Bezużyteczna praca

8 sie 2023

Znaczna część pracowników postrzega swoją pracę jako społecznie bezużyteczną – wynika z badań opublikowanych na łamach pisma „Work Employment and Society”.

Artykuł „Bullshit After All? Why People Consider Their Jobs Socially Useless” przedstawia wyniki badania socjologicznego przeprowadzonego przez Uniwersytet w Zurychu (Szwajcaria). Potwierdziło ono, że znaczny odsetek zatrudnionych uważa swoją pracę za mało użyteczną dla społeczeństwa. W większym stopniu dotyczy to pracowników zajmujących się finansami, sprzedażą i zarządzaniem.

Prowadzone w ostatnich latach badania wykazały, że wielu profesjonalistów uważa swoją pracę za społecznie bezużyteczną, a specjaliści w różny sposób starali się wyjaśnić to zjawisko.

Wiele dyskusji wzbudziła na przykład „teoria bzdurnych zawodów” (bullshit jobs theory) amerykańskiego antropologa Davida Graebera. W jego opinii niektóre zawody są obiektywnie bezużyteczne. Inni badacze sugerowali, że powodem, dla którego ludzie uważają że ich praca jest bezużyteczna może być po prostu rutyna, brak autonomii lub dobrego zarządzania, a nie coś nieodłącznie związanego z konkretną pracą.

Nowe badania, dające po raz pierwszy wyniki ilościowe, przeprowadził Simon Walo, socjolog z Uniwersytetu w Zurychu. Walo przeanalizował dane z ankiety przeprowadzonej wśród 1811 respondentów z USA pracujących w 21 rodzajach zawodów. Pytano ich, czy wykonywana praca daje im „poczucie wywierania pozytywnego wpływu na społeczność i społeczeństwo” oraz „poczucie wykonywania pożytecznej pracy”. Ankieta przeprowadzona w 2015 roku wykazała, że 19 proc. respondentów reprezentujących różne zawody odpowiedziało na te pytania „nigdy” lub „rzadko”.

Walo wykorzystał surowe dane, aby porównywać osoby wykonujące równie rutynową pracę, mające podobny zakres autonomii i zbliżoną jakość zarządzania. Jak się okazało, po wykluczeniu wpływu warunków pracy, jej charakter nadal miał duży wpływ na postrzeganie bezsensowności. Osoby wykonujące zawody, które Graeber uznał za bezużyteczne, częściej uważały, że ich praca nie ma sensu.

W porównaniu z innymi, osoby pracujące w biznesie, finansach i sprzedaży ponad dwukrotnie częściej twierdziły, że ich praca jest społecznie bezużyteczna. Asystenci biurowi i kierownicy również częściej tak mówili, choć tylko 1,6 lub 1,9 razy częściej niż inni.

Ponadto jako bezsensowne częściej postrzegane były miejsca pracy w sektorze prywatnym niż w sektorze publicznym bądź non-profit.

„Oryginalne dowody przedstawione przez Graebera były głównie jakościowe, co utrudniało ocenę skali problemu – wskazał Walo. – To badanie rozszerza poprzednie analizy, opierając się na bogatym, niewykorzystanym zbiorze danych i dostarcza nowych dowodów. Jako pierwsi znaleźliśmy dowody ilościowe potwierdzające argument, że zawód może decydować o postrzeganiu bezsensowności”.

Jednak badanie Walo potwierdza również inne czynniki, które wpływają na postrzeganie własnej pracy przez pracowników, w tym np. wyobcowanie, niekorzystne warunki pracy i interakcje społeczne.

„Ocena przez pracowników, czy ich praca jest postrzegana jako społecznie bezużyteczna, jest bardzo złożonym zagadnieniem, do którego należy podejść z różnych punktów widzenia – konkluduje autor. – Zależy to od różnych czynników, które niekoniecznie mają coś wspólnego z rzeczywistą przydatnością pracy, jak twierdzi Graeber. Na przykład ludzie mogą postrzegać swoją pracę jako społecznie bezużyteczną, ponieważ niekorzystne warunki pracy sprawiają, że wydaje się ona bezcelowa”.

DT/PAP

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...