30 listopada 2022

loader

Gospodarka 48 godzin

Jak władza umila życie
Zgodnie z PiS-owską tradycją, funkcjonariusze policji odwiedzili w poranek (tym razem czwartkowy) domy prezesa NIK oraz jego syna. W tym przypadku, w ramach antybanasiowych działań stosowanych przez obecną ekipę, upowszechniono fake news o rzekomych planach samobójczych syna szefa NIK. Marian Banaś to jednak prywatnie twardy karateka i te szykany ze strony władzy nie powstrzymały go przed wystąpieniem na konferencji prasowej, na której przedstawił raport o bezprawnych i marnotrawnych działaniach ekipy rządzącej, mających wymusić przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w dniu 10 maja 2020 r. Na tej konferencji prezes NIK poinformował, że tak się jakoś dziwnie złożyło, że dwa dni wcześniej do NIK dotarł mail, że jest bomba w budynkach i delegaturach Izby. „A w czwartek rzekomo, że mój syn ma popełnić samobójstwo, więc policja pojawiła się u mojej rodziny w Krakowie i u syna. O komentarz poproszę już was samych” – powiedział Marian Banaś pod adresem dziennikarzy na konferencji. Komentarz nasuwa się tu jeden: Marian Banaś jest tylko człowiekiem i dlatego trzeba go prosić, by uważał na siebie (i niech uważają jego najbliżsi), mając na względzie los innego prezesa NIK, Waleriana Pańki, który zginął w wypadku samochodowym w 1991 r. A także los paru pracowników NIK, którzy także stracili życie, w czasie gdy akurat zajmowali się ważnymi aferami.

Kosztowne kanały
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął dwa postępowania antymonopolowe: przeciwko Telewizji Polsat i czterem spółkom z grupy kapitałowej Discovery. Zdaniem UOKiK, mogą oni wykorzystywać swoją pozycję na rynku dystrybucji kanałów telewizyjnych do działań na niekorzyść operatorów telewizji kablowej i pośrednio konsumentów. Zastrzeżenia budzi zwłaszcza sposób sprzedaży programów w pakietach. Polsat oraz te cztery spółki (Discovery Communications Europe, Discovery Communications Benelux, Discovery Polska i Eurosport) zajmują się dystrybucją programów telewizyjnych wyprodukowanych przez siebie lub w ramach swoich grup kapitałowych. Te kanały są sprzedawane operatorom telewizyjnym, głównie sieciom kablowym. UOKiK oświadczył, że otrzymywał w ostatnim czasie wiele skarg od operatorów, stowarzyszeń branżowych oraz konsumentów, dotyczących ograniczania swobody kształtowania oferty programowej czy wyboru programów telewizyjnych. – Głos płynący z rynku wskazywał na pogłębiającą się nierównowagę między nadawcami lub dystrybutorami a operatorami, za co w konsekwencji płacą konsumenci. Z naszych ustaleń w ramach postępowania wyjaśniającego wynika, że powyższy stan jest konsekwencją polityki sprzedażowej nadawców lub dystrybutorów telewizyjnych – Telewizji Polsat oraz spółek z grupy Discovery – oznajmił prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Z informacji Urzędu wynika, że operatorzy mają możliwość zakupu programów w pakiecie – 28 od Telewizji Polsat i co najmniej 6 w przypadku spółek z grupy Discovery. Mogą również kupować pojedyncze kanały, jednak jest to dla nich absolutnie nieopłacalne. Przykładowo zakup tylko dwóch programów od Polsatu może być droższy od całego pakietu programów, w którym są również te dwa kanały. Z kolei w przypadku Discovery, nabycie trzech programów telewizyjnych może być droższe od zakupu któregokolwiek z pakietów oferowanych przez grupę Discovery.

Andrzej Leszyk

Poprzedni

Joseph Fouché – twórca nowoczesnej policji politycznej

Następny

Nielegalne działania przedwyborcze

Zostaw komentarz