Gospodarka 48 godzin

Przyjaciele Rosji
Antyrosyjska retoryka, uprawiana przez Prawo i Sprawiedliwość to tylko zasłona dymna dla naiwnej publiczności. W rzeczywistości, pod panowaniem PiS nasz kraj podąża takim kursem, jaki jest najbardziej odpowiedni dla władz rosyjskich, a faktyczna współpraca obu państw układa się bardzo dobrze, zwłaszcza właśnie dla Rosji. Widać to zwłaszcza na rynku surowcowym, gdzie osiągana wartość transakcji jest największa. Tak więc, od końca 2018 r., w naszym imporcie gazu ziemnego rośnie udział gazu kupowanego przez Polskę w Rosji. Rząd PiS nigdy też na serio nie próbował zablokować budowy gazociągu Nord Stream 2 prowadzącego pod dnem Bałtyku z Rosji do Niemiec. Przede wszystkim zaś, nasz kraj kupuje w Rosji coraz więcej węgla kamiennego. Jak powszechnie wiadomo, Polska była globalnym eksporterem węgla kamiennego. Polityka prowadzona przez rządy PiS doprowadziła jednak do tego, że wydobycie krajowe zostało zmniejszone, a w powstałą w ten sposób lukę mogły wejść coraz większe dostawy węgla rosyjskiego. W pierwszym półroczu 2021 r. import węgla kamiennego przez Polskę wzrósł o 15 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku i osiągnął 6,2 miliona ton. Zdecydowaną większosć tego importu, bo 65 proc. stanowi właśnie węgiel z Rosji. To stopniowy powrót do jeszcze wyższego importu rosyjskiego „czarnego złota”, jaki pod rządami PiS został osiągnięty przed pandemią. W tej sytuacji przestaje dziwić, pojawiające się dość uporczywie pytanie: Co Rosjanie mają na Jarosława Kaczyńskiego?

Czerwcowa strata
Emeryci, przechodzący w czerwcu na „zasłużony odpoczynek”, dotychczas na tym tracili. Złożenie wniosku o emeryturę w szóstym miesiącu roku pozbawiało przyszłych emerytów jednej waloryzacji zgromadzonych składek i kapitału, co sprawiało, że ich świadczenie zawsze już było zauważalnie mniejsze, niż u ludzi, którzy zaczynali emeryturę w pozostałych miesiącach roku. Wreszcie została przyjęta nowelizacja ustawy, naprawiająca tę nieprawidłowość. Nowi emeryci nie muszą więc już unikać czerwca. Jednak ci, którzy w minionych latach przeszli na emeryturę właśnie w tym miesiącu, nie mają szans na odzyskanie utraconych części świadczeń. Rząd Prawa i Sprawiedliwości próbuje jakoś załatać trzeszczący w szwach budżet państwa, zatem nie ma takiej możliwości, aby seniorom zwrócono to, czego nie dostali wcześniej. Wydawać by się mogło, że czerwcowych emerytów nie ma zbyt wielu, bo wiedza o tym, że należy unikać tego miesiąca, była dość powszechna. Okazuje się jednak, że zdaniem rządu PiS, wyrównanie seniorom czerwcowych strat byłoby niezwykle kosztowne dla budżetu i pochłonęło około 4 miliardów złotych. Nawet jeśli są to prawidłowe wyliczenia, ta kwota wydaje się znikoma w porównaniu z sumą ponad 200 mld zł, o którą zwiększyły się środki na kontach i subkontach emerytalnych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych po tylko jednej, tegorocznej waloryzacji składek. Rząd stara się jednak oszczędzać na świadczeniach emerytalnych, więc wyrównania za czerwiec na pewno nie będzie.

Brakuje mieszkań
Aż 37,6 proc. gospodarstw domowych w Polsce jest przeludnionych – podał Eurostat. To efekt trwałego niedoboru mieszkań w naszym kraju. Rząd PiS nic zaś nie robi, aby temu zaradzić.