Deweloperom dmie w żagle

21 maj 2023

Deweloperzy działający na siedmiu największych rynkach w Polsce sprzedali w kwietniu około 5 tys. mieszkań, najwięcej od piętnastu miesięcy – wynika z danych Otodom Analytics. Jak podano, nadal kurczy się oferta lokali, w kwietniu spadła poniżej 44 tys.

W analizie przekazano, że kwietniowa sprzedaż deweloperów jest o prawie 10 proc. wyższa niż w marcu i prawie 50 proc. wyższa niż analogicznym okresie ubiegłego roku. Zdaniem analityków, ożywienie na rynku potwierdza także kolejny miesiąc z wysoką liczbą nowych rezerwacji. Potencjalni kupujący zarezerwowali w kwietniu ponad 2,9 tys. mieszkań, czyli ponad dwa razy więcej niż np. latem ubiegłego roku.

W kwietniu najwięcej mieszkań, prawie 1,7 tys., sprzedali deweloperzy z Warszawy. Tym samym odpowiadali za jedną trzecią transakcji odnotowanych na siedmiu głównych rynkach – poinformowano. Jak podkreślono, w ujęciu rocznym króluje Gdańsk z ponad 90 proc. wzrostem rok do roku. Wskazano, że jest to efekt niskiej bazy i słabej sprzedaży wiosną ubiegłego roku. Niemniej, biorąc pod uwagę wyniki gdańskich deweloperów z lat 2019 – 2022 widać, że ich obecna sprzedaż plasuje się powyżej średniej – stwierdzono.

Zdaniem eksperta rynku mieszkaniowego Otodom Analytics Marcina Krasonia, za wiosennym ożywieniem stoi kilka czynników, które przełożyły się na dobre wyniki sprzedażowe. „Po pierwsze, już od ponad pół roku mamy do czynienia ze stabilizacją stóp procentowych. Ponadto poluzowanie rekomendacji KNF dotyczące zasad badania zdolności kredytowej rozgrzało rynek kredytów hipotecznych, co bezpośrednio wpłynęło na poziom sprzedaży. Nie bez znaczenia jest też nadchodzący program Bezpieczny Kredyt 2 proc. Ma on wprawdzie zacząć działać w wakacje, ale część potencjalnych kredytobiorców już dziś rezerwuje mieszkania. Co więcej, osoby nieuprawnione do skorzystania z programu też ruszyły na zakupy, w obawie o coraz mniejszy wybór” – ocenił ekspert.

Według danych Otodom Analytics, kwiecień był ósmym z ostatnich dziewięciu miesięcy, w którym deweloperzy sprzedali więcej mieszkań niż wprowadzili na rynek. Na siedmiu największych rynkach w Polsce oferta powiększyła się o 3 tys. nowych lokali. Jak podkreślono, choć jest to o 3,5 proc. więcej niż w marcu i najwięcej od listopada ubiegłego roku, jednak nadal niewiele w stosunku do poziomu sprzedaży.

To powoduje, że poszukujący mieszkania mają do wyboru coraz mniejszą pulę lokali. Pod koniec kwietnia było to 43,7 tys. ofert dostępnych na siedmiu głównych rynkach, niewiele więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (wzrost o 1,3 proc.) i mniej niż w marcu i lutym tego roku. Kwiecień był już trzecim miesiącem z rzędu, w którym odnotowano spadek oferty o 3-4 proc. – podkreślono.

„Kurcząca się oferta, czyli sytuacja, w której popyt przewyższa podaż, prowadzi zwykle do wzrostu cen. Nie widać za bardzo na rynku przesłanek do tego, by mogły one spadać. Deweloperom nie brakuje pozwoleń na budowę, niewykluczone więc, że gdy wyższy popyt się utrwali, pojawi się więcej nowych inwestycji” – tłumaczy Krasoń.

W publikacji zauważono, że istotnym wskaźnikiem obrazującym sytuację na danym rynku jest zestawienie wielkości oferty z bieżącą sprzedażą. „Tak zwane tempo wyprzedaży, mówi o tym, jak szybko wyprzedałaby się cała oferta przy utrzymaniu obecnego tempa sprzedaży, ale bez nowych wprowadzeń. Biorąc pod uwagę sprzedaż za ostatnie 3 miesiące, najgorzej wygląda to dziś w Krakowie i Warszawie (wskaźnik wynosi mniej niż 2,5 kwartału). W nieco lepszej sytuacji są kupujący z Wrocławia i Trójmiasta, w których czas wyprzedaży oferty oscyluje wokół 3 kwartałów. Dla porównania warto dodać, że na przełomie lata i jesieni 2022 r. na wszystkich badanych rynkach było to 5-8 kwartałów” – przypomniano.

Dodano, że rynek w równowadze to, co do zasady, taki, na którym czas wyprzedaży wynosi 4-5 kwartałów.

„Widać wyraźnie, że w kilku dużych miastach popyt znacząco przewyższa podaż i jeśli stan ten utrzyma się jeszcze kilka miesięcy, to możemy tam obserwować szybsze wzrosty cen” – stwierdził Krasoń.

Ekspert podkreślił, że ożywienie na rynku, choć może napawać optymizmem, jest – póki co – dość chybotliwe.

pwr/pap

Najnowsze

Dlaczego Polacy nadal muszą zmieniać czas? Unia Europejska od ośmiu lat nie potrafi podjąć decyzji!

Dlaczego Polacy nadal muszą zmieniać czas? Unia Europejska od ośmiu lat nie potrafi podjąć decyzji!

W nocy z 24 na 25 października Polacy znów przestawią zegarki z godziny 3:00 na 2:00. Pomimo większości poparcia dla zakończenia zmiany czasu w Unii Europejskiej, brak porozumienia między państwami członkowskimi przedłuża ten proces. Obawy o problemy zdrowotne i senne są istotne, jednak zmiana czasu nadal obowiązuje.

TRUMP ŻĄDA MILIARDÓW, EUROPA KUPUJE BROŃ. Czy NATO stało się wielkim biznesem USA?

TRUMP ŻĄDA MILIARDÓW, EUROPA KUPUJE BROŃ. Czy NATO stało się wielkim biznesem USA?

Donald Trump żąda miliardów od Europy na zbrojenia, podczas gdy amerykański przemysł obronny zarabia na kontraktach z NATO. Polska wydaje ogromne sumy na broń głównie z USA i Korei, ale prezydent Nawrocki zawetował kluczowy program SAFE, proponując własną, wątpliwą alternatywę „0%”. Krytyka unijnych pożyczek kontrastuje z wcześniejszymi kredytami na superdrogi sprzęt. Prawdziwe pytanie brzmi: czy Polska zainwestuje w swoją niezależność obronną, czy pozostanie zależna od zagranicy? To kluczowy moment dla przyszłości naszej armii i gospodarki.

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...