Gospodarka 48 godzin

Prawicowe elity doją Polskę

Ojczyznę dojną racz zachować panie (Jarosławie) – tak zapewne modlą się przedstawiciele polskich elit, czyli nomenklatura partyjna PiS i jej poplecznicy, ludzie tuczący się z pieniędzy wszystkich podatników.
Prominenci Prawa i Sprawiedliwości powtarzają, że oni reprezentują zwykłych Polaków – i że ich rząd nie jest rządem elit, w przeciwieństwie do rządu poprzedników z Platformy Obywatelskiej, który działał właśnie w interesie tych elit. Jest to jednak oczywiste kłamstwo, głoszone przez PiS-owską ekipę od czasu wyborów w 2015 r. – i powtarzane przez nich zgodnie z propagandową zasadą, stworzoną w Niemczech w latach trzydziestych XX wieku.
W rzeczywistości, to właśnie oni, PiS-owscy krewni i znajomi królika stanowią elitę. To zaciąg „dobrej zmiany”, obecni władcy Polski i ich poplecznicy, którzy tuczą się z państwowej kiesy i obsiedli wszelkie możliwe stanowiska publiczne. To oni wypłacają sobie hojne beneficja, premie i nagrody z pieniędzy wypracowanych przez wszystkich Polaków. Cwaniacy, którzy rozdzielają wśród „swoich” państwowe zamówienia, dotacje i reklamy, a swoje dzieci i kumpli sadzają na wysoko płatnych synekurach.
Raz jeden, gdy sprawa stała się głośna, zadeklarowali, że oddadzą, bo szef kazał to zrobić, widząc, że spadają słupki poparcia. Ile w rzeczywistości oddali, nie wiadomo – tak jak i nie wiadomo, ile jeszcze wzięli w znacznie bardziej dyskretny sposób, by nikt się nie czepiał. Szczerze jednak mówiła ówczesna premier Beata Szydło, że im się te nagrody po prostu należą. Dokładnie takie jest stanowisko obecnych władców Polski – im się należy! Wezmą co chcą i co im kto zrobi?
To jest właśnie PiS-owska nomenklatura partyjna, która traktuje Polskę jak „ojczyznę dojną”. Wszyscy oni wiedzą, że mogą napełnić brzuchy i dorobić się na kilka pokoleń do przodu tylko dzięki państwowej kiesie, bo przecież nie znajdą zatrudnienia w żadnym prywatnym biznesie, gdzie potrzebne są jakieś umiejętności i pracowitość. Korzystają więc z majątku państwa, budżetów jego spółek, urzędów oraz instytucji – i bogacą się na potęgę.
To jest ta dzisiejsza elita spod znaku „obozu zjednoczonej prawicy”. I nie łudźmy się – zaciąg „dobrej zmiany” użyje wszelkich środków aby, zgodnie z przyświecającą im stalinowską regułą, raz zdobytej władzy nie oddać nigdy. Im przecież nie chodzi o politykę, to kwestia kasy.

Budżet dobrze wykonany

Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie zaopiniowała wykonanie budżetu państwa i opowiedziała się za udzieleniem rządowi absolutorium za 2018 rok. Budżet państwa i budżet środków europejskich, a także plany finansowe pozabudżetowych jednostek sektora finansów publicznych, zostały wykonane zgodnie z ustawą budżetową – stwierdziła NIK. Izba wskazała, że w 2018 r. zanotowano tempo wzrostu produktu krajowego brutto w Polsce, wynoszące 5,1 proc. Głównym czynnikiem pobudzającym koniunkturę było nakręcanie popytu krajowego.

One thought on “Gospodarka 48 godzin”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *