6 lipca 2022

loader

Gospodarka 48 godzin

Estoński dla wybranych
Obowiązujące od 1 stycznia 2021 r. nowe rozwiązanie potocznie zwane „Estońskim CIT” to w istocie wprowadzenie do polskiego systemu podatkowego nowej ryczałtowej formy opodatkowania podatkiem dochodowym tylko dla wybranej grupy spółek kapitałowych, spełniających liczne, dodatkowe kryteria – uważa organizacja przedsiębiorców Business Centre Club. To nowe rozwiązanie zakłada, że opodatkowanie dochodów ma miejsce dopiero przy wypłacie dywidendy wspólnikom, zaś w toku działalności spółki nie opłacają podatku od bieżących dochodów – o ile inwestują je w swój rozwój. Jak wskazuje BCC, na tym podobieństwa do „Estońskiego CIT” w zasadzie się kończą, gdyż obowiązujące w Estonii rozwiązania nie zawierają – jak w przypadku polskich – szeregu dodatkowych kryteriów i warunków, które muszą być spełnione łącznie i przez cały okres opodatkowania w tej formie (raz wybrany ryczałt musi być stosowany aż przez cztery lata), aby korzystać z zaproponowanego rozwiązania.

Radość prezesa
Prezes stołecznej giełdy z radością poinformował o jej ubiegłorocznych wynikach. „Po raz czwarty mam okazję przedstawiać wyniki roczne grupy kapitałowej Giełda Papierów Wartościowych i po raz trzeci z radością informuję, że zysk netto przekroczył 150 milionów złotych. Tej magicznej bariery nie udawało się wcześniej pokonać. Ten rok był również wyjątkowy pod względem rozwoju biznesu. Pierwszy raz w historii udało nam się wypracować ponad 400 mln przychodów” – oświadczył Marek Dietl, prezes GPW. Przychody ze sprzedaży wyniosły 403,8 mln zł, a zysk netto 151,4 mln zł. Giełda wypłaci tytułem dywidendy 100,7 mln zł (średnio 2,40 zł dywidendy na akcję). WIG jednak się obniżył, a w 2020 r. na głównym rynku akcji zadebiutowało tylko 7 spółek.

Bez skutecznej terapii
Polskie Towarzystwo Chorób Atopowych w imieniu pacjentów z atopowym zapaleniem skóry przygotowało apel do Ministra Zdrowia z prośbą o dostęp do skutecznej terapii, która szczególnie dla osób z ciężką postacią tej choroby jest ostatnią deską ratunku. Petycja została złożona, podpisało się pod nią prawie 8000 osób. Taka liczba podpisów pod petycją to dla pacjentów z AZS, których ułomny system opieki zdrowotnej w Polsce do tej pory nie zauważał, wsparcie i wzmocnienie ich głosu. „Refundacja tej terapii to dla nich jedyna nadzieja na normalne życie, bez świądu i cierpienia trwającego 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu” – mówi Hubert Godziątkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych. AZS to przewlekła, nawrotowa i nieuleczalna choroba. Do jej rozwoju dochodzi na skutek wielu czynników genetycznych i środowiskowych, uszkodzeń bariery skórnej oraz zaburzeń układu immunologicznego. W najtrudniejszej sytuacji są dorośli pacjenci z ciężkim przebiegiem AZS, którzy doświadczają uczucia świądu i bólu każdego dnia. Wyczerpali oni już wszystkie możliwości terapeutyczne dostępne w Polsce, które okazały się nieskuteczne, a choroba powróciła, czasem nawet ze zdwojoną siłą. Jedynym ratunkiem dla tej grupy chorych jest terapia biologiczna, która w krótkim czasie pozwala zredukować uciążliwy świąd i przejąć kontrolę nad chorobą.

Andrzej Leszyk

Poprzedni

Ikonowicz kandydatem na RPO

Następny

To nie nasza sprawa

Zostaw komentarz