Gospodarka 48 godzin

15 lis 2020

Wszelkimi narzędziami
Włączcie się do walki z pandemią! – zaapelował do polskich przedsiębiorców Zwiazek Przedsiebiorców i Pracodawców ustami swego prezesa Cezary Kaźmierczaka. Jego oświadczenie głosi, iż mimo wielkiego zróżnicowania środowiska, w jednej sprawie należy stanowić jedność – chodzi o powstrzymanie pandemii i zapobieżenie drastycznemu lockdownowi. Bo z tego co mówią decydenci, lockdown albo odmrażanie gospodarki zależy od liczby zachorowań i wydolności (a raczej niewydolności) służby zdrowia. Dlatego prezes twierdzi, że można przecież w firmach wdrożyć wysokie standardy sanitarne. Nie jest z tym wprawdzie źle, ale każdy prezes czy właściciel powinien jeszcze osobiście przyjrzeć się, co można poprawić i zrobić lepiej. Ponadto, jak mówi prezes Kaźmierczak, przedsiębiorcy, z pozycji swojego autorytetu lub podległości służbowej, muszą wytłumaczyć pracownikom, że to nie oni czy Morawiecki, płacą im wynagrodzenia tylko zadowoleni klienci. Jeśli tych klientów z powodu pełnego lockdownu zabraknie, to pracownicy powinni wiedzieć, że mogą stracić pracę i źródło utrzymania. „Podobnie jak rząd – nie mamy żadnych własnych pieniędzy, tylko pieniądze Klientów” – wskazuje prezes. Kluczowa dla ograniczania pandemii jest dyscyplina społeczna, której w Polsce oczywiście nie ma. Dlatego prezes Kaźmierczak na koniec podkreśla: „Apeluje do Was o aktywne włączenie się do przekonania naszych pracowników, do restrykcyjnego przestrzegania reżimu: dystans – dezynfekcja – maseczki. Narzędzia i instrumenty macie. Sami wiecie jakie”.

Królestwo rzęchów
Większość używanych samochodów sprowadzonych do naszego kraju w okresie od stycznia do października bieżącego roku, to stare graty, mające ponad dziesięć lat. Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, pojazdów w takim wieku importowano do Polski w tym czasie dokładnie 55,1 proc. Natomiast samochodów liczących do czterech lat sprowadzono tylko 10,7 proc.

Był samorządowy, jest rządowy

W ubiegłym roku w ramach Funduszu Dróg Samorządowych sfinansowanych zostało 1 149 inwestycji powiatowych na kwotę 1,7 mld zł oraz 3 131 inwestycji gminnych o wartości 2,1 mld zł. Są to dane rządowe, więc nie wiadomo, jaka jest ich wiarygodność. Dziś rząd PiS obiecuje, że chce zwiększyć dofinansowanie do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg o 3 mld zł, ale kolejne obietnice rządu trudno już traktować poważnie. Najważniejsze, że do tej pory był to Fundusz Dróg Samorządowych, ale PiS ma kłopoty z kasą, więc rząd postanowił położyć rękę na samorządowych pieniądzach. Przekształcenie funduszu drogowego z samorządowego w rządowy to istota nowelizacji ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych oraz niektórych innych ustaw. Rząd informuje, że ma się to „przyczynić do pobudzania aktywności gospodarczej przedsiębiorców i skuteczniejszej walki ze skutkami kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią COVID-19”. Obok wspierania samorządowych inwestycji drogowych, fundusz ma teraz finansować m.in. budowę obwodnic na drogach wojewódzkich, poprawę bezpieczeństwa pieszych na przejściach, budowę lub remonty dróg w największych miastach. Minister infrastruktury będzie dokonywał oceny wniosków o dofinansowanie.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...