8 sierpnia 2022

loader

Gospodarka 48 godzin

Jakoś się drąży

Bardzo opornie i z opóźnieniem, ale jednak trwa budowa pierwszego tunelu kolejowego, na nowej linii kolejowej, która ma połączyć stacje Łódź Fabryczna i Łódź Kaliska. Importowana tarcza drążąca wykonała pierwszy jednotorowy przekop na tej podziemnej trasie. Tunel ma długość 940 m i średnicę 8,5 m. Ten pierwszy z pierwszy z 4 jednotorowych tuneli to odcinek, który łączy dwutorowy tunel główny w kierunku Łodzi Fabrycznej ze stacjami Łódź Kaliska i Łódź Żabieniec. Cała wartość tej inwestycji, zaplanowanej już wiele lat temu, a rozpoczętej za rządów Platformy Obywatelskiej, wynosi ponad półtora miliarda złotych. Obie maszyny drążące przechodzą przez zróżnicowany teren: zawodnione grunty, twarde i duże głazy, piaski. Konstrukcja maszyn zapobiega osiadaniu terenu, osuwaniu się ziemi i drganiom. Nieunikniona jest jednak ingerencja i kolizje z miejską infrastrukturą (sieci energetyczne, ciepłownicze, gazowe, wodne itp.).

Wieje, kędy chce

Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, pierwszy miesiąc 2022 roku był rekordowy dla energetyki wiatrowej w Polsce. Z uwagi na to, że silnie wiało, farmy wiatrowe wytworzyły ponad 2,5 TWh prądu, co jest najlepszym dotychczas wynikiem. Tak wysoka produkcja oznacza, że energetyka wiatrowa pracowała średnio z mocą blisko 3500 MW, czyli z około 50-proc. produktywnością. Teoretycznie więc, jeśli zawieje jeszcze silniej, miesięczna moc energetyki wiatrowej w naszym kraju może zbliżyć się niemal do 7000 MW. Jak widać, nieuniknione zmiany zachodzące w światowym klimacie, są korzystne dla tej bardziej ekologicznej formy produkcji energii, jaką jest energetyka wiatrowa. Oczywiście styczniowy tegoroczny rekord to nie tylko zasługa silnego wiatru, ale i tego, że sektor energetyki wiatrowej w naszym kraju jest dziś lepiej rozwinięty, niż na początku ubiegłego roku. Niestety, jest pewne, że nie w każdym miesiącu będzie tak wietrznie, jak w tegorocznym styczniu.

Elektromobilność się trzyma

Przedstawiciele firm motoryzacyjnych obecnych na polskim rynku przejawiają pesymizm oceniając zarówno obecną, jak i przyszłą sytuację swojej branży. Wskaźnik nastrojów menedżerów sektora motoryzacyjnego wynosi 46 punktów i jest niższy aż o 23 punkty w porównaniu z wynikami poprzedniego badania przeprowadzonego w połowie 2021 roku. Taki jest wynik najnowszej edycji badania Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego i firmy KPMG pt. „Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych”. To odbicie światowego kryzysu na rynku półprzewodników, który spowodował spadek sprzedaży w 8 na 10 firmach motoryzacyjnych działających na polskim rynku i zmniejszył produkcję w naszych fabrykach samochodów i podzespołów. Przedstawiciele branży motoryzacyjnej w Polsce gorzej również oceniają przyszłość swoich firm – wskaźnik nastrojów przyszłości tej branży wynosi 43 punkty i jest niższy o 32 punkty w porównaniu z edycją badania z czerwca 2021 roku. O 17 punktów procentowych, do około 30 proc. spadł odsetek menadżerów oceniających bardzo dobrze lub raczej dobrze obecną sytuację. Jeszcze mniej, bo zaledwie jedna czwarta przedstawicieli branży spodziewa się poprawy sytuacji sektora motoryzacyjnego. W tym ciemnym obrazie jest jednak jaśniejszy fragment – mimo kryzysu, większość przedstawicieli branży nie spodziewa się zahamowania rozwoju elektromobilności. Prognozują oni, że do 2030 roku już około co trzeci samochód osobowy będzie ładowany z gniazdka.

Andrzej Leszyk

Poprzedni

Stanowisko PPS wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę

Następny

Demokracji nie można wymienić