A jednak narzekają

7 cze 2016

Mimo złotego deszczu, który spadł na nich po wejściu do Unii Europejskiej, polscy chłopi niezmiernie rzadko wyrażają zadowolenie z warunków ekonomicznych dla produkcji rolnej.

Ten rok zapowiada się nieźle dla naszego rolnictwa i ludzi, którzy w nim pracują.
W drugim kwartale 2016 r. poprawiła się rolnicza koniunktura. Wartość wskaźnika koniunktury wyliczana przez Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej wzrosła o 1,2 punktu.
Stało się tak głównie za sprawą wzrostu strumienia przychodów pieniężnych trafiających do chłopów, które zwiększyły się o 3 punkty. Kwartalny wzrost ich przychodów jest wyższy od przeciętnego w latach 2000-2015.

Zarabiają ale nie ufają

Poprawę koniunktury odnotowano w większości grup gospodarstw rolnych zbadanych przez IRG SGH.
Najbardziej poprawiło się najsłabszym. Największe wzrosty wskaźnika koniunktury zarejestrowano bowiem w gospodarstwach najmniejszych, o powierzchni do 7 ha (wzrost o 3,1 pkt.).
Mówiąc dokładniej, wzrost koniunktury objął zwłaszcza właścicieli gospodarstw położonych na zachodzie Polski (o 13,8 pkt.), zajmujących się produkcją roślinną (aż o 32,4 pkt.), prowadzonych przez rolników w wieku 31-45 lat (o 4,6 pkt.) i z wykształceniem wyższym (o 3,5 pkt.).
Natomiast pogorszenie koniunktury zaobserwowano w gospodarstwach większych, o powierzchni 7-15 ha, położonych na północy, w centrum i wschodzie kraju, prowadzonych przez osoby starsze, powyżej 45 roku życia.
Ze wzrostem dochodów nie idzie jednak w parze poprawa chłopskich nastrojów. „Wartość wskaźnika zaufania, drugiej składowej wskaźnika koniunktury, obniżyła się o 0,5 pkt.” – podkreśla IRG SGH.
Zdaniem naukowców z Instytutu, nieoczekiwanie więc pogorszyły się nastroje rolników, wobec poprawy zanotowanej przed trzema miesiącami.

Wolą nie inwestować

Pogorszenie nastrojów rolniczych nie było jednak aż tak nieoczekiwane i nie powinno nikogo specjalnie dziwić.
Przychody pieniężne i oszczędności gospodarstw rolnych wprawdzie zwiększyły się. Zarazem jednak wzrosło i zadłużenie gospodarstw. Rosną również ich wydatki na zakup środków produkcji rolnej.
Spadają ceny skupu głównych produktów zwierzęcych i obniża się opłacalności ich produkcji. Sprawia to, że gospodarstwa rolne muszą przestawiać się na produkcję roślinną. Polscy chłopi chętnie zaś porównują swoje wydatki i ogromnie nie lubią, gdy mają one tendencję rosnącą (zwłaszcza, jeśli generalnie w Polsce mamy do czynienia z lekkim spadkiem cen).
W rezultacie, zmniejsza się odsetek gospodarstw rolnych podejmujących konieczne inwestycje i powiększających swoją powierzchnię. Tym samym wstrzymany został proces poprawy efektywności naszego rolnictwa. Rośnie zaś udział wydatków na bieżące potrzeby życiowe, kosztem inwestowania w gospodarstwa.

Konsumenci nie stracą

W sumie, wyniki najnowszego badania koniunktury rolnej, przeprowadzonego w kwietniu 2016 r., mogą budzić pewne zaniepokojenie. Rolnicy podejmują bowiem tylko działania niezbędne dla podtrzymania zdolności produkcyjnych gospodarstw w najbliższych kilku miesiącach – i z niepokojem patrzą w przyszłość.
Rolniczy niepokój nie powinien jednak na razie odbić się na tych, którzy nabywają owoce ich pracy, bo nie należy się spodziewać wzrostu cen artykułów żywnościowych. Straty zimowe i wiosenne w zbożach ozimych były wprawdzie dość wysokie i w niektórych uprawach przekraczały 10 proc., sięgając nawet 22 proc w przypadku jęczmienia ozimego. Jednakże w tym roku powierzchnia zasiewów zbóż generalnie rośnie i zwiększyła się o ok. 6 proc., do wielkości prawie 7,2 mln ha.
Dobrze przezimowały też rośliny owocowe i w skali całego kraju nie zaobserwowano znaczących strat w sadach spowodowanych mrozem. Powierzchnia upraw buraków cukrowych szacowana jest na poziomie roku ubiegłego. Spadła zaś tylko powierzchnia uprawy rzepaku i rzepiku (roślin oleistych), o ok. 19 proc, do 800 tys hektarów.
Tak więc, choć producenci rolni nie są zadowoleni, to konsumenci nie mają raczej powodów do narzekania.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...