Powstanie w Warszawie

3 sie 2018

Ocena celowości wywołania i skutków Powstania Warszawskiego od lat dzieli Polaków i to nie według kryteriów politycznych, ale głównie poprzez udział emocji w ocenie historii. Potwierdzeniem tego są tegoroczne obchody 74. rocznicy wybuchu powstania w Warszawie. Trudno nam, Polakom być obojętnym wobec powstania. Dziesiątki tysięcy polskich rodzin straciło w Warszawie swoich bliskich. Wszyscy, którzy przeżyli, utracili dorobek życia i szanse na wiele lat. Wszyscy, którzy przeżyli, wyszli z powstania okaleczeni psychicznie, do dziś bowiem padają pytania, jaki to miało sens? Bilans ofiar jest znany – ponad 200 tysięcy cywilnych mieszkańców stolicy straciło życie, zrujnowane zostało milionowe miasto z zamiarem wykasowania go z mapy Europy. W trakcie dwumiesięcznych walk oddziały powstańcze straciły bezpowrotnie blisko 16 tys. żołnierzy – z czego 10 tys. poległych oraz 6 tys. zaginionych, których należy uznać za zabitych. Rannych zostało ok. 20 tys. powstańców – w tym 5 tys. ciężko. Do niemieckiej niewoli trafiło ok. 15 tys. żołnierzy (w tym ok. 900 oficerów i 2 tys. kobiet). Duże straty poniosły również oddziały 1. Armii Wojska Polskiego. W walkach o Pragę, a zwłaszcza podczas prób forsowania Wisły oraz wspólnych walkach z powstańcami na Czerniakowie, utraciły one blisko 5,5 tys. zabitych i rannych. Straty niemieckie wyniosły 2000 żołnierzy. Okupant niemiecki nie szczędził sił, aby odwet za powstanie był dotkliwy i wielowymiarowy, zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Zarówno w Powstaniu, jak i wcześniej, od momentu wybuchu II wojny światowej podstawą ruchu oporu byli żołnierze środowisk socjalistycznych wywodzący się z PPS. Oni organizowali działania zbrojne w Gdyni w ramach akcji „Czerwonych Kosynierów” i w Warszawie w ramach „Robotniczych Batalionów Obrony Warszawy” w 1939 roku. Później opór socjalistów koncentrował się wokół organizacji Polskich Socjalistów, Gwardii Ludowej WRN, Robotniczej Partii Polskich Socjalistów. Był także obecny w obozie w Auschwitz. Socjaliści z wymienionych formacji wzięli udział w Powstaniu Warszawskim w ramach oddziałów Armii Krajowej na Żoliborzu, gdzie rozpoczęli powstanie, w Śródmieściu i na Mokotowie. Wielu z nich oddało życie za wolną Polskę.
Z ubolewaniem przyjmuję jednak zbyt daleko posunięty umiar w analizie i ocenie powodów decyzji politycznej i wojskowej w sprawie wybuchu powstania. Przez te lata powiedziano już wiele. Szczególnie cenię tutaj kolejne wydania znakomitej, obiektywnej pozycji Jana Ciechanowskiego „Powstanie Warszawskie”.
W jednym z wywiadów mówiąc o ówczesnej sytuacji Ciechanowski stwierdza: „Masakra Warszawy była owocem zupełnie nietrafnej oceny sytuacji pod względem politycznym i geostrategicznym. Nałożyły się na to ambicje jednego człowieka, Okulickiego. Powstanie nie musiało i nie powinno dojść do skutku”. Jest to kwintesencja jego głębokiego wywodu naukowego, którego nie przyjmują do dziś niektóre środowiska emigracyjne i prawicowe. Przed samym wybuchem Powstania wiadomo było, że Armia Czerwona przegrała z Niemcami jedną z największych bitew pancernych II wojny światowej pod Wołominem. Fakt ten skrzętnie ukrywa się do dziś. O ile w sprawie oceny skutków powstania mamy narodowy consensus – liczby nie kłamią, o tyle spory dotyczą diagnozy ówczesnej sytuacji i przyczyn wybuchu powstania. Siły polityczne prawicy prowadzą dziś grę zarówno osobą Józefa Piłsudskiego jak i wybranymi faktami z historii II RP. Również Powstanie Warszawskie jest przedmiotem tej gry. Dość subiektywne, odbiegające od rzeczywistości oceny ówczesnego stanu relacji pomiędzy członami koalicji antyhitlerowskiej i roli Polski na tym tle służą budowaniu tezy o słuszności decyzji. Wiemy już od dawna, że decyzja ta nie była słuszna. Kazimierz Pużak powiedział później: „To są sprawy bolesne. To są sprawy podejrzane… Wszystkich nas zaskoczyli…” Romantyczne wątki w naszej kulturze historycznej mają swoje znaczenie w zbiorowej świadomości obejmującej przeszłość, niewiele jednak znaczą w relacjach ze współczesnym światem dziś i w przyszłości.
Chciałbym wierzyć, że kolejne lata będą przynosiły w narodowej debacie o Powstaniu Warszawskim coraz więcej obiektywizmu. Należy składać hołd bohaterom, należy jednak trzeźwo oceniać stan faktyczny i podłoże polityczne podjętych wówczas, 1 sierpnia 1944 roku decyzji. Piszę to z wielką troską i odowiedzialnością, należę bowiem do rodziny, dla której mit Powstania Warszawskiego ma ogromne znaczenie.

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...