Mózg oszalał od internetu?

23 lip 2023

– Mechanizm korzystania z mediów społecznościowych jest podobny do grania w gry hazardowe. Kiedy czekamy na nagrody w postaci komentarzy czy lajków, w mózgu wydziela się więcej dopaminy i odczuwamy przyjemność – powiedziała neurobiolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego Ilona Kotlewska.

Z raportu Państwowego Instytutu Badawczego NASK z 2020 r. wynika, że w dni powszednie nastolatki spędzają w sieci średnio niemal 5 godzin dziennie, a w weekendy ponad 6 godzin. 11 proc. młodych ludzi deklaruje, że jest aktywna w internecie przez ponad 8 godzin każdego dnia, 17 proc. z nich korzysta intensywnie z sieci po godzinie 22. Statystyki te mogą być jednak znacznie wyższe w okresie wakacyjnym.

Neurobiolożka i neuropsycholożka z Uniwersytetu Jagiellońskiego Ilona Kotlewska wyjaśniła, że „mechanizm korzystania z mediów społecznościowych jest podobny do grania w gry hazardowe”.

„W przypadku mediów społecznościowych nasz mózg otrzymuje +nagrodę+ w postaci większej liczby komentarzy, lajków, serduszek. Kiedy wyczekujemy kolejnego komentarza, w części układu limbicznego w mózgu, zwanej układem nagrody, wydziela się więcej dopaminy i odczuwamy przyjemność. Na początku zadowala nas mała ilość tych przyjemności, ale z czasem potrzebujemy ich więcej i więcej, dokładnie tak, jak hazardzista” – podkreśliła ekspertka.

Jak wyjaśniła, dopomina to neuroprzekaźnik oczekiwania na coś ekscytującego. „Ona też motywuje do działania. Na przykład, kiedy jesteśmy głodni i pomyślimy sobie o czymś smacznym, to nagle mamy energię, żeby pójść po to do sklepu. Tak działa dopamina” – powiedziała Kotlewska.

Jak zaznaczyła, w trakcie przeglądania mediów społecznościowych, ciągle oczekujemy, że zaskoczy nas ciekawa wiadomość, zatem dopamina wydziela się cały czas, a zaburzenie mechanizmu nagrody prowadzi do uzależnienia.

„Proces scrollowania, przeglądania zawartości portali, to właśnie proces poszukiwania i oczekiwania na nagrodę, czyli na coś, co nas zaciekawi. Kiedy znajdziemy coś takiego, chcemy więcej, więc scrollujemy dalej. Nasz mózg przez wielość informacji ulega rozproszeniu, co w konsekwencji nie wpływa dobrze na utrwalanie wiedzy, trudniej jest nam uczyć się nowych rzeczy” – dodała ekspertka.

Zwróciła uwagę, że na uzależnienie od nowych technologii są narażone szczególnie dzieci i młodzież, ponieważ nie mają jeszcze dobrze wykształconych płatów przedczołowych odpowiedzialnych za kontrolę zachowań, które rozwijają się do 25 roku życia. „Młodzi ludzie sami mówią, że jak siedzą zbyt długo w mediach społecznościowych to potem są zmęczeni, nic ich nie cieszy. Układ nerwowy przyzwyczaja się do częstych dawek dopaminy i serotoniny i po pewnym czasie dla osiągnięcia efektu przyjemności potrzebuje ich zwiększenia. Stąd pokusa spędzania w sieci coraz większej ilości czasu. Prawdziwy świat jest wtedy za wolny, za mało kolorowy i już nas nie cieszy” – wskazała Kotlewska.

Jak dodała, rozwój nowych technologii powoduje jednocześnie, że mamy coraz większą zdolność do przyswajania nowych informacji. „Jeszcze nie wiadomo, jakie długofalowe skutki to przyniesie, bo dopiero dorasta pierwsze pokolenie, które korzysta ze świata multimediów od najmłodszych lat” – przypomniała.

Zdaniem ekspertki, zbyt wczesne i nadmierne korzystanie z mediów elektronicznych – telefonów, tabletów, telewizji – może doprowadzić do problemów z koncentracją, przemęczenia, bólu głowy, czy nieprawidłowej postawy. Z drugiej strony, gdy nagle przestajemy z nich korzystać, pojawia się złość, frustracja i bezradność.

Dlatego, jak podkreśliła ekspertka, tak ważne jest postawienie sobie granic.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę w czerwcu uruchomiła kampanię społeczną, która ma odpowiedzieć na pytanie, jak zadbać o świadome korzystanie z mediów społecznościowych. Częścią kampanii jest film „Dopamina”, który opowiada o mechanizmie pętli dopaminowej, profilowaniu i toksycznych relacjach online, unikając jednocześnie jednostronnej narracji o szkodliwości nowych technologii.

Bohaterowie filmu dzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z korzystaniem z sieci. Mówią o przekleństwie porównywania się z innymi, które obniża poczucie własnej wartości, o tym, że im częściej uciekają od swoich emocji do świata online, tym bardziej przytłacza ich to, co dzieje się dookoła nich. Ale też o tym, że w niektórych sytuacjach telefon jest niezawodną, bezpieczną przestrzenią, jedyną pomocą np. w czasie ataków paniki.

Film „Dopamina” i towarzysząca mu kampania są skierowane przede wszystkim do dzieci i nastolatków, ale również do dorosłych – rodziców i nauczycieli. Autorzy kampanii wskazują, że dla rodziców mogą być impulsem do zastanowienia się, w jaki sposób dzieci i oni sami korzystają z internetu. Czy nie cierpią na tym ich relacje, czy potrafią pozwolić sobie na odłożenie telefonów i spędzanie czasu razem.

Eksperci zwracają uwagę, że znormalizowanie sposobu korzystania z telefonu to duży wysiłek, bo nowe technologie, aby uchwycić i utrzymać naszą uwagę, wykorzystują mechanizmy neurobiologiczne. „Wypracowywanie nowych nawyków nie jest proste. Dlatego zachęcamy, aby w miarę możliwości traktować dziecko w tym procesie partnersko, rozmawiać z nim, wspólnie szukać rozwiązań i przyjrzeć się także własnej aktywności online” – podkreśla, w informacji promującej kampanię Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Eksperci fundacji wskazują, że można zaproponować dziecku lub nastoletniej osobie wyłączenie powiadomień w telefonie, aby przestać funkcjonować w ich rytmie i nie rozpraszać swojej uwagi np. w trakcie nauki. Można także opracować harmonogram dnia, który uwzględni czas na aktywności online i offline, w tym wspólne spędzanie czasu z bliskimi. Należy jednak przede wszystkim pamiętać o tym, że zasady i reguły nie będą skuteczne, jeśli będą dotyczyły tylko młodszych domowników.

tr/pap

Najnowsze

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Od fałszywego „starożytnego” teatru we Włoszech po chińskie rekonstrukcje i polskie rekordy odwiedzin — tekst pokazuje, jak turystyka zamienia miejsca w spektakle, a spektakle w źródło wielkich pieniędzy.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Zakończyła się wizyta delegacji Euroregionu Karpackiego w Chinach.

Delegacja Euroregionu Karpackiego wróciła z Chin z konkretnymi efektami: nowymi porozumieniami gospodarczymi, naukowymi i edukacyjnymi oraz planami dalszej współpracy z prowincją Henan. Wśród najważniejszych ustaleń znalazły się kontakty biznesowe, memorandum polskiego producenta rolno-spożywczego i zapowiedź powołania Klubu Biznesu Sojuszu Dwóch Gór.

Sprawdź również

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

1 września zmieniają się zasady zabudowy działek.

1 września zmieniają się zasady zabudowy działek.

Gminy bez planu ogólnego nie wydadzą nowych WZ. Do jednej z najważniejszych dat dla rynku gruntów zostało zaledwie kilka dni. Od 1 września gmina, w której nie wszedł w życie plan ogólny, nie będzie mogła wydać nowej decyzji o warunkach zabudowy na podstawie wniosku...

Pieniądz zawsze wraca na górę

Pieniądz zawsze wraca na górę

Czy można przerwać mechanizm koncentracji majątku bez wojny, rewolucji i katastrofy? Przez trzy dekady światowa gospodarka produkowała coraz więcej oszczędności na szczycie drabiny dochodowej i coraz więcej długu. Pandemia miała na chwilę odwrócić ten mechanizm:...

Ceny w sklepach rosną coraz wolniej ?

Ceny w sklepach rosną coraz wolniej ?

Ceny w sklepach rosną coraz wolniej. Jednak eksperci ostrzegają przed odwróceniem trendu.Dynamika wzrostu cen spada kolejny miesiąc z rzędu. Eksperci studzą optymizm.Polacy na zakupach mogą odczuć ulgę. Dynamika wzrostu cen wciąż...