Kijów, 5 września 2026 r. – Po raz pierwszy od miesięcy nad stolicą Ukrainy nie wyły syreny alarmowe. Władimir Putin ogłosił 72-godzinną przerwę w atakach na Kijów. To nie gest dobrej woli, lecz element choreografii dyplomatycznej. Do Moskwy przylecieli właśnie Steve Witkoff i Jared Kushner – wysłannicy Donalda Trumpa z teczką, w której leży plan pokojowy mogący zakończyć wojnę lub utrwalić rosyjskie zdobycze.
„Lustrzany gest” Zełenskiego i gra na czas
Gdy Kreml ogłaszał zawieszenie broni, Wołodymyr Zełenski odpowiadał własnym warunkiem: Ukraina nie przeprowadzi ataków lotniczych na terytorium Federacji Rosyjskiej, dopóki w Kijowie będą przebywać amerykańscy negocjatorzy. Prezydent Ukrainy nazwał to „lustrzanym gestem”, ale w tle słychać było napięcie. – Wrzesień może zmienić bieg tej wojny – mówił Zełenski, ale dodał, że Putin „osobiście chce więcej wojny”, nawet jeśli Rosjanie chcą już pokoju.
Dla Kijowa to gra o wszystko. Zgoda na rozmowy w cieniu rosyjskich rakiet byłaby oznaką słabości. Z drugiej strony – odmowa oznaczałaby utratę poparcia Waszyngtonu. Dlatego Zełenski gra na czas: „Zobaczymy, jakie propozycje przywiozą Steve i Jared i co usłyszą w Moskwie”.
Kim są architekci pokoju Trumpa?
Steve Witkoff to nie typowy dyplomata. Miliarder z branży nieruchomości, który w kampanii Trumpa odpowiadał za kontakty z biznesem. Jared Kushner – zięć prezydenta, były doradca Białego Domu, architekt porozumień bliskowschodnich. Para, która w pierwszej kadencji Trumpa negocjowała „deal stulecia” z Izraelem i Arabią, teraz ma rozwiązać problem, z którym nie poradziła sobie administracja Bidena.
Ich misja jest jasna: przedstawić Putinowi i Zełenskiemu gotowy plan, który zamyka fronty, ale też zamyka Ukrainie drogę do NATO. Jak mówił Trump: „Mamy pomysł na pokój. Oni mogą mieć dużą szansę, by coś osiągnąć”.
Co jest w teczce? 9 filarów planu, który może zmienić mapę Europy
Plan, który Kushner i Witkoff wiozą do Moskwy i Kijowa, to ewolucja 28-punktowego projektu z listopada 2025 r. i późniejszej wersji 20-punktowej. Choć pełny tekst nie jest publiczny, media ustaliły kluczowe założenia.
1. Zawieszenie broni i strefa buforowa
Natychmiastowe wstrzymanie walk po wycofaniu sił do uzgodnionych linii. Między armiami ma powstać zdemilitaryzowana strefa pod kontrolą międzynarodową – coś na wzór pasa rozdzielczego w Korei.
2. Kwestie terytorialne – ból głowy dyplomatów
Rosja zatrzymuje Krym i część Donbasu (w niektórych wersjach: cały Ługańsk i Donieck). Ukraina wycofuje się z tych obwodów, które wciąż kontroluje, tworząc „bufor”. Formalnie to terytorium Rosji, ale bez rosyjskich wojsk. W zamian Moskwa rezygnuje z innych terenów poza pięcioma kluczowymi regionami.
3. Bezpieczeństwo bez NATO
Ukraina dostaje gwarancje bezpieczeństwa od USA i sojuszników, ale nie wstępuje do NATO. W konstytucji ma zagwarantować brak dążenia do akcesji. NATO z kolei ma wpisać do statutów, że Ukraina nie zostanie przyjęta. W zamian – europejskie myśliwce w Polsce jako „parasol odstraszający”.
Gwarancja USA jest warunkowa: jeśli Rosja zaatakuje – „decydująca odpowiedź militarna”. Jeśli Ukraina sama uderzy na Moskwę – gwarancja wygasa.
4. Armia Ukrainy: limit 800 tysięcy żołnierzy
Pierwotnie mówiono o 600 tys., teraz – 800 tys. To dużo, ale mniej niż przed wojną. Zakaz rozmieszczania pewnych kategorii broni ofensywnej.
5. UE i odbudowa
Ukraina dostaje perspektywę członkostwa w UE i preferencyjny dostęp do rynku unijnego. Powstanie Ukraine Development Fund – miliardy na technologie, centra danych, AI. Wspólne projekty USA–Ukraina w gazownictwie.
6. Rosyjskie miliardy na odbudowę
100 mld dolarów z zamrożonych aktywów Rosji idzie na odbudowę Ukrainy. USA biorą 50% zysków z tych inwestycji. Europa dokłada kolejne 100 mld, odblokowując swoje rosyjskie aktywa. Reszta trafia do wspólnego wehikułu USA–Rosja.
7. Zaporoże pod nadzorem MAEA
Elektrownia atomowa w Zaporożu wraca do pracy pod kontrolą agencji ONZ. Energia dzielona 50:50 między Rosję i Ukrainę. Przedłużenie traktatów START o broni jądrowej.
8. Amnestia i wybory w 100 dni
Amnestia dla wszystkich stron konfliktu. Ukraina ma przeprowadzić wybory w ciągu 100 dni od podpisania porozumienia. Nadzór nad implementacją sprawuje „Rada Pokoju” pod przewodnictwem Donalda Trumpa.
9. Ewolucja planu
Pierwotny projekt był bardziej korzystny dla Rosji. Wersja z 2026 r. podnosi limit armii do 800 tys. i poprawia gwarancje bezpieczeństwa. Ale kluczowe spory zostają: czy Ukraina odda tereny, których Rosja nie kontroluje militarnie? I czy gwarancje bez NATO są warte zachodu ?
Dlaczego teraz? Gra o czas i infrastrukturę
Dyplomatyczny zryw zbiegł się z falą rosyjskich ataków na ukraińską energetykę. W takim kontekście 72-godzinna przerwa to nie tylko gest – to praktyczne ułatwienie dla delegacji. Ale to też sygnał: Moskwa pokazuje, że może wstrzymać ataki, gdy chce.
Z drugiej strony – wcześniejsze doniesienia Reutersa sugerowały, że Kreml próbował zablokować wizytę w Kijowie. Ostatecznie trasa Moskwa–Kijów została potwierdzona. To oznacza, że obie strony chcą rozmawiać, ale na swoich warunkach.
Co dalej? 48 godzin, które mogą zmienić historię
Najbliższe dni pokażą, czy plan ma szanse. Kluczowe będą: reakcja Putina (czy zaakceptuje utratę terenów poza tymi, które kontroluje?) i gotowość Zełenskiego do kompromisów (czy zgodzi się na brak NATO w zamian za gwarancje?). Trump zapowiada: „Kiedy kontakty będą miały miejsce, poinformujemy”.
Świat patrzy na Kijów. Cisza nad miastem może być początkiem pokoju… albo ciszą przed burzą.
Źródła: Na podstawie doniesień: CNN, BBC, Fox News, Axios, CNBC, CBS News, The New York Times, The Kyiv Independent, Ukrayinska Pravda, RBC Ukraine, Türkiye Today, Al Jazeera, ABC News, DW, Moneycontrol, New York Post, Ahram Online, oficjalna strona prezydenta Ukrainy. Cytaty i relacje: „jak podaje CNN”, „według relacji TASS”, „jak mówił Zełenski w wystąpieniu wieczornym”, „według doniesień Axiosa/Reuters”.










