Na prądzie, jak na benzynie

3 lis 2022

Rosnące ceny energii sprawiają, że koszt przejechania 100 km elektrykiem staje się porównywalny z tym ponoszonym przez posiadaczy aut spalinowych – wynika z raportu serwisu autobaza.pl.

Autorzy raportu wskazali, że trwający za wschodnią granicą konflikt odczuwają nie tylko właściciele samochodów na benzynę i olej napędowy, ale także aut z napędem elektrycznym, dla których koszt przejechania 100 km zbliża się do tradycyjnych pojazdów.

W ciągu ostatnich 30 dni można było zaobserwować wzrost cen Pb 95 o 7 proc. co oznacza, że wróciły one do rekordowych cen z czerwca. Jednak prawdziwy szok przeżyją właściciele samochodów elektrycznych, którzy ładują swoje pojazdy głównie poza domem, np. w trasie.

„Jeden z liderów pod względem liczby ładowarek w Polsce drastycznie podniósł ceny. W nowym cenniku koszt za 1 kWh szybkiego ładowania wzrósł o prawie 20 proc., co przy zużyciu auta na poziomie 15-17 kWh na 100 km oznacza, że jazda samochodem elektrycznym jest tak samo kosztowna jak spalinowym” – wskazał ekspert autobaza.pl Przemysław Gąsiorowski. Zaznaczył, że jeśli ktoś planował inwestycję w elektryka w celu oszczędności, może chcieć wstrzymać się z tą decyzją, ponieważ nie ma gwarancji, że prąd będzie w przyszłości tańszy niż benzyna.

Zdaniem Gąsiorowskiego podwyżki cen na stacjach ładowania pozostałych operatorów to kwestia czasu, co oznacza, że koszt przejazdu 100 km w trasie dla samochodu elektrycznego zrówna się z tym dla pojazdu spalinowego. Jak wskazał, bardzo zmniejszy to atrakcyjność aut elektrycznych, zwłaszcza po przekroczeniu określonego na 2023 r. limitu 2000 kWh po starych cenach.

Problemy mają też producenci samochodów, czego odzwierciedleniem są dane dotyczące rejestracji nowych aut. W pierwszych ośmiu miesiącach 2022 r. zarejestrowano o 12 proc. mniej nowych pojazdów osobowych niż w analogicznym okresie rok temu. Spadek o 17 proc. widać też w statystykach rejestracji aut używanych.

„Ze względu na brak nowych samochodów na rynku, konsumenci nie mogą wymienić obecnie posiadanych modeli. Z tego powodu dłużej eksploatują swoje egzemplarze, a mniej ich trafia na rynek wtórny, co sprawia, że ceny aut używanych rosną” – wyjaśnił ekspert serwisu autobaza.pl.

Dodał, że do tego zjawiska dochodzi inflacja, rosnące raty kredytów i wyższe koszty życia. „Taka sytuacja nie zachęca do odważnych zakupów. Ekonomiczniej zainwestować w naprawę i pojeździć autem jeszcze dwa lata” – podsumował.

tr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...