Polacy powalczą w ATP Cup?

ATP Cup to nowe rozgrywki w tenisowym kalendarzu, odpowiednik rozgrywanego w przeszłości w Duesseldorfie drużynowego pucharu świata. Szykowany na antypodach turniej będzie miał jednak znacznie poważniejszą rangę oraz pulę nagród – 15 mln dolarów. Zwycięzcy turnieju otrzymają także po 750 punktów do rankingu ATP.

Kalendarz przyszłorocznych rozgrywek zmodyfikowano, żeby w ATP Cup mogli wziąć udział najlepsi tenisiści. Turniej ma być dla nich formą przygotowań do wielkoszlemowego Australian Open. Zasady kwalifikacji są proste – decyduje pozycja rankingowa najlepszego singlisty z danego kraju. Do zmagań przystąpią 24 zespoły. Zainteresowaniu nowymi rozgrywkami jest ogromne. Akces gry w ATP Cup zgłosili wszyscy tenisiści z Top 10 oraz 27 z 30 najlepszych zawodników w rankingu. W pierwszej fazie kwalifikacji wyłoniono 19 zespołów – 18 na bazie rankingu plus gospodarze Australijczycy, którym przyznano tzw. dzika kartę. Pozostałe pięć drużyn dołączy 13 listopada tego roku po zakończeniu drugiego etapu kwalifikacji. Szansę występu w pierwszej edycji ATP Cup mają też Polacy, którzy w tej chwili w rankingu plasują się na 22. pozycji. Takie wysokie miejsce to zasługa Huberta Hurkacza, który zgromadził 1243 punkty.

W wyniku przeprowadzonego 16 września losowania 24 drużyny zostały podzielone na sześć czterozespołowych grup. Faza grupowa zostanie rozegrana w dniach 3-8 stycznia 2020 roku w Brisbane, Perth i Sydney. Następnie 9-10 stycznia rozegrane zostaną ćwierćfinały z udziałem zwycięzców grup oraz dwóch najlepszych ekip z drugich miejsc. Półfinałowe zmagania zaplanowano na 11 stycznia, zaś wielki finał na 12 stycznia. Decydujące mecze zostaną rozegrane w Sydney.

Drużyny zakwalifikowane do ATP Cup 2020
1. Serbia – Novak Djoković, Dusan Lajović; 2. Hiszpania – Rafael Nadal, Roberto Bautista; 3. Szwajcaria – Roger Federer, Henri Laaksonen. 4. Rosja – Danił Miedwiediew, Karen Chaczanow; 5. Austria – Dominic Thiem, Dennis Novak; 6. Niemcy – Alexander Zverev, Jan-Lennard Struff; 7. Grecja – Stefanos Tsitsipas, Michail Pervolarakis; 8. Japonia – Kei Nishikori, Yoshihito Nishioka; 9. Włochy – Fabio Fognini, Matteo Berrettini; 10. Francja – Gael Monfils, Benoit Paire; 11. Belgia – David Goffin, Steve Darcis; 12. Chorwacja – Borna Corić, Marin Cilić; 13. Argentyna – Diego Schwartzman, Guido Pella; 14. Gruzja – Nikołoz Basilaszwili, Aleksandre Metreweli; 15. RPA – Kevin Anderson, Lloyd Harris; 16) USA – John Isner, Taylor Fritz; 17) Kanada – Felix Auger-Aliassime, Milos Raonić; 18. Wielka Brytania – Andy Murray, Kyle Edmund; 19) Australia – Nick Kyrgios, Alex de Minaur.

 

Przetasowania po US Open

Japonka Naomi Osaka nie obroniła tytułu w US Open i w najnowszym notowaniu rankingu WTA spadła na czwarte miejsce. Liderką ponownie została Australijka Ashleigh Barty. Tegoroczna triumfatorka, Kanadyjka Bianca Andreescu, awansował na piątą lokatę. W rankingu ATP w czołowej trójce nie doszło do zmian – liderem pozostał Novak Djoković, drugi jest Rafael Nadal, a trzeci Roger Federer.

Chociaż Barty odpadła już w 1/8 finału nowojorskiego turnieju, mimo to znów jest na czele listy światowej i jako pierwsza zapewniła sobie udział w kończących sezon „turnieju mistrzyń” – WTA Finals w chińskim Shenzen. Dużo straciła dotychczasowa liderka, Japonka Naomi Osaka, która w US Open broniła tytułu, ale w odpadła już w 4. rundzie po porażce ze Szwajcarką Belindą Bencić 5:7, 4:6. Z 4846 punktami na koncie jest obecnie czwarta, ale piątą w zestawieniu Biancę Andreescu wyprzedza zaledwie o 11 „oczek”. Prowadząca na światowej liście Barty (6501 pkt) też nie ma zbyt dużej przewagi nad drugą w kolejności Czeszką Karoliną Pliskovą, która zgromadziła na koncie 6125 pkt. Zdecydowanie większą stratę notuje trzecia w rankingu Ukrainka Jelina Switolina – 5032 pkt. Stawkę w Top 10 uzupełniają: 6. Simona Halep (Rumunia) – 4803 pkt, 7. Petra Kvitova (Czechy) – 4326, 8. Kiki Bertens (Holandia) – 4325, 9. Serena Williams (USA) – 3935, 10. Belinda Bencic (Szwajcaria) – 3738.
Z polskich tenisistek najwyżej w najnowszym notowaniu sklasyfikowana została Magda Linette, która po udanym występie w US Open awansowała z 53. na najlepsze w karierze 45. miejsce. Iga Świątek natomiast spadła z 49. na 57. lokatę i straciła pozycję rakiety numer jeden w naszym kobiecym tenisie. W Top 100 światowej listy nie mamy już innych zawodniczek, natomiast w drugiej setce rankingu niewielki awans zanotowała Katarzyna Kawa (z 132. na 129. miejsce).

W singlu mężczyzn ubiegłoroczny triumfator, Novak Djoković, podobnie jak Osaka wśród pań, także nie obronił tytułu. Co ciekawe, serbski tenisista odpadł po porażce ze Stanem Wawrinką, rodakiem Belindy Bencić, także jak Japonka w IV rundzie. Drugi z przewodzących w światowym rankingu „trzech muszkieterów”, Szwajcar Roger Federer, pożegnał się z US Open w ćwierćfinale, więc na placu boju pozostał już tylko trzeci z nich, Hiszpan Rafael Nadal. I on też sięgnął po zwycięstwo w tegorocznej edycji zmagań na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku, pokonując w finale po trwającym ponad cztery i pół godziny epickim boju Rosjanina Daniła Miedwiediewa 7:5, 6:3, 5:7, 4:6, 6:4. Był to 19. wielkoszlemowy triumf hiszpańskiego tenisisty. Więcej od niego ma jedynie Federer (20), a Djokowić o trzy mniej (16). W 2019 roku tytuły w Wielkim Szlemie podzielili między siebie Serb i Hiszpan – Djoković wygrał Australian Open i Wimbledon, a Nadal French Open i US Open. To już trzeci sezon z rzędu, w którym gracze „wielkiej trójki” (Federer w poprzednich latach też wygrywał) nie pozwalają nikomu z zewnątrz zdobyć tych najbardziej prestiżowych laurów w tenisie.

W najnowszym notowaniu rankingu ATP widać, jak wielki dystans dzieli Djokovicia, Nadala i Federera od reszty graczy. Lider zestawienia, Djoković, ma na koncie 9865 pkt, drugi Nadal 9225 pkt, a trzeci Federer 7130 pkt. Finalista tegorocznego US Open Rosjanin Daniił Miedwiediew awansował na czwarte miejsce, ale ma w dorobku tylko 5235 pkt. Top 10 światowej listy tenisistów uzupełniają: 5. Dominic Thiem (Austria) – 4575 pkt, 6. Alexander Zverev (Niemcy) – 4095, 7. Stefanos Tsitsipas (Grecja) – 3420, 8. Kei Nishikori (Japonia) – 3375, 9. Karen Chaczanow (Rosja) – 2810, 10. Roberto Bautista Agut (Hiszpania) – 2575.
Z polskich graczy najwyżej sklasyfikowano Huberta Hurkacza, który po odpadnięciu w 1. rundzie US Open spadł z 29. na 33. miejsce. Znaczny awans odnotował natomiast drugi z Polaków w Top 100, Kamil Majchrzak. Piotrkowianin dostał się do głównej drabinki US Open jako tzw. szczęśliwy przegrany, zastępując Kanadyjczyka Milosa Raonicia. 23-letni Majchrzak wykorzystał szansę i dotarł aż do trzeciej rundy, w której przegrał po zaciętym spotkaniu z Bułgarem Grigorem Dimitrowem. Był to jego najlepszy występ w karierze, a dzięki zdobytym punktom awansował w rankingu ATP z 94. na 84. miejsce.

 

Iga już w Top 50 rankingu WTA

Wielkoszlemowy US Open coraz bliżej. Najnowsze notowania rankingów WTA i ATP nie mają już wpływu na układ turniejowej drabinki, ale pokazują aktualny układ sił w światowej czołówce. Dlatego cieszy, że nasza najwyżej obecnie sklasyfikowana tenisistka, Iga Świątek, po raz pierwszy w karierze awansowała do pierwszej „50” zestawienia.

W rankingu WTA Świątek przesunęła się o sześć miejsc i plasuje się obecnie na 49. pozycji. Ten skok 18-letnia warszawianka zawdzięcza dobremu występowi w turnieju w Cincinnati. Do głównej drabinki przebiła się w nim przez eliminacje, a potem w imprezie głównej dotarła drugiej rundy, w której odpadła przegrywając po zaciętym pojedynku z Estonką Anett Kontaveit 4:6, 6:7(2).

W pierwszej setce światowej listy Świątek zadebiutowała 15 kwietnia tego roku i potem systematycznie poprawiała swoje lokaty, aż wreszcie przebiła się do Top 50. Od poniedziałku jest 49. rakietą globu i szóstą Polką, której udało się awansować do czołowej pięćdziesiątki światowego rankingu. Teraz ma na koncie 1101 punktów – 240 otrzymała za dotarcie do IV rundy wielkoszlemowego French Open, a 180 za finał turnieju WTA International w szwajcarskim Lugano. Ponad 100 punktów uzyskała za występ w Australian Open oraz turnieju WTA Premier 5 w Toronto. Za start w Cincinnati jej dorobek powiększył się o 90 punktów. W tym sezonie utalentowana warszawianka wyprzedziła na polskiej liście wszech czasów Katarzynę Piter, Aleksandrę Olszę, Iwonę Kuczyńską i Magdę Linette, a teraz jest o krok od przeskoczenia w zestawieniu Katarzyny Nowak.

Najwyżej sklasyfikowaną w rankingu WTA polską tenisistką jest oczywiście Agnieszka Radwańska, która przez blisko dekadę plasowała się w Top 10, a przez pewien czas zajmowała drugą lokatę i była nawet bliska zajęcia pozycji liderki światowej listy. Do Top 50 z polskich tenisistek przebiły się ponadto jeszcze młodsza z sióstr Radwańskich, Urszula oraz oraz Magdalena Grzybowska i Marta Domachowska.

Po intensywnych trzech tygodniach spędzonych kolejno w Waszyngtonie, Toronto i Cincinnati, Świątek zrobiła sobie krótką przerwę od startów i rozpoczęła przygotowania do występu w wielkoszlemowym US Open. Turniej na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku rozpocznie się w poniedziałek 26 sierpnia. Nasza tenisistka ma w nim pewne miejsce w głównej drabince i nie musi trwonić sił w kwalifikacjach. Na swoim profilu na Instagramie warszawianka pochwaliła się, że miała okazje potrenować ze znakomitą hiszpańską tenisistką Garbine Muguruzą, triumfatorką French Open w 2016 i Wimbledonu w 2017 roku, aktualnie 25. zawodniczką w rankingu WTA.

Wracając do rankingu WTA, w jego czołówce nie zaszły większe zmiany. Na czele znajduje się Japonka Naomi Osaka, drugie miejsce zajmuje Australijka Ashleigh Barty, a trzecie Czeszka Karolina Pliskova. Kolejne lokaty w Top 10 zajmuja: 4. Simona Halep (Rumunia), 5. Jelina Switolina (Ukraina), 6. Petra Kvitova (Czechy), 7. Kiki Bertens (Holandia), 8. Serena Williams (USA), 9. Aryna Sabalenka (Białoruś) i 10. Madison Keys (USA). Z Polek druga po 49. w zestawieniu Świątek najwyżej sklasyfikowana jest Magda Linette (80. lokata), trzecią rakietą jest Katarzyna Kawa (130), a czwartą 17-letnia Maja Chwalińska (201).

Jeszcze mniej zmian zaszło w rankingu ATP. Wśród panów wciąż numerem 1 jest Serb Novak Djoković, dwie kolejne lokaty okupują Hiszpan Rafael Nadal i Szwajcar Roger Federer. W Top 10 znajdują się ponadto: Austriak Dominic Thiem, Rosjanin Daniił Miedwiediew, Niemiec Alexander Zverev, Japończyk Kei Nishikori, Grek Stefanos Tsitsipas, Rosjanin Karen Chaczanow i Hiszpan Roberto Bautista Agut. Najwyżej z Polaków sklasyfikowany jest Hubert Hurkacz, zajmujący aktualnie 41. miejsca, a w Top 100 jest jeszcze Kamil Majchrzak, plasujący się na 96. pozycji. Niestety, Majchrzak nie był tak wysoko, gdy ustalano listę startową do tegorocznego US Open i musi do turnieju głównego przebijać się przez kwalifikacje.

 

Rankingi WTA i ATP

Kamil Majchrzak, dzięki udziałowi w turnieju głównym ATP w Atlancie, awansował na 100. pozycję w rankingu tenisistów. Dla Polaka to debiut w czołowej setce klasyfikacji.

W najnowszym rankingu ATP, opublikowanym w poniedziałek, najwyżej sklasyfikowanym polskim tenisistą jest Hubert Hurkacz, który zajmuje 44. miejsce. Wydarzeniem jest awans Kamila Majchrzaka do Top 100 światowej listy. Piotrkowianin uplasował się na 100. pozycję w zestawieniu, ale to jego życiowy sukces i powód do c hwały, bo jest szóstym Polakiem, który znalazł się najlepszej setce tenisistów na świecie. Przewd nim dokonali tego Wojciech Fibak (najwyżej był na 10. miejscu), Jerzy Janowicz (14), Łukasz Kubot (44), Hubert Hurkacz (44) i Michał Przysiężny (57).

Hurkacz utrzymał swoja lokatę, chociaż w ubiegłym tygodniu wycofał się ze startu w turnieju w Atlancie. Wrócił do rywalizacji w miniony poniedziałek w imprezie ATP 250 w Waszyngtonie. W pierwszej rundzie zmierzył się z 30-letnim Amerykaninem Donaldem Youngiem i wygrał 6:1, 6:4. Pozycję lidera rankingu ATP zachował Serb Novak Djoković.

Wśród pań doszło do zmiany i w najnowszym rankingu WTA najwyżej notowaną Polką jest ponownie 18-letnia Iga Świątek (w turnieju w Waszyngtonie w I rundzie pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur 4:6, 6:4, 6:4), która zajmuje 66. lokatę. Magda Linette (w poniedziałek odpadła w I rundzie turnieju w San Diego po porażce z Carlą Suarez-Navarro 3:6, 3:6) zajmuje obecnie 71. pozycję. Duży skok w zestawieniu zaliczyła Katarzyna Kawa, która w minionym tygodniu doszła do finału turnieju WTA w Jurmale. Polka awansowała aż o 66 pozycji i zajmuje obecnie 128. lokatę. Prowadzi Australijka Ashleigh Barty, przed Japonką Naomi Osaką i Czeszką Karoliną Pliskovą.

 

Roszady w tenisowych rankingach

Po turnieju na kortach Wimbledonu cały kwartet naszych reprezentantów poprawił swoje notowania na światowych listach. Najwyżej sklasyfikowany jest Hubert Hurkacz, który w rankingu ATP jest 44.

Hurkacz, który dotarł do III rundy Wimbledonu, awansował z 48. na 44. miejsce. Kamil Majchrzak przed londyńskim turniejem, w którym musiał przebijać się przez kwalifikacje i odpadł w I rundzie, przesunął się ze 108. na 102. pozycję. W czołówce rankingu ATP nie doszło do zmian. Liderem pozostał triumfator Wimbledonu Serb Novak Djoković, drugą lokatę utrzymał Hiszpan Rafael Nadal, a na trzecim miejscu pozostał finalista Szwajcar Roger Federer. W rankingu „Race to London” wyłaniającym ośmiu uczestników listopadowego turnieju mistrzów, na pierwszą pozycję awansował Djokovic, drugi jest Nadal, a trzeci Federer. Kolejne lokaty zajmują Austriak Dominic Thiem, Grek Stefanos Tsitsipas, Japończyk Kei Nishikori, Hiszpan Roberto Bautista Agut i Rosjanin Daniił Miedwiediew.

W rankingu tenisistek Magda Linette odzyskała pozycje liderki wśród polskich zawodniczek. Poznanianka w Wimbledonie doszła do III rundy i awansowała z 75. na 60. miejsce i wyprzedziła Igę Świątek, która także awansowała, z 64. na najwyższą w karierze 61. lokatę. W drugiej setce światowej listy mamy tylko jedną zawodniczkę, sklasyfikowaną na 196. pozycji Katarzynę Kawę, a w trzeciej setce 234. Magdalenę Fręch i 275. Urszule Radwańską.
Pozycję liderki rankingu WTA utrzymała Australijka Ashleigh Barty, przez Japonką Naomi Osaką i Czeszką Karoliną Pliskovą. Na czwarte miejsce awansowała zwyciężczyni Wimbledonu Rumunka Simona Halep. W zestawieniu „Race to Shenzen”, które wyłoni osiem uczestniczek listopadowego turnieju mistrzyń, na czele także jest Barty, a na drugie miejsce wskoczyła Halep.

 

Australijka nową liderką rankingu WTA

W najnowszym notowaniu rankingu WTA nastąpiła zmiana liderki. Okupująca tę pozycję od 27 stycznia tego roku 21-letnia Japonka Naomi Osaka ustąpiła miejsca 23-letniej Australijce Ashleigh Barty.

Barty jest trzecią tenisistką, która w tym roku objęła prowadzenie w światowym rankingu. Przed Australian Open liderką była Rumunka Simona Halep, po niej na tronie zasiadła Osaka, a teraz jej miejsce zajęła 23-letnia Australijka, która jest 27. zawodniczką w historii rankingu WTA stającą na czele zestawienia. W 1976 roku rodaczka Barty, Evonne Goolagong, panowała tylko przez dwa tygodnie, filigranowa Ashleigh (mierzy 166 cm) ma szanse poprawić jej osiągnięcie, bo chociaż wycofała się z turnieju w Eastbourne, to przed zaczynającym się 1 lipca wielkoszlemowym Wimbledonem powinna utrzymać prowadzenie, a nie jest powiedziane, że na wimbledońskiej trawie nie pokusi się o dobry wynik, który pozwoli jej umocnić się na pozycji liderki. Barty, przypomnijmy – triumfatorka tegorocznego French Open, przewodzi w rankingu z dorobkiem 6540 pkt i wyprzedza drugą na liście Osakę o 163 pkt, a trzecią Czeszkę Karoline Pliskovą o 855 pkt. Trzecie miejsce utrzymała Czeszka Karolina Pliskova, a czwarte Holenderka Kiki Bertens. Do Top 5 wróciła Niemka Andżelika Kerber. Kolejne miejsca w Top 10 światowego rankingu zajmują: 4. Kiki Bertens (Holandia) – 5425 pkt, 5. Andżelika Kerber (Niemcy) – 4685, 6. Petra Kvitova (Czechy) – 4555, 7. Simona Halep (Rumunia) – 3963, 8. Elina Switolina (Ukraina) – 3868, 9. Sloane Stephens (USA) – 3682 i 10. Aryna Sabalenka (Białoruś) – 3565.

Drugą dziesiątkę otwiera Amerykanka Serena Williams (3411 pkt), a kolejne lokaty zajmują: 12. Anastasija Sevastova (Łotwa) – 3296, 13. Belinda Bencić, (Szwajcaria) – 3073, 14. Karolina Woźniacka (Dania) – 2833, 15. Qiang Wang (Chiny) – 2752, 16. Marketa Vondrousova (Czechy) – 2745, 17. Madison Keys (USA) – 2615, 18. Julia Goerges (Niemcy) – 2605, 19. Johanna Konta (Wielka Brytania) – 2430 i 20. Anett Kontaveit (Estonia) – 2335 pkt.

Z polskich zawodniczek najwyżej sklasyfikowana jest 18-letnia Iga Świątek, która z dorobkiem 878 pkt zajmuje najwyższe w karierze 63. miejsce. Na polskiej liście wszech czasów warszawianka wyprzedziła Iwonę Kuczyńską, która najwyżej była 64. Wyżej klasyfikowane w rankingu od Piątek było sześć tenisistek – Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Magdalena Grzybowska, Marta Domachowska, Katarzyna Nowak i Magda Linette, która obecnie zajmuje 75. pozycję z dorobkiem 800 pkt. Kolejne Polki zajmują lokaty w trzeciej setce (Katarzyna Kawa, Magdalena Fręch i Urszula Radwańska).

W rankingu tenisistów nie doszło do zmian na szczycie. Liderem niezmiennjie jest Serb Novak Djoković, który prowadzi z dorobkiem 12 415 pkt i wyprzedza drugiego w zestawieniu Hiszpana Rafaela Nadal aż o 4470 punktów. Jeszcze większą przewagę ma nad trzecim na liście Szwajcarem Rogerem Federerem – 5795. Kolejne lokaty w Top 10 zajmują: 4. Dominic Thiem (Austria) – 4595, 5. Alexander Zverev (Niemcy) – 4405, 6. Stefanos Tsitsipas (Grecja) – 4215, 7. Kei Nishikori (Japonia) – 4040, 8. Kevin Anderson (RPA) – 3610, 9. Karen Chaczanow (Rosja) – 2980 i 10. Fabio Fognini (Włochy) – 2785 pkt.

Jedynym Polakiem w Top 100 jest sklasyfikowany na 52. miejscu Hubert Hurkacz, który nawet poprawił lokatę o jedno „oczko”, chociaż na trawie zupełnie mu się nie wiodło. Dopiero w Eastbourne zdołała przełamać złą passę i wreszcie przerwał serię czterech kolejnych porażek w imprezach rangi ATP Tour. Na wygraną czekał od 8 maja, gdy w Madrycie pokonał Lucasa Pouille’a. Wygrana w I rundzie turnieju w Eastbourne w dwóch setach z Włochem Marco Cecchinato była pierwszą Hurkacza na trawie w turniejach pod szyldem ATP. Do czołowej setki coraz bliżej ma Kamil Majchrzak. Po półfinale challengera w Ilkley piotrkowianin awansował na 111. miejsce w rankingu ATP, ale to nie zwolniło go z konieczności udziału w eliminacjach do głównej drabince Wimbledonu.

 

Iga ponownie numerem 1

Po wielkoszlemowym French Open w Paryżu do sporych zmian doszło tylko w rankingu WTA, natomiast hierarchia w męskim tenisie nie uległa zmianie. Z naszych reprezentantów największy skok zanotowała Iga Świątek, awansując ze 104. na najlepsze w karierze 67. miejsce. Hubert Hurkacz wypadł z Top 50 rankingu ATP.

W paryskim turnieju 18-letnia tenisistka z Warszawy dotarła do 1/8 finału, ale w pojedynku o ćwierćfinał dostała tęgie lanie od broniącej mistrzowskiego tytułu Rumunki Simony Halep, z którą przegrała po 45 minutach 1:6, 0:6. Mimo dotkliwej porażki Świątek była zadowolona z występu w tegorocznym French Open, bo osiągnęła w nim najlepszy w karierze wynik w turniejach Wielkiego Szlema, a awansując na 67. pozycję na światowej liście odzyskała też pierwszą lokatę w hierarchii polski tenisistek, spychając z fotela liderki Magdę Linette, która z kolei zjechała w dół z 87. na 96. miejsce. W drugiej setce zestawienia nie mamy ani jednej reprezentantki, za to w trzeciej aż trzy – 221. lokatę zajmuje Magda Fręch, 223. Katarzyna Kawa, a 273. Urszula Radwańska. Za plecami tych tenisistek na 303. pozycji plasuje się 17-letnia Maja Chwalińska.

W czołowej dziesiątce światowej listy też doszło do sporych przetasowań. Pozycje liderki co prawda utrzymała Japonka Naomi Osaka, ale na drugie miejsce awansowała triumfatorka French Open Australijka Ashleigh Barty. Jej finałowa rywalka, 19-letnia Czeszka Marketa Vondrousova, przeskoczyła o 22 miejsca i jest teraz jest 16. rakietą na świecie. Pozostałe miejsca w Top 10 zajmują: Czeszka Karolina Pliskova, Holenderka Kiki Bertens, Czeszka Petra Kvitova, Niemka Angelique Kerber, Ukrainka Elina Svitolina, Rumunka Simona Halep, Amerykanka Sloane Stephens i Białorusinka Aryna Sabalenka. Z największych sław kobiecego tenisa najwyżej, bo na na 11. miejscu znajduje się Amerykanka Serena Williams, na 14. Dunka Karolina Woźniacka, na 42. Białorusinka Wiktoria Azarenka, na 53. Venus Williams, a na 86. Rosjanka Maria Szarapowa.
Najwyżej obecnie klasyfikowany polski tenisista, Hurbert Hurkacz, nie obronił 160 punktów z poprzedniego sezonu (II runda French Open i zwycięstwo w turnieju w Poznaniu). W tym roku wrocławian odpadł z paryskiego turnieju już w I rundzie, a Poznaniu doszedł tylko do półfinału i w efekcie w najnowszym notowaniu rankingu ATP zjechał z 44. na 54. pozycję. Niewielki awans ze 117. na 115. lokatę zanotował natomiast drugi w hierarchii polskich tenisistów Kamil Majchrzak.

Triumfatorem tegorocznego French Open po raz 12. w karierze został Rafael Nadal, który w finale pokonał Austriaka Dominica Thiema. W rankingu ATP pozostał jednak na drugiej pozycji, a lider zestawienia Serb Novak Djoković, chociaż odpadł w półfinale, nawet powiększył przewagę nad resztą stawki, ponieważ poprawił swój zeszłoroczny wynik uzyskany w Paryżu. Trzeci w zestawieniu Szwajcar Roger Federer umocnił swoją pozycję, bo w tym roku wrócił na korty Rolanda Garrosa po trzyletniej przerwie. Czwarte miejsce zajmuje pokonany w niedzielę przez Nadala Austriak Dominic Thiem. W Top 10 zadebiutowali na dwóch ostatnich miejscach Rosjanin Karen Chaczanow i Włoch Fabio Fognini. Pozostałe cztery lokaty zajmują Niemiec Alexander Zverev, Grek Stefanos Tsitsipas, Japończyk Kei Nishikori i reprezentant Republiki Południowej Afryki Kevin Anderson.

W rankingu deblistów pierwszy jest Amerykanin Mike Bryan, ale pozycję wicelidera zajmuje Polak Łukasz Kubot, który w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo po raz drugi z rzędu odpadł w III rundzie French Open. W klasyfikacji najlepszych par sezonu, na bazie której są przyznawane miejsca w londyńskich Finałach ATP World Tour, polsko-brazylijski duet jest siódmy. Prowadzą Kolumbijczycy Juan Sebastian Cabal i Robert Farah, a na drugą pozycję wskoczyli sensacyjni mistrzowie z Paryża, Niemcy Kevin Krawietz i Andreas Mies.

 

Polacy awansowali w rankingach

W tenisowych rankingach nie doszło do wielkich przetasowań. Najwyżej z polskich tenisistów sklasyfikowany jest Hubert Hurkacz, który w tym tygodniu zadebiutował w Top 50 rankingu ATP Tour.

W najnowszym rankingu ATP Hubert Hurkacz awansował na 41. miejsce. W porównaniu do poprzedniego notowania wrocławianin przesunął się w górę o 11 pozycji i jest czwartym polskim tenisistą w historii, po Wojciechu Fibaku, Łukaszu Kubocie i Jerzym Janowiczu, który znalazł się w Top 50 światowej listy. 22-letni tenisista w tym sezonie dotarł do ćwierćfinałów w Dubaju i Indian Wells, a w Miami pokonał czwartego na świecie Dominika Thiema. Stoczył też kilka pojedynków z graczami ze ścisłej czołówki, m.in. z Borną Coriciem (15 ATP), Rogerem Federerem (3 ATP) i Stefanosem Tsitsipasem (7 ATP). W ubiegłym tygodniu w Madrycie w 3. rundzie minimalnie przegrał w trzech setach z obrońcą tytułu Niemcem Alexandrem Zverevem (5 ATP). Hurkacz nie musi bronić teraz żadnych punktów aż do French Open.

W rankingu ATP awansował także Kamil Majchrzak, który konsekwentnie zmierza do Top 100. Obecnie piotrkowianin klasyfikowany jest na 111. pozycji. Liderem zestawienia pozostał Serb Novak Djoković, który w minioną niedzielę wygrał turniej w Madrycie, pokonując w finale Greka Stefanosa Tsitsipasa 6:3, 6:4. Pozycję wicelidera światowej listy utrzymał Hiszpan Rafael Nadal.

Z naszych tenisistek w czołowej setce rankingu WTA znajduje się jedynie Magda Linette, która w najnowszym notowaniu plasuje się na 84. miejscu. Swoją lokatę poprawiła też Iga Świątek, awansując ze 107. na 103. pozycję. Liderką zestawienia pozostaje Japonka Naomi Osaka, druga jest Rumunka Simona Halep, a trzecia Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber.

 

Pierwszy finał Igi Świątek

Utalentowana tenisistka z Warszawy w turnieju WTA International w Lugano (pula nagród 250 tys. dolarów) dotarła do finału, w którym przegrała po zaciętej walce ze starszą o 10 lat i wyżej notowaną Słowenką Poloną Hercog 3:6, 6:3, 3:6.

Dochodząc do finały w turnieju na kortach ziemnych w szwajcarskim Lugano Świątek już na starcie swojej kariery w seniorskim tenisie przebiła osiągnięcie Agnieszki Radwańskiej i została najmłodszą polską zawodniczką jaka zagrała w finale turnieju WTA. Radwańska do tego szczebla imprezy po raz pierwszy dotarła w lipcu 2007 roku w Sztokholmie, gdy miała 18 lat i cztery miesiące, ale krakowianka wtedy wygrała. Świątek, która dopiero 31 maja tego roku skończy 18 lat, też była tego blisko.
W drodze do finału warszawianka pokonała wyżej od siebie notowane w rankingu WTA zawodniczki. Najpierw wyeliminowała 46. na światowej liście Słowaczkę Viktorię Kuzmovą 6:3, 3:6, 6:2, potem uporała się z Białorusinką Wierą Łapko (WTA 64) 4:6, 6:4, 6:1, a w półfinale odprawiła w 54 minuty siostrę bliźniaczkę Karoliny Pliskowej, Kristinę (WTA 101), gromiąc ją 6:0, 6:1. Ten wynik wywołała sensację, bo Pliskova w ćwierćfinale wyeliminowała wracającą na światowe korty słynną Rosjankę Swietłanę Kuzniecową, która w tej chwili zajmuje jednak w rankingu dopiero 109 pozycję.

Świątek przed impreza w Lugano była sklasyfikowana na 115. miejscu, lecz już gromiąc w półfinale Pliskovą zapewniła sobie w najnowszym notowaniu światowej listy awans do czołowej setki. A to oznacza, że nie będzie musiała startować w kwalifikacjach do wielkoszlemowego French Open na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu.
Polce w Lugano trochę też dopisało szczęście, bo kilka mocnych zawodniczek, jak Hiszpanka Carla Suarez Navarro czy Szwajcarka Belinda Bencić, odpadało z imprezy w pierwszej rundzie. To otworzyło możliwości między innymi dla Świątek, bo chociaż mierzyła się z zawodniczkami wyżej od siebie notowanymi, jak Viktoria Kuzmowa, to nie były to tenisistki ze statusem gwiazdy, a z takimi po prostu wychodzi sie na kort i zwyczajnie walczy.

Dla 28-letniej Hercog w Lugano dopiero po raz szósty w karierze znalazła się w finale turnieju tej rangi. W dorobku ma dwa zdobyte tytuły – oba wywalczyła w szwedzkim Bastad w 2011 i 2012 roku. Przed pojedynkiem ze Świątek zajmowała 89. pozycję na światowej liście. W półfinale wyeliminowała Francuzkę Fionę Ferro 7:5, 6:4.

Warszawianka nie oddała zwycięstwa bez walki, bo przegrała z Hercog 3:6, 6:3, 3:6. Mecz w pierwszym secie został przerwany z powodu deszczu, potem Słowenka poprosiła o przerwę medyczną i robiła wszystko co było możliwe, żeby wytrącić nastoletnią rywalkę z rytmu. Co zresztą jej się udawało na tyle skutecznie, że spotkanie ostatecznie wygrała, inkasując za zwycięstwo premię w wysokości 43 tys. dolarów. Świątek zarobiła połowę tej kwoty, ale dla niej ważniejsze były zdobyte punkty rankingowe, bo dzięki nim w najbliższym notowaniu powinna awansować na 88. miejsce. Ponieważ Magda Linette straciła w tym tygodniu sporo punktów i nie utrzyma zajmowanego miejsca na początku ostatniej dziesiątki Top 100, wszystko wskazuje, że to Świątek od najbliższego poniedziałku będzie rakietą numer 1 w polskim kobiecym tenisie.

Nie powiodło się natomiast w turnieju ATP rangi Masters 1000 w Monte Carlo (pula nagród 5,2 mln euro) najlepszemu obecnie polskiemu tenisiście Hubertowi Hurkaczowi. Wrocławianin w pierwszej rundzie trafił na rozstawionego w turnieju z numerem 9. Chorwata Bornę Coricia i przegrał z nim 4:6, 7:5, 5:7.

 

Wszyscy powoli pną się w górę

Z polskich tenisistów miniony tydzień był najbardziej udany dla Kamila Majchrzaka, który wygrał challenger ATP w Saint-Brieuc. W najnowszym notowaniu rankingów prawie wszyscy nasi reprezentanci poprawili swoje lokaty. W singlu najwyżej sklasyfikowany jest Hubert Hurkacz (ATP 52), a w deblu Łukasz Kubot (ATP 4).

Hurkacz, który dotarł do 3. rundy turnieju ATP Masters 1000 w Miami, w najnowszym notowaniu światowej listy tenisistów awansował o dwie lokaty i zajmuje obecnie najwyższe w karierze 52. miejsce. Wcześniej 22-letni wrocławianin dotarł do ćwierćfinału w dwóch turniejach z rzędu – w Dubaju i Indian Wells. W obu tych imprezach wyeliminował szóstego na światowej liście Japończyka Kei Nishikoriego, a w Miami pokonał klasyfikowanego wtedy na czwartym miejscu Dominika Thiema. Liderem rankingu pozostaje niezmiennie Serb Novak Djoković, drugi jest Hiszpan Rafael Nadal, a trzeci Niemiec Alexander Zverev.

Zadowolony ze swoich dokonań w poprzednim tygodniu może być drugi w hierarchii polskich singlistów Kamil Majchrzak, który w minioną niedzielę wygrał challengera ATP w Saint-Brieuc. Był to jego pierwszy triumf w karierze w imprezie tej rangi. Dzięki zdobytym punktom Majchrzak awansował na 130. lokatę w rankingu ATP i jest to jego życiowy rekord.
W zestawieniu „Race to London”, które wyłoni ośmiu uczestników kończącego sezon listopadowego turnieju mistrzów Hurkacz jest obecnie klasyfikowany na 30. miejscu, a Majchrzak na 82. Wypada też odnotować poprawę notowania Łukasza Kubota, który wraz z Brazylijczykiem Marcelo Melo w Miami dotarł do półfinału i w rankingu deblistów awansował z piątej pozycji na czwartą. Prowadzenie utrzymał Amerykanin Mike Bryan.

W kobiecym rankingu WTA w Top 100 nadal mamy tylko jedna reprezentantkę, Magdę Linette, która awansowała o trzy lokaty i zajmuje obecnie 85. miejsce. Poznanianka w tym tygodniu startowała w turnieju w Charleston, ale w losowaniu już w pierwszej rundzie trafiła na Australijkę Ajlę Tomljanović, z którą przegrała trzy wcześniejsze pojedynki. Tym razem także okazała się słabsza od urodzonej w Chorwacji, ale od 2014 roku reprezentującej Australię rywalki i przegrała z nią 2:6, 6:7(7).

Iga Świątek nie przebiła się przez kwalifikacje ani w Indian Wells, ani w Miami, ale mimo to 17-letnia warszawianka poprawiła swoją lokatę awansując na 118. pozycję, najwyższą w karierze. Pozycję liderki utrzymała Japonka Naomi Osaka. W Miami mogła ją odzyskać Rumunka Simona Halep, ale musiał dotrzeć co najmniej do finału. W sukurs Osace przyszła Czeszka Karolina Pliskova, która wyeliminowała Halep w 1/2 finału. Rumuńska tenisistka musiała zadowolić się jedynie awansem na pozycje wiceliderki, spychając na trzecie miejsce inną z czeskich zawodniczek, Petrę Kvitovą. Wypada odnotować, że z Top 10 rankingu wypadła Amerykanka Serena Williams, a w jej miejsce awansowała Australijka Ashley Barty.