Hurkacz dogonił Świątek w rankingu

Hubert Hurkacz wygrał jeden z najważniejszych turniejów w cyklu ATP – Miami Open. W finale polski tenisista pokonał wyżej notowanego Włocha Jannika Sinnera 7:6(4), 6:4 i w najnowszym notowaniu rankingu ATP awansował na najwyższe w karierze 16. miejsce. Taką samą lokatę w rankingu WTA zajmuje też Iga Świątek.

Dla tenisisty z Wrocławia to trzecie turniejowe zwycięstwo w cyklu zawodów ATP, ale najcenniejsze w dorobku. Poprzednio triumfował w ATP 250 w Winston Salem w 2019 roku i tegorocznym Delray Beach. Turniej Miami Open zaliczany jest do zawodów najwyższej kategorii – ATP Masters 1000. Za wygraną Polak otrzymał 1000 punktów do rankingu i dzięki temu awansował na 16. pozycję na światowej liście. W historii polskiego tenisa wyżej od niego w hierarchii męskiego tenisa byli tylko Wojciech Fibak (10) i Jerzy Janowicz (14), ale żadnemu z nich nie udało się zwyciężyć w zawodach tak wysokiej rangi.
W Miami Open (pula nagród 3,4 mln dolarów) Hurkacz został rozstawiony z numerem 26., dzięki czemu w pierwszej rundzie miał wolny los. Potem jednak na jego drodze stawali gracze wyżej notowani w rankingu. Z Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem (rozstawiony w turnieju z numerem 6.) wygrał 6:3, 7:6(6), z jego rodakiem Milosem Roanicem (12) 4:6, 6:3, 7:6(4), a z Grekiem Stefanosem Tsitsipasem (2) 2:6, 6:3, 6:4. W półfinale Polak nadspodziewanie łatwo pokonał 6:3, 6:4 rozstawionego w imprezie z numerem 4. Rosjanina Andrieja Rublowa.
Już awansując do ćwierćfinału Hurkacz ustanowił swój życiowy rekord w turniejach rangi ATP 1000, a następnie kolejnymi awansami tylko go śrubował. Podobnie czynił jego finałowy rywal, 19-letni Jannik Sinner, uznawany za wielką nadzieję męskiego tenisa. W półfinale rozstawiony w turnieju z numerem 21. włoski tenisista pokonał Hiszpana Roberto Bautistę Aguta (7) 5:7, 6:4, 6:4 i został czwartym w historii nastolatkiem, który dotarł do finału Miami Open. Przed nim z włoskich graczy tylko Fabio Fognini zaszedł w zawodach rangi ATP Masters 1000 tak daleko, awansując w 2019 roku do finału turnieju w Monte Carlo, który zresztą wygrał. Sinner na swój pierwszy triumf w imprezach tej rangi będzie musiał jeszcze poczekać.
Hurkacz i Sinner znają się bardzo dobrze, można nawet powiedzieć, że ostatnio mocno sie zaprzyjaźnili. Pomogły im w tym dwa wspólne występy w deblu – przed Miami Open zagrali razem w Dubaju. W singlu nigdy wcześniej nie stawali przeciwko sobie. Sinner może się już pochwalić jednym wielkoszlemowym ćwierćfinałem (Roland Garros 2020), a Hurkacz jeszcze na taki wynik czeka. Obaj po raz pierwszy wystąpili w finale imprezy rangi Masters 1000. Polak wcześniej triumfował w amerykańskich turniejach w Winston-Salem (2019) i Delray Beach (2021), Włoch wygrał turnieje w Sofii (2020) i Great Ocean Road Open w Melbourne (2021).
Po raz pierwszy od 18 lat do decydującego pojedynku o zwycięstwo w tym prestiżowym turnieju stanęli tenisiści spoza pierwszej trzydziestki światowej listy (Sinner był notowany na 31., a Hurkacz na 37. pozycji). Obaj mieli ułatwione zadanie, bo z występu w tegorocznej edycji zrezygnowali najwięksi gracze w stawce – Novak Djoković, Rafael Nadal, Dominic Thiem i Roger Federer. Sinner i Hurkacz to tenisiści grający na podobnym poziomie. Dobrze serwują, mocno i w urozmaicony sposób potrafią zagrywać piłki, są szybcy, zwrotni i świetnie przygotowani kondycyjnie. Nawet pod względem charakterologicznym są bardzo do siebie podobni – obaj mają opinie dżentelmenów na korcie, przestrzegających zasad fair play i koleżeńskich. „Sinner i Hurkacz naprawdę są przyjaciółmi, cenią się nawzajem, na korcie i poza nim są bardzo do siebie podobni, zarówno pod względem stylu gry, jak i charakteru. W Dubaju oraz wcześniej w Melbourne grali razem w debla i doszli w tych turniejach do ćwierćfinałów. LHurkacz po triumfie w Miami Open dołączył do innych sław polskiego tenisa. W przeszłości w tym turnieju triumfowali Agnieszka Radwańska (2012) w singlu oraz rok wcześniej wraz ze Słowaczką Danielą Hantuchovą w deblu, a Łukasz Kubot w 2017 wygrał tu debla w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo.
W najnowszym notowaniu rankingu ATP Polak awansował na najwyższym w karierze 16. miejsce i zadebiutował w Top 20 światowej listy. Sinner przesunął się na 22. miejsce. Liderem pozostał Serb Novak Djoković, przed Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem i Hiszpanem Rafaelem Nadalem. Kolejne miejsca w czołowej dziesiątce zajmują Austriak Dominic Thiem, Stefanos Tsitsipas, Niemiec Alexander Zverev, Szwajcar Roger Federer, Rosjanin Andrej Rublew, Argentyńczyk Diego Schwartzman i Włoch Matteo Berrettini. Hurkacz ma na koncie 2600 punktów i do zajmującego 10. lokatę Bertettinego traci już tylko 840 punktów. Awans do Top 10 rankingu ATP nie jest więc dla niego mrzonką, tylko całkiem realnym do osiągnięcia celem.
W najnowszym notowaniu rankingu WTA Iga Świątek także zajmuje 16. lokatę. Nasza najlepsza obecnie tenisistka w Miami Open w singlu odpadła w trzeciej rundzie, po zaskakującej porażce z niżej notowana Chorwatką Aną Konjuh. Na jej szczęście ta wpadka nie odbiła się na jej rankingowej pozycji. Pozycje liderki światowej listy utrzymała Australijka Ashleigh Barty, druga jest Japonka Naomi Osaka, a trzecia Rumunka Simona Halep. Kolejne lokaty w Top 10 zajmują: 4. Amerykanka Sofia Kenin, Ukrainka Elina Switolina, Kanadyjka Bianca Andreescu, Białorusinka Aryna Sabalenka, Amerykanka Serena Williams, Czeszka Karolina Pliskova i Holenderka Kiki Bertens. Na 51. pozycji sklasyfikowana jest Magda Linette, która spadła o jedno miejsce. Katarzyna Kawa awansowała o cztery lokaty na 126. miejsce, a Magdalena Fręch zajmuje 159. pozycję. Pozostałe polskie tenisistki plasują się poza Top 200 światowej listy. Świątek w Miami Open doszła natomiast do półfinału gry podwójnej, grając w parze z rutynowaną Amerykanka Bethanie Mattek-Sands. Dzięki wywalczonym punktom warszawianka awansowała w rankingu deblistek na 61. miejsce i jest w tej chwili najwyżej sklasyfikowaną polską tenisistką także w grze podwójnej. Druga z naszych zawodniczek w zestawieniu, Alicja Rosolska, zajmuje obecnie 786. miejsce. Najlepszą deblistką w najnowszym notowaniu rankingu WTA jest Tajwanka Su-Wei Hsieh, przed Czeszką Barborą Strycovą i Węgierką Timeą Babos.
Warto też odnotować, że w tegorocznym rankingu kwalifikacyjnym do WTA Finals Świątek zajmuje obecnie 9. lokatę, a na liście najlepiej zarabiających tenisistek w tym sezonie jest na 13. pozycji z dorobkiem 318 550 dolarów. Hurkacz w klasyfikacji do kończącego sezon turnieju mistrzów zajmuje obecnie piąte miejsce, a jego konto z nagród turniejowych wywalczonych w tym roku powiększyło się o 447 tys. dolarów.

Rekordzista Djoković

W miniony poniedziałek Novak Djoković rozpoczął 311. tydzień na pozycji lidera rankingu ATP i poprawił osiągnięcie Rogera Federera. Żaden tenisista w historii nie był przez tak długi czas na szczycie męskiej klasyfikacji singlistów.

Djoković, który niedawno po raz dziewiąty wygrał wielkoszlemowy Australian Open, wyprzedza Hiszpana Rafaela Nadala i finałowego rywala w prestiżowym turnieju w Melbourne Rosjanina Daniiła Miedwiediewa. Po profesjonalnym debiucie w 2003 roku w wieku 16 lat, serbski tenisista błyskawicznie awansował – do Top 100 w lipcu 2005 (94. miejsce), do Top 50 w czerwcu 2006 (40.), do Top 20 w październiku 2006 (16.), do Top 10 w marcu 2007 (10.). Pierwsze „podium” zajął 9 lipca 2007 (3), a na pozycji lidera znalazł się 4 lipca 2011, dzień po pierwszym triumfie w londyńskim Wimbledonie. Zakończył wówczas trwającą 7,5 roku dominację Rogera Federera i Rafaela Nadala. Został pierwszym liderem klasyfikacji spoza tej dwójki od 1 lutego 2004, gdy światową „jedynką” był Andy Roddick.
Pierwsze panowanie Djokovicia trwało 53 tygodnie. 9 lipca 2012 został wyprzedzony przez Federera )Szwajcarski tenisista po blisko rocznej przerwie wrócił na kort w turnieju w Dausze). Prowadzenie odzyskał w listopadzie. Od tamtego momentu na szczyt wracał jeszcze trzykrotnie.
Najbardziej spektakularny powrót zanotował w listopadzie 2018, gdy po kryzysie formy w maju maju 2018 spadł na 22. pozycję, a potem wrócił na tron klasyfikacji singlistów. Najdłużej liderem rankingu Serb był przez 122 tygodnie z rzędu – od 7 lipca 2014 do 6 listopada 2016. To czwarty wynik w historii.
Z kolei obecnie nieprzerwanie prowadzi w klasyfikacji od 3 lutego 2020, wyłączając okres 23 marca – 23 sierpnia 2020, gdy ranking był „zamrożony” z powodu przerwy w rozgrywkach wywołanej przez pandemię koronawirusa.
W poniedziałek rozpoczął 311. tydzień na pozycji lidera klasyfikacji singlistów. W sumie już prawie sześć lat znajduje się na szczycie męskiego tenisa.

Ruch w rankingach po French Open

Tenisowe rankingi po wielkoszlemowych turniejach zwykle przynoszą duże zmiany w klasyfikacji. Nie inaczej było po French Open. Polskich kibiców najbardziej ucieszył rzecz jasna ogromny awans Igi Świątek, która po triumfie na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa awansował z 54. na 17. pozycję i jest w tej chwili najwyżej sklasyfikowana na światowych listach z reprezentantów Polski.

Za triumf w tegorocznym French Open Świątek otrzymała 2000 punktów rankingowych, co zapewniło jej łącznie 2960 punktów i awans na światowej liście tenisistek aż o 37 miejsc (na 127. pozycję). To oczywiście jest jej najwyższa lokata w rankingu singlowym WTA w karierze, która zapewnia jej także nieformalny tytuł najlepszej polskiej tenisistki. Ciesząca się wcześniej tym splendorem Magda Linette odpadła na paryskiej mączce już w pierwszej rundzie i w konsekwencji z dorobkiem 1573 pkt spadła w rankingu z 36. na 40. miejsce. W dół światowej listy nieznacznie obsunęły się też Katarzyna Kawa, która w najnowszym notowaniu zajęła 134. pozycję (557 pkt). W drugiej setce zestawienia plasuje się jeszcze na 165. pozycji Magdalena Fręch (430 pkt), natomiast w trzeciej setce na 219. pozycji mamy jeszcze Maję Chwalińską (293 pkt)) i na 285. Urszulę Radwańską (218 pkt).
Mimo rezygnacji ze startu w Paryżu pozycję liderki rankingu utrzymała Australijka Ashleigh Barty (8717 pkt). Mogła ją stracić na rzecz drugiej w zestawieniu Simony Halep (7255 pkt), a Rumunka potrzebowała do tego zwycięstwa na ziemnych korach im. Rolanda Garrosa. Jak wiadomo, odpadła jednak w 1/8 finału po porażce z Igą Światek 1:6, 2:6. Trzecią lokatę z najnowszym notowaniu zajęła Japonka Naomi Osaka (5780 pkt), a na czwartą awansowała pokonana w finale French Open przez Świątek Amerykanka Sofia Kenin (5760 pkt). Kolejne miejsca w Top 10 rankingu WTA zajęły: 5. Ukrainka Elina Switolina (5260 pkt), 6. Czeszka Karolina Pliskova (5205 pkt), 7. Kanadyjka Bianca Andreescu (4555 pkt), 8. półfinalistka tegorocznego French Open Czeszka Petra Kvitova (4516 pkt), 9. Holenderka Kiki Bertens (4505 pkt) i 10. Amerykanka Serena Williams (4080 pkt.
A tak prezentuje się druga dziesiątka najnowszego rankingu WTA: 11. Belinda Bencić (Szwajcaria) – 4010 pkt, 12. Aryna Sabalenka (Białoruś) – 3675 pkt, 13. Johanna Konta (Wielka Brytania) – 3152 pkt, 14. Wiktoria Azarenka (Białoruś) – 3122 pkt, 15. Garbine Muguruza (Hiszpania) – 3016 pkt, 16. Madison Keys (USA) – 2962 pkt, 17. Iga Świątek (Polska) – 2960 pkt, 18. Petra Martić (Chorwacja) – 2850 pkt, 19. Jelena Rybakina (Kazachstan) – 2696pkt i 20. Marketa Vondrousova (Czechy) – 2538 pkt.
W rankingu tenisistów mimo sromotnej porażki w finale French Open z Rafaelem Nadalem 0:6, 2:6, 5:7, pozycję lidera utrzymał Serb Novak Djoković (11 740 pkt). Jeśli zachowa pierwsze miejsce do marca 2021 roku, to pobije rekord wszech czasów należący do Szwajcara Rogera Federera, który był numerem jeden rankingu ATP przez 310 tygodni. Hiszpan natomiast, który w minioną niedzielę po raz 13. wygrał paryski turniej, umocnił się na drugiej pozycji z dorobkiem 9850 pkt. Trzecią lokatę w zestawieniu utrzymał Austriak Dominic Thiem (9125 pkt), a czwartą nieobecny w Paryżu Federer (6630 pkt). Na dalszych pozycjach w Top 10 doszło jednak do kilku roszad. Na piąte miejsce kosztem Rosjanina Daniła Miedwiediewa awansował Grek Stefanos Tsitsipas (5925 pkt), a rosyjski tenisista z dorobkiem 5890 pkt obsunął się na szóstą lokatę. Za nim uplasował się Niemiec Alexander Zverev (4650 pkt), na ósmą pozycję awansował debiutant w Top 10 rankingu, Argentyńczyk Diego Schwartzman (3180 pkt), na dziewiątą lokatę spadł Włoch Matteo Berrettini (3075 pkt), a pierwszą dziesiątkę zamknął drugi z debiutantów tym elitarnym gronie, Rosjanin Andriej Rublow (2974 pkt).
Hubert Hurkacz pozostał na 31. pozycji, chociaż w I rundzie French Open odpadł po porażce z Amerykaninem Tennysem Sandgrenem. W tym tygodniu nasz tenisista walczy o kolejne punkty rankingowe w turnieju ATP Tour 250 w Kolonii.
Kamil Majchrzak także odpadł w paryskiej imprezie już w pierwszym meczu, przegrywając z Rosjaninem Karenem Chaczanowem, a następnie bez powodzenia startował w challengerze w Parmie, dlatego w najnowszym notowaniu spadł o pięć miejsca na 105. lokatę.
Słaby występ w Paryżu Łukasza Kubota i jego brazylijskiego partnera deblowego Marcelo Melo kosztował obu utratą miejsca w Top 10 rankingu w grze podwójnej mężczyzn. W najnowszym notowaniu zostali sklasyfikowani na 12. pozycji. Liderami tego zostawienia pozostali Kolumbijczycy Robert Farah i Juan Sebastian Cabal.

Hurkacz i Linette wciąż są najlepsi w Polsce

W najnowszych rankingach WTA i ATP w hierarchii polskich tenisistek i tenisistów nie zaszły zmiany. Wśród pań nadal rakietą numer 1 jest Magda Linette, chociaż spadła z 33. na 36. miejsce, zaś wśród panów „jedynką” mimo niepowodzenia w Dubaju jest niezmiennie Hubert Hurkacz, sklasyfikowany na 29. pozycji.

Pozycję rakiety numer 2 wśród polskich tenisistek utrzymała Iga Świątek która odzyskała najwyższą w karierze 48. lokatę. 18-letnia warszawianka, podobnie jak Magda Linette, w ubiegłym tygodniu uczestniczyła w turnieju WTA Premier 5 w katarskiej Dosze. W odróżnieniu od swojej starszej koleżanki, która zmagania zakończyła już I rundzie, Świątek wygrała jeden mecz i dzięki temu awansowała z 50. na 48. pozycję na światowej liście.
W następnym tygodniu obie nasze najlepsze zawodniczki zagrają w turnieju w Indian Wells. Liderką rankingu WTA pozostała Australijka Ashleigh Barty, która utrzymała dużą przewagę punktową nad druga w zestawieniu Rumunką Simoną Halep oraz trzecią Czeszką Karoliną Pliskovą. Kolejne miejsca w Top 10 zajmuja: 4. Kandyjka Bianca Andreescu, 5. Amerykanka Sofia Kenin, 6. Holenderka Kiki Bertens, 7. Ukrainka Jelija Switolina, 8. Szwajcarka Belinda Bencić, 9. Amerykanka Serena Williams i 10. Japonka Naomi Osaka. Na 11. pozycję przesunęła się mistrzyni turnieju w Katarze Białorusinka Aryna Sabalenka.
W drugiej setce rankingu plasują się dwie kolejne polskie tenisistki – Katarzyna Kawa zajmuje 121. miejsce, a Magdalena Fręch 169. Kolejne dwie zawodniczki znajdują się w trzeciej setce – to zajmująca 229. lokatę Maja Chwalińska i 265. na liście Urszula Radwańska.
W rankingu ATP pozycję lidera utrzymał Serb Novak Djoković, drugi jest Hiszpan Rafael Nadal, natomiast po raz pierwszy w karierze na trzecie miejsce wspiął się Austriak Dominic Thiem, który wyprzedził Szwajcara Rogera Federera. Kolejne miejsca w Top 10 światowej listy tenisistów zajmują: 5. Rosjanin Daniił Miedwiediew, 6. Grek Stefanos Tsitsipas, 7. Niemiec Alexander Zverev, 8. Włoch Matteo Berrettini, 9. Francuz Gael Monfils i 10. Belg David Goffin.
Hubert Hurkacz, choć nie obronił 90 punktów wywalczonych w ubiegłym sezonie w Dubaju, to jednak awansował z 30. na 29. pozycję. W tej chwili wrocławianin jest jedynym naszym tenisistą w Tom 100 światowej listy. Zmagający się wciąż z kontuzją Kamil Majchrzak spadł ze 107. na 108. lokatę. Trzecvią rakietą w Polsce wśród panó jest obecnie Kacper Żuk, który po dotarciu do półfinału challengera w Calgary awansował na 302. miejsce.
Na czele rankingu deblistów pozostał Kolumbijczyk Robert Farah, który wspólnie ze swoim rodakiem Juanem Sebastianem Cabalem doszedł do finału turnieju w Acapulco, w którym lepsi okazali się Łukasz Kubot i Marcelo Melo. Polak i Brazylijczyk dzięki tej wygranej przesunęli się na światowej liście na piątą pozycję, którą zajmują ex aequo.

Polacy powalczą w ATP Cup?

ATP Cup to nowe rozgrywki w tenisowym kalendarzu, odpowiednik rozgrywanego w przeszłości w Duesseldorfie drużynowego pucharu świata. Szykowany na antypodach turniej będzie miał jednak znacznie poważniejszą rangę oraz pulę nagród – 15 mln dolarów. Zwycięzcy turnieju otrzymają także po 750 punktów do rankingu ATP.

Kalendarz przyszłorocznych rozgrywek zmodyfikowano, żeby w ATP Cup mogli wziąć udział najlepsi tenisiści. Turniej ma być dla nich formą przygotowań do wielkoszlemowego Australian Open. Zasady kwalifikacji są proste – decyduje pozycja rankingowa najlepszego singlisty z danego kraju. Do zmagań przystąpią 24 zespoły. Zainteresowaniu nowymi rozgrywkami jest ogromne. Akces gry w ATP Cup zgłosili wszyscy tenisiści z Top 10 oraz 27 z 30 najlepszych zawodników w rankingu. W pierwszej fazie kwalifikacji wyłoniono 19 zespołów – 18 na bazie rankingu plus gospodarze Australijczycy, którym przyznano tzw. dzika kartę. Pozostałe pięć drużyn dołączy 13 listopada tego roku po zakończeniu drugiego etapu kwalifikacji. Szansę występu w pierwszej edycji ATP Cup mają też Polacy, którzy w tej chwili w rankingu plasują się na 22. pozycji. Takie wysokie miejsce to zasługa Huberta Hurkacza, który zgromadził 1243 punkty.

W wyniku przeprowadzonego 16 września losowania 24 drużyny zostały podzielone na sześć czterozespołowych grup. Faza grupowa zostanie rozegrana w dniach 3-8 stycznia 2020 roku w Brisbane, Perth i Sydney. Następnie 9-10 stycznia rozegrane zostaną ćwierćfinały z udziałem zwycięzców grup oraz dwóch najlepszych ekip z drugich miejsc. Półfinałowe zmagania zaplanowano na 11 stycznia, zaś wielki finał na 12 stycznia. Decydujące mecze zostaną rozegrane w Sydney.

Drużyny zakwalifikowane do ATP Cup 2020
1. Serbia – Novak Djoković, Dusan Lajović; 2. Hiszpania – Rafael Nadal, Roberto Bautista; 3. Szwajcaria – Roger Federer, Henri Laaksonen. 4. Rosja – Danił Miedwiediew, Karen Chaczanow; 5. Austria – Dominic Thiem, Dennis Novak; 6. Niemcy – Alexander Zverev, Jan-Lennard Struff; 7. Grecja – Stefanos Tsitsipas, Michail Pervolarakis; 8. Japonia – Kei Nishikori, Yoshihito Nishioka; 9. Włochy – Fabio Fognini, Matteo Berrettini; 10. Francja – Gael Monfils, Benoit Paire; 11. Belgia – David Goffin, Steve Darcis; 12. Chorwacja – Borna Corić, Marin Cilić; 13. Argentyna – Diego Schwartzman, Guido Pella; 14. Gruzja – Nikołoz Basilaszwili, Aleksandre Metreweli; 15. RPA – Kevin Anderson, Lloyd Harris; 16) USA – John Isner, Taylor Fritz; 17) Kanada – Felix Auger-Aliassime, Milos Raonić; 18. Wielka Brytania – Andy Murray, Kyle Edmund; 19) Australia – Nick Kyrgios, Alex de Minaur.

 

Przetasowania po US Open

Japonka Naomi Osaka nie obroniła tytułu w US Open i w najnowszym notowaniu rankingu WTA spadła na czwarte miejsce. Liderką ponownie została Australijka Ashleigh Barty. Tegoroczna triumfatorka, Kanadyjka Bianca Andreescu, awansował na piątą lokatę. W rankingu ATP w czołowej trójce nie doszło do zmian – liderem pozostał Novak Djoković, drugi jest Rafael Nadal, a trzeci Roger Federer.

Chociaż Barty odpadła już w 1/8 finału nowojorskiego turnieju, mimo to znów jest na czele listy światowej i jako pierwsza zapewniła sobie udział w kończących sezon „turnieju mistrzyń” – WTA Finals w chińskim Shenzen. Dużo straciła dotychczasowa liderka, Japonka Naomi Osaka, która w US Open broniła tytułu, ale w odpadła już w 4. rundzie po porażce ze Szwajcarką Belindą Bencić 5:7, 4:6. Z 4846 punktami na koncie jest obecnie czwarta, ale piątą w zestawieniu Biancę Andreescu wyprzedza zaledwie o 11 „oczek”. Prowadząca na światowej liście Barty (6501 pkt) też nie ma zbyt dużej przewagi nad drugą w kolejności Czeszką Karoliną Pliskovą, która zgromadziła na koncie 6125 pkt. Zdecydowanie większą stratę notuje trzecia w rankingu Ukrainka Jelina Switolina – 5032 pkt. Stawkę w Top 10 uzupełniają: 6. Simona Halep (Rumunia) – 4803 pkt, 7. Petra Kvitova (Czechy) – 4326, 8. Kiki Bertens (Holandia) – 4325, 9. Serena Williams (USA) – 3935, 10. Belinda Bencic (Szwajcaria) – 3738.
Z polskich tenisistek najwyżej w najnowszym notowaniu sklasyfikowana została Magda Linette, która po udanym występie w US Open awansowała z 53. na najlepsze w karierze 45. miejsce. Iga Świątek natomiast spadła z 49. na 57. lokatę i straciła pozycję rakiety numer jeden w naszym kobiecym tenisie. W Top 100 światowej listy nie mamy już innych zawodniczek, natomiast w drugiej setce rankingu niewielki awans zanotowała Katarzyna Kawa (z 132. na 129. miejsce).

W singlu mężczyzn ubiegłoroczny triumfator, Novak Djoković, podobnie jak Osaka wśród pań, także nie obronił tytułu. Co ciekawe, serbski tenisista odpadł po porażce ze Stanem Wawrinką, rodakiem Belindy Bencić, także jak Japonka w IV rundzie. Drugi z przewodzących w światowym rankingu „trzech muszkieterów”, Szwajcar Roger Federer, pożegnał się z US Open w ćwierćfinale, więc na placu boju pozostał już tylko trzeci z nich, Hiszpan Rafael Nadal. I on też sięgnął po zwycięstwo w tegorocznej edycji zmagań na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku, pokonując w finale po trwającym ponad cztery i pół godziny epickim boju Rosjanina Daniła Miedwiediewa 7:5, 6:3, 5:7, 4:6, 6:4. Był to 19. wielkoszlemowy triumf hiszpańskiego tenisisty. Więcej od niego ma jedynie Federer (20), a Djokowić o trzy mniej (16). W 2019 roku tytuły w Wielkim Szlemie podzielili między siebie Serb i Hiszpan – Djoković wygrał Australian Open i Wimbledon, a Nadal French Open i US Open. To już trzeci sezon z rzędu, w którym gracze „wielkiej trójki” (Federer w poprzednich latach też wygrywał) nie pozwalają nikomu z zewnątrz zdobyć tych najbardziej prestiżowych laurów w tenisie.

W najnowszym notowaniu rankingu ATP widać, jak wielki dystans dzieli Djokovicia, Nadala i Federera od reszty graczy. Lider zestawienia, Djoković, ma na koncie 9865 pkt, drugi Nadal 9225 pkt, a trzeci Federer 7130 pkt. Finalista tegorocznego US Open Rosjanin Daniił Miedwiediew awansował na czwarte miejsce, ale ma w dorobku tylko 5235 pkt. Top 10 światowej listy tenisistów uzupełniają: 5. Dominic Thiem (Austria) – 4575 pkt, 6. Alexander Zverev (Niemcy) – 4095, 7. Stefanos Tsitsipas (Grecja) – 3420, 8. Kei Nishikori (Japonia) – 3375, 9. Karen Chaczanow (Rosja) – 2810, 10. Roberto Bautista Agut (Hiszpania) – 2575.
Z polskich graczy najwyżej sklasyfikowano Huberta Hurkacza, który po odpadnięciu w 1. rundzie US Open spadł z 29. na 33. miejsce. Znaczny awans odnotował natomiast drugi z Polaków w Top 100, Kamil Majchrzak. Piotrkowianin dostał się do głównej drabinki US Open jako tzw. szczęśliwy przegrany, zastępując Kanadyjczyka Milosa Raonicia. 23-letni Majchrzak wykorzystał szansę i dotarł aż do trzeciej rundy, w której przegrał po zaciętym spotkaniu z Bułgarem Grigorem Dimitrowem. Był to jego najlepszy występ w karierze, a dzięki zdobytym punktom awansował w rankingu ATP z 94. na 84. miejsce.

 

Iga już w Top 50 rankingu WTA

Wielkoszlemowy US Open coraz bliżej. Najnowsze notowania rankingów WTA i ATP nie mają już wpływu na układ turniejowej drabinki, ale pokazują aktualny układ sił w światowej czołówce. Dlatego cieszy, że nasza najwyżej obecnie sklasyfikowana tenisistka, Iga Świątek, po raz pierwszy w karierze awansowała do pierwszej „50” zestawienia.

W rankingu WTA Świątek przesunęła się o sześć miejsc i plasuje się obecnie na 49. pozycji. Ten skok 18-letnia warszawianka zawdzięcza dobremu występowi w turnieju w Cincinnati. Do głównej drabinki przebiła się w nim przez eliminacje, a potem w imprezie głównej dotarła drugiej rundy, w której odpadła przegrywając po zaciętym pojedynku z Estonką Anett Kontaveit 4:6, 6:7(2).

W pierwszej setce światowej listy Świątek zadebiutowała 15 kwietnia tego roku i potem systematycznie poprawiała swoje lokaty, aż wreszcie przebiła się do Top 50. Od poniedziałku jest 49. rakietą globu i szóstą Polką, której udało się awansować do czołowej pięćdziesiątki światowego rankingu. Teraz ma na koncie 1101 punktów – 240 otrzymała za dotarcie do IV rundy wielkoszlemowego French Open, a 180 za finał turnieju WTA International w szwajcarskim Lugano. Ponad 100 punktów uzyskała za występ w Australian Open oraz turnieju WTA Premier 5 w Toronto. Za start w Cincinnati jej dorobek powiększył się o 90 punktów. W tym sezonie utalentowana warszawianka wyprzedziła na polskiej liście wszech czasów Katarzynę Piter, Aleksandrę Olszę, Iwonę Kuczyńską i Magdę Linette, a teraz jest o krok od przeskoczenia w zestawieniu Katarzyny Nowak.

Najwyżej sklasyfikowaną w rankingu WTA polską tenisistką jest oczywiście Agnieszka Radwańska, która przez blisko dekadę plasowała się w Top 10, a przez pewien czas zajmowała drugą lokatę i była nawet bliska zajęcia pozycji liderki światowej listy. Do Top 50 z polskich tenisistek przebiły się ponadto jeszcze młodsza z sióstr Radwańskich, Urszula oraz oraz Magdalena Grzybowska i Marta Domachowska.

Po intensywnych trzech tygodniach spędzonych kolejno w Waszyngtonie, Toronto i Cincinnati, Świątek zrobiła sobie krótką przerwę od startów i rozpoczęła przygotowania do występu w wielkoszlemowym US Open. Turniej na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku rozpocznie się w poniedziałek 26 sierpnia. Nasza tenisistka ma w nim pewne miejsce w głównej drabince i nie musi trwonić sił w kwalifikacjach. Na swoim profilu na Instagramie warszawianka pochwaliła się, że miała okazje potrenować ze znakomitą hiszpańską tenisistką Garbine Muguruzą, triumfatorką French Open w 2016 i Wimbledonu w 2017 roku, aktualnie 25. zawodniczką w rankingu WTA.

Wracając do rankingu WTA, w jego czołówce nie zaszły większe zmiany. Na czele znajduje się Japonka Naomi Osaka, drugie miejsce zajmuje Australijka Ashleigh Barty, a trzecie Czeszka Karolina Pliskova. Kolejne lokaty w Top 10 zajmuja: 4. Simona Halep (Rumunia), 5. Jelina Switolina (Ukraina), 6. Petra Kvitova (Czechy), 7. Kiki Bertens (Holandia), 8. Serena Williams (USA), 9. Aryna Sabalenka (Białoruś) i 10. Madison Keys (USA). Z Polek druga po 49. w zestawieniu Świątek najwyżej sklasyfikowana jest Magda Linette (80. lokata), trzecią rakietą jest Katarzyna Kawa (130), a czwartą 17-letnia Maja Chwalińska (201).

Jeszcze mniej zmian zaszło w rankingu ATP. Wśród panów wciąż numerem 1 jest Serb Novak Djoković, dwie kolejne lokaty okupują Hiszpan Rafael Nadal i Szwajcar Roger Federer. W Top 10 znajdują się ponadto: Austriak Dominic Thiem, Rosjanin Daniił Miedwiediew, Niemiec Alexander Zverev, Japończyk Kei Nishikori, Grek Stefanos Tsitsipas, Rosjanin Karen Chaczanow i Hiszpan Roberto Bautista Agut. Najwyżej z Polaków sklasyfikowany jest Hubert Hurkacz, zajmujący aktualnie 41. miejsca, a w Top 100 jest jeszcze Kamil Majchrzak, plasujący się na 96. pozycji. Niestety, Majchrzak nie był tak wysoko, gdy ustalano listę startową do tegorocznego US Open i musi do turnieju głównego przebijać się przez kwalifikacje.

 

Rankingi WTA i ATP

Kamil Majchrzak, dzięki udziałowi w turnieju głównym ATP w Atlancie, awansował na 100. pozycję w rankingu tenisistów. Dla Polaka to debiut w czołowej setce klasyfikacji.

W najnowszym rankingu ATP, opublikowanym w poniedziałek, najwyżej sklasyfikowanym polskim tenisistą jest Hubert Hurkacz, który zajmuje 44. miejsce. Wydarzeniem jest awans Kamila Majchrzaka do Top 100 światowej listy. Piotrkowianin uplasował się na 100. pozycję w zestawieniu, ale to jego życiowy sukces i powód do c hwały, bo jest szóstym Polakiem, który znalazł się najlepszej setce tenisistów na świecie. Przewd nim dokonali tego Wojciech Fibak (najwyżej był na 10. miejscu), Jerzy Janowicz (14), Łukasz Kubot (44), Hubert Hurkacz (44) i Michał Przysiężny (57).

Hurkacz utrzymał swoja lokatę, chociaż w ubiegłym tygodniu wycofał się ze startu w turnieju w Atlancie. Wrócił do rywalizacji w miniony poniedziałek w imprezie ATP 250 w Waszyngtonie. W pierwszej rundzie zmierzył się z 30-letnim Amerykaninem Donaldem Youngiem i wygrał 6:1, 6:4. Pozycję lidera rankingu ATP zachował Serb Novak Djoković.

Wśród pań doszło do zmiany i w najnowszym rankingu WTA najwyżej notowaną Polką jest ponownie 18-letnia Iga Świątek (w turnieju w Waszyngtonie w I rundzie pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur 4:6, 6:4, 6:4), która zajmuje 66. lokatę. Magda Linette (w poniedziałek odpadła w I rundzie turnieju w San Diego po porażce z Carlą Suarez-Navarro 3:6, 3:6) zajmuje obecnie 71. pozycję. Duży skok w zestawieniu zaliczyła Katarzyna Kawa, która w minionym tygodniu doszła do finału turnieju WTA w Jurmale. Polka awansowała aż o 66 pozycji i zajmuje obecnie 128. lokatę. Prowadzi Australijka Ashleigh Barty, przed Japonką Naomi Osaką i Czeszką Karoliną Pliskovą.

 

Roszady w tenisowych rankingach

Po turnieju na kortach Wimbledonu cały kwartet naszych reprezentantów poprawił swoje notowania na światowych listach. Najwyżej sklasyfikowany jest Hubert Hurkacz, który w rankingu ATP jest 44.

Hurkacz, który dotarł do III rundy Wimbledonu, awansował z 48. na 44. miejsce. Kamil Majchrzak przed londyńskim turniejem, w którym musiał przebijać się przez kwalifikacje i odpadł w I rundzie, przesunął się ze 108. na 102. pozycję. W czołówce rankingu ATP nie doszło do zmian. Liderem pozostał triumfator Wimbledonu Serb Novak Djoković, drugą lokatę utrzymał Hiszpan Rafael Nadal, a na trzecim miejscu pozostał finalista Szwajcar Roger Federer. W rankingu „Race to London” wyłaniającym ośmiu uczestników listopadowego turnieju mistrzów, na pierwszą pozycję awansował Djokovic, drugi jest Nadal, a trzeci Federer. Kolejne lokaty zajmują Austriak Dominic Thiem, Grek Stefanos Tsitsipas, Japończyk Kei Nishikori, Hiszpan Roberto Bautista Agut i Rosjanin Daniił Miedwiediew.

W rankingu tenisistek Magda Linette odzyskała pozycje liderki wśród polskich zawodniczek. Poznanianka w Wimbledonie doszła do III rundy i awansowała z 75. na 60. miejsce i wyprzedziła Igę Świątek, która także awansowała, z 64. na najwyższą w karierze 61. lokatę. W drugiej setce światowej listy mamy tylko jedną zawodniczkę, sklasyfikowaną na 196. pozycji Katarzynę Kawę, a w trzeciej setce 234. Magdalenę Fręch i 275. Urszule Radwańską.
Pozycję liderki rankingu WTA utrzymała Australijka Ashleigh Barty, przez Japonką Naomi Osaką i Czeszką Karoliną Pliskovą. Na czwarte miejsce awansowała zwyciężczyni Wimbledonu Rumunka Simona Halep. W zestawieniu „Race to Shenzen”, które wyłoni osiem uczestniczek listopadowego turnieju mistrzyń, na czele także jest Barty, a na drugie miejsce wskoczyła Halep.

 

Australijka nową liderką rankingu WTA

W najnowszym notowaniu rankingu WTA nastąpiła zmiana liderki. Okupująca tę pozycję od 27 stycznia tego roku 21-letnia Japonka Naomi Osaka ustąpiła miejsca 23-letniej Australijce Ashleigh Barty.

Barty jest trzecią tenisistką, która w tym roku objęła prowadzenie w światowym rankingu. Przed Australian Open liderką była Rumunka Simona Halep, po niej na tronie zasiadła Osaka, a teraz jej miejsce zajęła 23-letnia Australijka, która jest 27. zawodniczką w historii rankingu WTA stającą na czele zestawienia. W 1976 roku rodaczka Barty, Evonne Goolagong, panowała tylko przez dwa tygodnie, filigranowa Ashleigh (mierzy 166 cm) ma szanse poprawić jej osiągnięcie, bo chociaż wycofała się z turnieju w Eastbourne, to przed zaczynającym się 1 lipca wielkoszlemowym Wimbledonem powinna utrzymać prowadzenie, a nie jest powiedziane, że na wimbledońskiej trawie nie pokusi się o dobry wynik, który pozwoli jej umocnić się na pozycji liderki. Barty, przypomnijmy – triumfatorka tegorocznego French Open, przewodzi w rankingu z dorobkiem 6540 pkt i wyprzedza drugą na liście Osakę o 163 pkt, a trzecią Czeszkę Karoline Pliskovą o 855 pkt. Trzecie miejsce utrzymała Czeszka Karolina Pliskova, a czwarte Holenderka Kiki Bertens. Do Top 5 wróciła Niemka Andżelika Kerber. Kolejne miejsca w Top 10 światowego rankingu zajmują: 4. Kiki Bertens (Holandia) – 5425 pkt, 5. Andżelika Kerber (Niemcy) – 4685, 6. Petra Kvitova (Czechy) – 4555, 7. Simona Halep (Rumunia) – 3963, 8. Elina Switolina (Ukraina) – 3868, 9. Sloane Stephens (USA) – 3682 i 10. Aryna Sabalenka (Białoruś) – 3565.

Drugą dziesiątkę otwiera Amerykanka Serena Williams (3411 pkt), a kolejne lokaty zajmują: 12. Anastasija Sevastova (Łotwa) – 3296, 13. Belinda Bencić, (Szwajcaria) – 3073, 14. Karolina Woźniacka (Dania) – 2833, 15. Qiang Wang (Chiny) – 2752, 16. Marketa Vondrousova (Czechy) – 2745, 17. Madison Keys (USA) – 2615, 18. Julia Goerges (Niemcy) – 2605, 19. Johanna Konta (Wielka Brytania) – 2430 i 20. Anett Kontaveit (Estonia) – 2335 pkt.

Z polskich zawodniczek najwyżej sklasyfikowana jest 18-letnia Iga Świątek, która z dorobkiem 878 pkt zajmuje najwyższe w karierze 63. miejsce. Na polskiej liście wszech czasów warszawianka wyprzedziła Iwonę Kuczyńską, która najwyżej była 64. Wyżej klasyfikowane w rankingu od Piątek było sześć tenisistek – Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Magdalena Grzybowska, Marta Domachowska, Katarzyna Nowak i Magda Linette, która obecnie zajmuje 75. pozycję z dorobkiem 800 pkt. Kolejne Polki zajmują lokaty w trzeciej setce (Katarzyna Kawa, Magdalena Fręch i Urszula Radwańska).

W rankingu tenisistów nie doszło do zmian na szczycie. Liderem niezmiennjie jest Serb Novak Djoković, który prowadzi z dorobkiem 12 415 pkt i wyprzedza drugiego w zestawieniu Hiszpana Rafaela Nadal aż o 4470 punktów. Jeszcze większą przewagę ma nad trzecim na liście Szwajcarem Rogerem Federerem – 5795. Kolejne lokaty w Top 10 zajmują: 4. Dominic Thiem (Austria) – 4595, 5. Alexander Zverev (Niemcy) – 4405, 6. Stefanos Tsitsipas (Grecja) – 4215, 7. Kei Nishikori (Japonia) – 4040, 8. Kevin Anderson (RPA) – 3610, 9. Karen Chaczanow (Rosja) – 2980 i 10. Fabio Fognini (Włochy) – 2785 pkt.

Jedynym Polakiem w Top 100 jest sklasyfikowany na 52. miejscu Hubert Hurkacz, który nawet poprawił lokatę o jedno „oczko”, chociaż na trawie zupełnie mu się nie wiodło. Dopiero w Eastbourne zdołała przełamać złą passę i wreszcie przerwał serię czterech kolejnych porażek w imprezach rangi ATP Tour. Na wygraną czekał od 8 maja, gdy w Madrycie pokonał Lucasa Pouille’a. Wygrana w I rundzie turnieju w Eastbourne w dwóch setach z Włochem Marco Cecchinato była pierwszą Hurkacza na trawie w turniejach pod szyldem ATP. Do czołowej setki coraz bliżej ma Kamil Majchrzak. Po półfinale challengera w Ilkley piotrkowianin awansował na 111. miejsce w rankingu ATP, ale to nie zwolniło go z konieczności udziału w eliminacjach do głównej drabince Wimbledonu.