że w kwestiach obrony praw człowieka ma swojego specjalistę. Praktyka, ideowca i człowieka, któremu wielu ludzi realnie zawdzięcza odzyskanie niewypłaconego wynagrodzenia czy ratunek przed dziką eksmisją.

– Piotr Ikonowicz od ponad 40 lat walczy o ludzką godność i prawdziwie demokratyczne społeczeństwo – pisze w przyjętym przez radę krajową stanowisku Partia Razem. Przypomina drogę kandydata w ostatnich kilkudziesięciu latach: od lewicowej opozycji wobec PRL, poprzez posłowanie, po lata pracy społecznej na rzecz najsłabszych.

– Piotr Ikonowicz wielokrotnie wspierał strajki i protesty pracownicze, występował przeciw warszawskiej reprywatyzacji i zabiegał o prawa osób w kryzysie bezdomności. Jego wybór na funkcję RPO będzie najlepszym potwierdzeniem faktu, że prawa socjalne są integralną częścią praw człowieka – podsumowuje organizacja. Ikonowicz jako RPO nie zapomniałby, że polska konstytucja ciągle jeszcze określa nasz kraj jako miejsce, gdzie obowiązuje „społeczna gospodarka rynkowa”. Łamanie tego zapisu jednak nie budziło większych emocji. Rzecznik-socjalista mógłby to zmienić.

Bo Piotr Ikonowicz to antykapitalista, człowiek z dumą noszący czerwoną koszulę i utożsamiający się z tradycją polskich socjalistów aż od Ludwika Waryńskiego i jego Proletariatczyków. A do tego jasno wskazujący: w kapitalizmie wyzysk i bieda nie jest „wypadkiem przy pracy”, które można skutecznie redukować, jeśli zbierze się dość ludzi dobrej woli. To elementy samych mechanizmów systemu. Kapitalizm służy kapitałowi – stąd nierówności społeczne, egzystowanie milionów ludzi pracy z miesiąca na miesiąc, bez żadnej realnej stabilności. Ikonowicz jako RPO piętnowałby ten fakt z równym zapałem, z jakim czyni to na lewicowych demonstracjach. Obnażałby mechanizmy popadania w zadłużenie i skandaliczne zaniedbania samorządów, przez które dostęp do taniego mieszkania w Polsce do abstrakcja, a tysiące ludzi muszą egzystować w urągających godności warunkach.

Czy PiS mógłby zagłosować za Ikonowiczem? Niektórzy lewicowi komentatorzy, jak Bartosz Rydliński, sugerują, że gdyby zrobił inaczej, byłby w kłopocie, bo ja tu dalej udawać partię prospołeczną i wyrzucić do kosza kandydaturę jednego z najsłynniejszych społeczników? Wydaje się jednak, że prawicowi posłowie nie będą mieli takich dylematów i karnie podniosą ręce za swoim człowiekiem. Który w odróżnieniu od Ikonowicza jest prawdziwą antytezą dobrego rzecznika ludzkich spraw.

Ikonowicz na RPO

W ostatnich dniach coraz szerzej podnoszony jest temat zajęcia przez Piotra Ikonowicza funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Środowiska lewicowe i progresywne wystosowały list otwarty, w którym udzielają poparcia aktywiście.

Szanowni Państwo,
Panie Premierze,
Marszałkinie i Marszałkowie Sejmu i Senatu,
Posłanki i Posłowie na Sejm IX kadencji
Senatorki i Senatorzy Senatu X kadencji

Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy Rzecznika Praw Obywatelskich, który będzie niezależny od nacisków, bezkompromisowy, który stanie po stronie wykluczonych, ofiar reprywatyzacji, eksmitowanych, bezdomnych i kobiet. Który będzie walczył o sprawiedliwość społeczną. Taką osobą jest Piotr Ikonowicz.

Wielokrotnie udowodnił, że niezależnie od sytuacji nie boi się walczyć o tych, którzy potrzebują pomocy. Nie będzie bał się religijnych hierarchów, czy liderów partyjnych, a osoby pokrzywdzone będą miały kogoś, na kim mogą polegać.

Piotr Ikonowicz to prawnik, były poseł i aktywista działający od dekad w ramach Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Posiada niezrównane doświadczenie w niesieniu pomocy najbiedniejszym i bezdomnym. W 2021 został odznaczony przez Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara odznaką honorową „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”.

My – ludzie lewicy – udzielamy poparcia Piotrowi Ikonowiczowi na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich i apelujemy o poparcie jego kandydatury w głosowaniu plenarnym.

Anna Maria Żukowska, posłanka Nowej Lewicy
Piotr Kusznieruk, przewodniczący Nowej Lewicy – Podlasie
Jerzy Śnieg, przewodniczący Nowej Lewicy – Pomorze
Jolanta Banach, Nowa Lewica
Sebastian Wierzbicki, przewodniczący Nowej Lewicy – Warszawa
Piotr Gadzinowski, redaktor naczelny Dziennika Trybuna
Michał Piękoś, red. naczelny WPunktu
Maciej Wiśniowski, red. naczelny Strajk.eu
Małgorzata Kulbaczewska-Figat, zast. redaktora naczelnego Strajk.eu, dziennikarka Trybuny
Anna Górska, zarząd Razem
Joanna Wicha, zarząd Razem
Paulina Matysiak, posłanka Razem
Maciej Szlinder, zarząd Razem
Bartosz Grucela, zarząd Razem
Jan Śpiewak
Bartosz Rydliński, Prezes Centrum im. Ignacego Daszyńskiego
Jan Zygmuntowski, Fundacja Instrat
Piotr Szumlewicz, Przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa
Jakub Pietrzak, Wiceprzewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów
Katarzyna Szwarc, Fundacja Instrat
Jarosław Ogrodowski, Instytut Działań Samorządowych
Urszula Niziołek-Janiak, Instytut Działań Samorządowych
Patryk Stachowski, Instytut Progresywnego Społeczeństwa
Jędrzej Włodarczyk, sekretarz Nowej Lewicy Pomorze
Paulina Nowak, Radna krajowa, Razem
Grzegorz Janoszka, Razem

List otwarty środowisk i osób lewicowych i progresywnych ws. udzielenia poparcia Piotrowi Ikonowiczowi na stanowisko RPO

W ostatnich dniach coraz szerzej podnoszony jest temat zajęcia przez Piotra Ikonowicza funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Środowiska lewicowe i progresywne wystosowały list otwarty, w którym udzielają poparcia aktywiście. W dalszym ciągu trwa impas związany z wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich. Funkcję tę wciąż pełni Adam Bodnar — pomimo tego, że jego kadencja zakończyła się jeszcze na początku września zeszłego roku. Żadna z dotychczasowych kandydatur — czy to Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, której kandydaturę wsparło ponad tysiąc organizacji pozarządowych, czy Piotr Wawrzyk, który był wspierany przez partię rządzącą, czy propozycje bardziej egzotyczne, jak ekonomista Robert Gwiazdowski — nie uzyskała do tej pory odpowiedniej ilości głosów w obu izbach parlamentu. Jako środowiska lewicowe i progresywne proponujemy więc kandydaturę Piotra Ikonowicza — osoby znanej przede wszystkim ze swojej niezmordowanej i trwającej od lat walki o dach nad głową, ale i godność lokatorów. Domagamy się wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, któremu będzie zależało na wszystkich obywatelach. Nie partyjnego aparatczyka, a społecznika z krwi i kości, który walce o równość społeczną poświęcił niemal całe życie.

Szanowni Państwo,

Panie Premierze,

Marszałkinie i Marszałkowie Sejmu i Senatu,

Posłanki i Posłowie na Sejm IX kadencji,

Senatorki i Senatorzy Senatu X kadencji!

Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy Rzecznika Praw Obywatelskich, który będzie niezależny od nacisków, bezkompromisowy, który stanie po stronie wykluczonych, ofiar reprywatyzacji, eksmitowanych, bezdomnych i kobiet. Który będzie walczył o sprawiedliwość społeczną. Taką osobą jest Piotr Ikonowicz.

Wielokrotnie udowodnił, że niezależnie od sytuacji nie boi się walczyć o tych, którzy potrzebują pomocy. Nie będzie bał się religijnych hierarchów, czy liderów partyjnych, a osoby pokrzywdzone będą miały kogoś, na kim mogą polegać.

Piotr Ikonowicz to prawnik, były poseł i aktywista działający od dekad w ramach Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Posiada niezrównane doświadczenie w niesieniu pomocy najbiedniejszym i bezdomnym. W 2021 został odznaczony przez Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara odznaką honorową „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”.

My – ludzie lewicy – udzielamy poparcia Piotrowi Ikonowiczowi na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich i apelujemy o poparcie jego kandydatury w głosowaniu plenarnym.

Anna Maria Żukowska, posłanka Nowej Lewicy

Piotr Kusznieruk, przewodniczący Nowej Lewicy – Podlasie

Jerzy Śnieg, przewodniczący Nowej Lewicy – Pomorze

Jolanta Banach, Nowa Lewica

Sebastian Wierzbicki, przewodniczący Nowej Lewicy – Warszawa

Piotr Gadzinowski, redaktor naczelny Dziennika Trybuna

Michał Piękoś, redaktor naczelny WPunktu

Maciej Wiśniowski, redaktor naczelny Strajku.eu

Małgorzata Kulbaczewska-Figat, zastępczyni redaktora naczelnego Strajku.eu, dziennikarka Trybuny

Anna Górska, zarząd Razem

Joanna Wicha, zarząd Razem

Paulina Matysiak, posłanka Razem

Maciej Szlinder, zarząd Razem

Bartosz Grucela, zarząd Razem

Jan Śpiewak

Bartosz Rydliński, Prezes Centrum im. Ignacego Daszyńskiego

Jan Zygmuntowski, Fundacja Instrat

Piotr Szumlewicz, Przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa

Jakub Pietrzak, Wiceprzewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów

Katarzyna Szwarc, Fundacja Instrat

Jarosław Ogrodowski, Instytut Działań Samorządowych

Urszula Niziołek-Janiak, Instytut Działań Samorządowych

Patryk Stachowski, Instytut Progresywnego Społeczeństwa

Jędrzej Włodarczyk, sekretarz Nowej Lewicy Pomorze

Paulina Nowak, Radna krajowa, Razem

Grzegorz Janoszka, Razem

Głos lewicy

Wykluczeni

Tymoteusz Kochan o tych, o których lewica powinna pamiętać zawsze i wszędzie:
Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy to około 1.100 zł, podobnie renta socjalna. Emerytura to często 1200 złotych lub niewiele więcej… I mówimy tu przecież o osobach, które często są ciężko chore, potrzebują intensywnego leczenia, rehabilitacji i leków, a do tego muszą też przecież gdzieś spać, czy coś jeść.
Bycie niepełnosprawnym lub emerytem w Polsce praktycznie z góry już skazuje na biedę, wykluczenie, odbiera godność i zmusza do walki o elementarne przeżycie. Państwo daje tylko tyle, by nie umrzeć, a często nawet nie…
Wykluczenie w Polsce ma charakter odgórny i totalny. To nie jest normalne, że osoby niepełnosprawne i niezdolne do pracy są nędzarzami i żyją w uzależnieniu od rodziny, a same nie mają nawet pieniędzy na wyjście do kina/teatru raz w miesiącu. To nie jest normalne, że emeryci muszą wybierać, które leki kupić…
W tym samym czasie, kiedy państwo zajmuje się głównie przedsiębiorcami lub zbrojeniami zasłużeni pracownicy i osoby niepełnosprawne wyrzuca się na margines, bez żadnej nadziei.

Altruizm, głupcze!

Piotr Ikonowicz o istocie chrześcijaństwa:
Dla Chrystusa ideałem moralnym jest więc altruista – ktoś, kto potrafi wyżej stawiać dobro bliźnich niż własne – a celem Cywilizacja Miłości ceniąca nade wszystko i kształtująca postawę altruistyczną. Za najwłaściwszy środek dla krzewienia postawy miłości bliźniego chrześcijaństwo uznaje przy tym strategię idealistyczną – wychowanie i perswazję, a więc oddziaływanie na świadomość moralną ludzi. Aby osiągnąć Cywilizację Miłości, trzeba na co dzień praktykować altruizm – takie jest zasadnicze przesłanie chrześcijańskiej nauki społecznej.
Pewne wyjaśnienie tego, dlaczego koncepcja ta jest wadliwa, przedstawił Karol Marks. Gdyby społeczna teoria Ewangelii była prawdą, wówczas można by oczekiwać, że im bardziej chrześcijańska będzie świadomość ludzi, tym więcej miłości między nimi. Historia wszakże bynajmniej tego nie potwierdza. Zgoła przeciwnie: całkowitej dominacji chrześcijaństwa w średniowiecznej Europie towarzyszyło akurat pozbawienie ogromnej większości ludzi elementarnych swobód i praca przymusowa. Uznanie dla powszechnych praw człowieka i zniesienie przymusu pracy zbiega się natomiast z krachem ładu społecznego opartego na chrześcijaństwie i poważnym kryzysem Kościoła.

Głos lewicy

Nie obrażajmy się na Koalicję

Komentarz powyborczy Katarzyny Szumlewicz, wykładowczyni, aktywistki i feministki:
KE miała ubogi choć zasadniczo słuszny pomysł: przestrzeganie prawa, wartości europejskie. Przegrało to kilkoma procentami (czyli nie jakoś druzgocąco) z wizją wspólnoty opartej na kościele, tradycji, zamknięciu się na świat, przy wsparciu kolejnych pięćsetek, trzynastek, nagonek na inność itd. Duża część moich znajomych uważa, że to wielki triumf socjalu, a więc słusznie i opozycja zasługuje na wyśmianie. Zasadniczo się z tym nie zgadzam. Oczywiście opozycja ma wielkie „zasługi” w budowie hegemonii kościoła czy w niesprawiedliwym systemie ekonomicznym, utrwalającym pogardę dla biedniejszych. Jednak jej program jest w tym momencie słuszny i nie należy schodzić z tej drogi. Zamiast zastanawiać się, co zrobić, by przyciągnąć prawicową młodzież czy resztę prawicowego elektoratu, należałoby wyostrzyć program centrowy. Sprzeciw wobec całkowitego zakazu aborcji zgromadził nieprzebrane tłumy i pewnie je jeszcze będzie gromadzić. Klimat to w tym momencie najważniejszy globalny problem. Otwartość i tolerancja w obliczu nagonek czy to na uchodźców, czy gejów, kiedyś zaprocentuje. Sprzeciw wobec nadużyć kościoła jest niezwykle potężny i doprowadzi w końcu do sekularyzacji. Społeczeństwa ewoluują. Ksenofobia i deptanie praw jednostek nie będą trwać zawsze. To sprzeciw wobec postępu, jaki pojawia się praktycznie zawsze. Jeśli zaś chodzi o prawa socjalne, jestem oczywiście ich zwolenniczką. Dziś wygląda to tak, że usługi społeczne są na coraz niższym poziomie (vide pogarda dla nauczycieli), ale ludzie dostają do kieszeni pieniądze. Pomóc dzieciom można tworząc sieć socjalno-edukacyjną, wsparcie dla matek, umożliwienie im pracy, a nie wypychanie do domu. Pomóc starszym i niepełnosprawnym można tworząc infrastrukturę pomocową, skupioną na ich potrzebach. Jestem pewna, że spotkałoby się to z poparciem.

Nie wierzę PO

Piotr Ikonowicz na Facebooku o wyborach:
Opozycja niczego nie oferowała i nie oferuje poza odsunięciem PiS-u od władzy. To PiS-owi znakomicie ułatwiło zadanie. Wystarczyło postraszyć, że PO odbierze 500 +, z powrotem wydłuży wiek emerytalny i odbierze wszystkie obecne transfery socjalne, aby nieprzebrane rzesze obdarowanych pospieszyły do urn.