Gospodarka 48 godzin

26 paź 2021

Kłopoty polskich portów
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej tak jak cała administracja państwowa, aktywnie uczestniczy w uprawianiu PiS-owskiej propagandy sukcesu. Czasem jednak można znaleźć w dokumentach ministerialnych parę słów niewygodnej prawdy. I tak, resort ten oświadczył: „Pomimo dynamicznego wzrostu w ostatnich latach obrotów ładunkowych w największych portach morskich (Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Świnoujście), nadal przeładowywanych jest w nich mniej towarów niż w czołowych portach innych państw basenu Morza Bałtyckiego. W 2020 roku jedynie port w Gdyni odnotował niewielki wzrost wielkości przeładunków względem poprzedniego roku (wzrost o 2,94 proc., wobec spadku o 7,89 proc. w Gdańsku i o 3,10 proc. w Szczecinie i Świnoujściu)”. Ministerstwo podkreśla, że: „Nadal występują w nich braki infrastrukturalne i wąskie gardła w dostępie od strony morza i lądu”. Czyli, ministerstwo samokrytycznie stwierdziło, że sześcioletnie rządy Prawa i Sprawiedliwości nie doprowadziły do żadnej zauważalnej poprawy w funkcjonowaniu polskich portów. Ponadto, ów spadek przeładunków wyraźnie pokazuje gospodarczy bezsens kanału przez Mierzeję Wiślaną, mającego jakoby doprowadzić do potężnego ożywienia w porcie elbląskim. Jakie statki zechcą płynąć do Elbląga, skoro zawija ich za mało nawet do Gdańska?

Zdumiewające odkrycie
Genialnego odkrycia dokonała w Polsce firma pośrednictwa mieszkaniowego Nexity. Stwierdziła ona, że „w kwestii wyboru nieruchomości dla dziewięciu na dziesięciu badanych kluczowym czynnikiem jest dziś cena”. No, niewiarygodne!. Na drugim miejscu znajduje się zaś lokalizacja, „której znaczenie podkreśliło aż 85 proc. respondentów”. To także zdumiewające! I jeszcze jedno niezwykłe odkrycie: „Dla osób poszukujących własnych „czterech kątów” ważna jest także liczba pokoi lub metraż mieszkania (78 proc.)” – podkreśla firma. To jednak nie koniec niezwykłych ustaleń, dokonanych przez Nexity. Stwierdza ona bowiem: „Niemal połowa Polaków w wieku 25 – 65 lat rozważała w trakcie ostatnich 10 lat zakup mieszkania”. Coś podobnego! Kto by to pomyślał?! Kompletnie zaskakujące są i inne odkrycia firmy Nexity. Otóż, wykryła ona, że najczęściej deklarowanym powodem zakupu mieszkania wśród osób, które zdecydowały się na taki krok w trakcie ostatnich 10 lat była chęć posiadania go na własność (34 proc.). Częstym powodem była także zmiana miejsca zamieszkania (24 proc.), a nieco rzadziej – decyzja o założeniu rodziny (13 proc.). I jeszcze jedno potężne zdumienie: „Co ciekawe, w przypadku co dziesiątego z badanych decyzję o zakupie własnej nieruchomości przyśpieszyła pandemia” – stwierdza Nexity. Rzeczywiście, nader ciekawe odkrycie.

PiS oszczędzi na 500 plus
Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy mającą ograniczyć wypłaty świadczeń z programu Rodzina 500 plus. Przewiduje ona między innymi, że wnioski o świadczenie 500 plus można składać jedynie drogą elektroniczną, a pieniądze będą wypłacane tylko bezgotówkowo. Utrudni to dostęp do programu 500 plus dla najuboższych rodzin, które nie zawsze mają konta bankowe, dostęp do internetu i odpowiednie kompetencje cyfrowe. Resort rodziny szacuje, że te zmiany przyniosą około 3,1 mld zł oszczędności w ciągu kolejnych 10 lat. Nowelizacja wchodzi w życie 1 stycznia 2022 r.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...