Mniej truć – i zaoszczędzić

6 lut 2018

Jeśli zadbamy o właściwe ocieplenie domu, to spalimy mniej paliwa, a co za tym idzie – zredukujemy poziom emisji i przy okazji wydamy nieco mniej pieniędzy.

Smog wymienia się dziś jako jedną z najczęstszych nienaturalnych przyczyn zgonów w Polsce. Szczególnie narażeni na jego negatywny wpływ są alergicy, osoby starsze oraz dzieci.
Zanieczyszczone powietrze zwiększa ryzyko chorób układu krwionośnego i oddechowego. Oczywiście, same schorzenia mogą mieć zróżnicowane podłoże patologiczne. Lekarze nie mają jednak złudzeń.
W styczniu zeszłego roku, kiedy odnotowano alarmowe poziomy smogu, z powodu zaostrzenia astmy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie przyjął dwa razy więcej pacjentów, niż w analogicznym okresie w roku 2016, o 30 proc wzrosła zaś liczba przypadków migotania przedsionków serca.
Analizując dane dla swojego województwa za okres 2006-2014, lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca wyliczyli z kolei, że alarmowe poziomy dwutlenku azotu w powietrzu szły w parze ze wzrostem liczby zawałów serca średnio o 12 proc i zatorów płucnych o 18 proc.

Najtańsza energia

Skąd bierze się smog? W sensie fizycznym zjawisko powstaje na skutek silnego zanieczyszczania powietrza tlenkami siarki, azotu i tzw cząsteczkami PM2,5 i PM10, które w warunkach braku wiatru oraz wysokiego ciśnienia atmosferycznego utrzymują się blisko powierzchni ziemi. Prawdziwe zagrożenie stanowią instalacje starego typu. W tzw. „kopciuchach”, czyli piecach i kotłach górnego spalania, da się spalić praktycznie wszystko, co się do nich wrzuci.
Jak podkreślają eksperci, w Polsce wciąż jeszcze pokutujemy za przestarzałe budownictwo. Wymiernych danych dostarcza ostatni Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań, z którego wynika, że w 2011 roku prawie 60 proc. obiektów mieszkalnych w naszym kraju liczyło ponad 30 lat, a blisko jedna czwarta powstała w latach 1945-1970. Kotły i piece na paliwa stałe znajdują się w wielu polskich domach.
Stare, energochłonne, projektowane według nieaktualnych standardów budynki wpływają negatywnie na jakość powietrza, którym oddychamy. Jak podkreśla ekspert Adam Buszko, mądra eksploatacja budynków tkwi przede wszystkim w głowach: – Najtańsza energia to ta, którą zaoszczędzimy. Ta prosta zasada odnosi się bez wyjątku do wszystkich budynków ogrzewanych, zarówno tych dużych, jak i małych. Kluczem do energooszczędności jest optymalna kolejność działań. Lepiej najpierw ograniczyć zużycie ciepła, a dopiero potem myśleć o tym, w jaki sposób je pozyskamy.

Więcej ciepła – na ścianach

Zależność jest dość prosta: jeśli zadbamy o właściwe ocieplenie domu, to żeby utrzymać w środku optymalną temperaturę, spalimy mniej paliwa, a co za tym idzie – zredukujemy poziom emisji i przy okazji wydamy nieco mniej pieniędzy. Tyle teorii. Jak wygląda praktyka? Zdaniem Adama Buszko, jeśli chodzi o standard energetyczny budynków, niestety wciąż jeszcze jest sporo do nadrobienia.
Aktualnie w Polsce mamy około 5 mln domów jednorodzinnych, w których mieszka ponad połowa naszego społeczeństwa. 70 proc tych budynków, a więc blisko 3,5 mln, to obiekty całkowicie nieocieplone bądź ocieplone zdecydowanie zbyt cienkimi warstwami izolacji. Inwestycja w ich termomodernizację zapewniłaby roczne oszczędności surowców w postaci niemal 1 mld metrów sześciennych gazu i przeszło 1,6 mln ton węgla.
Właściwe ocieplenie domów nowych, jak też termomodernizacja budynków starych, to klucz to zmniejszenia strat energii, a co za tym idzie – ilości zanieczyszczeń emitowanych w wyniku spalania paliw kopalnianych.

Powiedzmy tak za siedem lat

Poprawa izolacji to oczywiście inwestycja, i jak każda, wymaga ona poczynienia pewnych nakładów początkowych, które powinny się zwrócić w określonym czasie. Jak podkreśla ekspert, do tej kwestii należy podejść w sposób racjonalny, uzasadniony ekonomicznie:
– Docieplenie niedużego domu o powierzchni do 120 metrów kwadratowych wełną kamienną o grubości 25 cm dla ścian zewnętrznych i 35 cm na dachu to jednorazowy koszt nie przekraczający kilku procent wartości nieruchomości. Uzyskane oszczędności przeważnie oznaczają zwrot nakładów po około 7 latach, w trakcie których zużyjemy mniej energii, wyprodukujemy mniej spalin i wydamy mniej pieniędzy na ogrzewanie – wylicza Adam Buszko.
Inwestycja w optymalne docieplenie domu zwraca się w dwójnasób. Po pierwsze, w ten sposób zatroszczymy się o nasze zdrowie i komfort, unikając niepotrzebnego trucia powietrza i zyskując więcej ciepła zimą.
Po drugie, ulgę odczuje też nasz portfel, co zauważymy głównie na niższych rachunkach za ogrzewanie. Termomodernizacja domu to coś, co z pewnością warto więc rozważyć.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...