Gapowicza portret dłużny

21 lip 2022

Wartość długów za jazdę bez biletu wzrosła do 513,8 mln zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Największą grupę dłużników komunikacyjnych stanowią osoby w wieku od 26 do 35 lat. Do rejestru trafia coraz więcej osób niepełnoletnich.

Najwięcej osób, które podejmują ryzyko jazdy bez biletu jest w województwach: śląskim (87 283), mazowieckim (65 533) i łódzkim (62 211). Najrzadziej jazda na gapę zdarza się pasażerom z Podkarpacia, Opolskiego i Lubuskiego.

Z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że długi za jazdę bez biletu wynoszą 513,8 mln zł – w ciągu 5 lat wzrosły o 47 proc. Największą grupę dłużników komunikacyjnych stanowią osoby w wieku od 26 do 35 lat (112 275). Największy przyrost „gapowiczów” odnotowano natomiast wśród nieletnich korzystających ze środków transportu miejskiego – liczba osób do 18. roku życia notowanych w KRD zwiększyła się w ostatniej pięciolatce 140-krotnie, ich długi to 1,05 mln zł.

Prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki zaznaczył, że z roku na rok, coraz więcej niepełnoletnich osób trafia do rejestru dłużników za niezapłacenie mandatu za jazdę bez biletu. „Młodzi ludzie coraz częściej w dorosłość wchodzą już z długiem. Większość z nich, bo 55 proc., to dziewczęta, podczas gdy w całej, dorosłej populacji dłużników 2/3 stanowią mężczyźni” – wskazał. Dodał, że z reguły refleksja przychodzi w późniejszym wieku, gdy z powodu takiej zaległości widniejącej w KRD, nie mogą niczego kupić na raty lub wziąć abonamentu na telefon.

Jak przypomniał dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu Jan Gosiewski, w przypadku nieopłaconego mandatu windykacji podlegają wszystkie należności: opłaty dodatkowe w pełnej wysokości wraz z odsetkami ustawowymi, koszty postępowania sądowego i komorniczego oraz koszty zastępstwa procesowego i egzekucyjnego. „Wielokrotnie przekraczają one cenę biletu czy wartość opłaconego w terminie mandatu” – dodał.

Według danych KRD większość gapowiczów nie poprzestaje na jeździe bez biletu. Blisko 62 proc. z nich (234,5 tys.) ma co najmniej dwa przeterminowane zobowiązania finansowe także wobec innych wierzycieli. Łącznie nazbierali ich 5,07 mld zł. Najwięcej, 2/3 tej kwoty, mają do spłacenia gapowicze-multidłużnicy w wieku od 36 do 55 lat.

W gronie gapowiczów-multidłużników 70 proc., stanowią mężczyźni, a ich zadłużenie jest niemal cztery razy wyższe niż kobiet. Najwięcej takich dłużników jest w województwie śląskim i mazowieckim, gdzie ich zaległości przekraczają ponad 1 mld zł. Spore kwoty powinni też uregulować mieszkańcy Łódzkiego (675,2 mln zł) i Wielkopolski (611,8 mln zł).

Duża część zobowiązań „recydywistów” to wtórne wierzytelności, wykupione od innych firm przez fundusze sekurytyzacyjne (1,9 mld zł) oraz firmy windykacyjne (418,8 mln zł), a także zaległe alimenty – 1,8 mld zł.

Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, współpracującej z KRD, zwrócił uwagę, że gapowicze nie traktują kary za jazdę bez biletu poważnie. „Często bagatelizują problem ze względu na krótki czas przedawnienia. Liczą, że mandat zostanie ściągnięty z rozliczonego PIT-u, a tak się nie dzieje, bo nie jest to mandat karny a wezwanie do zapłaty, zgodnie z prawem przewozowym” – wskazał. Przypomniał, że za 200 zł zaległości gapowicze mogą zostać wpisani do rejestru dłużników.

tr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...