Nie pod ten adres

28 wrz 2021

Winę za nałożenie kary na Polskę ponosi rząd PiS, a nie sędzia trybunału unijnego.
NSZZ Solidarność nie zostawił suchej nitki na orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kopalni Turów.
„Decyzja TSUE nakładająca na Polskę kary finansowe za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w Kopalni Turów jest podważeniem sensu funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej. Jeśli bowiem jednoosobowa decyzja sędzi Rosario Silva de Lapuerta może doprowadzić do bankructwa jednej z największych firm energetycznych w Polsce, narażając cały kraj na utratę suwerenności energetycznej, a w konsekwencji i gospodarczej, to trzy filary wspólnoty europejskiej, na których się opiera się Unia Europejska są fikcją! A w tym wypadku nawet farsą” – oświadczył Wojciech Ilnicki, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej Kopalni Węgla Brunatnego Turów.
Dodał on również, co następuje: „Organizacja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność KWB Turów żąda odrzucenia przez Polskę tej haniebnej decyzji i oczekuje od polskiego Rządu jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Przede wszystkim niepłacenia kar finansowych, a w razie potrzeby wstrzymania wszelkich płatności na rzecz UE, w tym takich jak składki członkowskie. Warto przy tej okazji również rozpocząć dyskusję w naszym kraju nad kosztami i korzyściami płynącymi z obecności Polski w Unii, szczególnie w kontekście czekających Polaków kilkudziesięcio procentowych wzrostów kosztów energii, które są efektem szalonej unijnej polityki klimatycznej. Solidarność KWB Turów rozpoczęła przygotowania do drastycznych akcji protestacyjnych, w tym o zasięgu międzynarodowym”.
Oczywiście pan przewodniczący Wojciech Ilnicki świadomie pominął prosty fakt: że decyzja wspomnianej sędzi była tylko zwieńczeniem całego ciągu zdarzeń, wywołanych nieudolnością i biernością rządu Prawa i Sprawiedliwości. Bo to właśnie rząd PiS doprowadził do wydania takiego orzeczenia TSUE – i ponosi za to odpowiedzialność. Haniebne było zatem w tym przypadku postępowanie władzy – a nie decyzja unijnej sędzi.
Wojciech Ilnicki obarcza też sędzię winą za hipotetyczny wzrost zgonów w szpitalu w Bogatyni, który jego zdaniem nastąpi, gdy przestanie działać elektrociepłownia, wykorzystująca węgiel z Turowa. Tę pretensję także oczywiście należy skierować pod adresem rządu PiS. Pan przewodniczący Ilnicki tego jednak nie zrobi, bo przecież NSZZ Solidarność funkcjonuje jako zdecydowany sojusznik rządu – co stanowi raczej dziwną misję dla związku zawodowego. Ale Prawo i Sprawiedliwość coraz wyraźniej naśladuje Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą, a w tamtych czasach reżimowe związki zawodowe też popierały rząd i partię komunistyczną.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...