Gospodarka 48 godzin

27 kwi 2020

Optymiści gospodarczy
Organizacja przedsiębiorców Business Centre Club zaproponowała własny program odmrażania gospodarki, stworzony w o oparciu o badania opinii przedsiębiorców oraz konsultacje z Polskim Towarzystwem Epidemiologów i Chorób Zakaźnych. Według BCC, spadku dziennej liczby zachorowań możemy się spodziewać najwcześniej w połowie maja, co pokrywa się z prognozami Ministerstwa Zdrowia. Pojawienie się trendu spadkowego należy traktować jako punkt zwrotny. Jeżeli wystąpi w połowie maja będzie to jednak scenariusz optymistyczny. Pesymistyczny, oznacza przeciągnięcie się wzrostu liczby zakażeń do czerwca. Przyjmując scenariusz optymistyczny, następujące obszary gospodarki mogłyby ruszyć, jednakże przy pewnych zastrzeżeniach: hotele – z limitami liczby miejsc, sklepy w galeriach handlowych – początkowo z limitowaniem jednoczasowej liczby klientów i personelu w pomieszczeniach, zakłady fryzjerskie – z ograniczeniem usług do podstawowych i ich limitem czasowym oraz limitem liczby klientów w tym samym czasie. Nie należy traktować tożsamo salonów fryzjerskich i kosmetycznych. W tych drugich, kontakt miedzy klientem, a pracownikiem jest bliższy i dłuższy, więc stosowane środki ostrożności powinny być większe.
I to na razie tyle. Komunikacja międzynarodowa zależy od wielu uwarunkowań związanych z sytuacją w innych krajach. Kina i teatry mogłyby zostać zaś otwarte dopiero wówczas, gdy liczba zachorowań spadłaby do poziomu poniżej 50 dziennie. Trzeba jednak brać pod uwagę, że dane epidemiologiczne mogą być obarczone błędem z powodu zbyt małej liczby wykonywanych testów – stwierdza BCC. Aż 93,6 proc. przedsiębiorców uważa, że wznowienie działalności pod warunkiem korzystania (na koszt firmy) z maseczek, rękawiczek, środków dezynfekcyjnych itp. byłoby dla nich rozwiązaniem do zaakceptowania.
Przedsiębiorcy deklarują też, że chętnie wdrożą system dobrych praktyk związanych z ochroną i higieną miejsc pracy, które zabezpieczyłyby pracowników i klientów przed ryzykiem zakażenia koronawirusem, np.: zachowanie 2 metrów odstępu między pracownikami oraz między pracownikami i klientami, stosowanie rękawiczek, wprowadzenie wahadłowego trybu pracy w biurach (część pracowników na miejscu, część na pracy zdalnej), pomiar temperatury ciała pracowników przed przystąpieniem do pracy, obowiązkowe stosowanie maseczek. „Te propozycje działań już dzisiaj sprawdziły się w spożywczych placówkach handlowych. Wobec tego ich zastosowanie w innych dziedzinach nie powinno być problemem” – wskazuje Marek Goliszewski prezes BCC. Pytanie jednak, co na to wszystko pracownicy?

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...