Nie taki zimny prysznic dla banków

19 paź 2019

Niewykluczone, że na wyroku trybunału unijnego dotyczącego frankowiczów skorzystają firmy pożyczkowe w naszym kraju.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie kredytów frankowych generalnie jest korzystny dla frankowiczów, chociaż dopiero czas pokaże, w jak szerokim zakresie sądy będą się nim kierować – czy tylko w sprawach kredytów i klauzul analogicznych do rozpatrywanych przez TSUE, czy też szerzej.
Jak już zobaczyliśmy, rynki dobrze przewidziały rozstrzygnięcie TSUE: WIG20 i kurs franka szwajcarskiego do złotego zareagowały spokojnie. Wyrok był już wliczony w ceny.
Banki oczywiście stawiają się w roli ofiar. Zapewne dojdzie do ograniczenia akcji kredytowej, być może niektóre banki będą potrzebowały pomocy. Jednak dostaną ją, bez obaw. Kryzys bankowy jasno pokazał, że rządzący zrobią wszystko, by zachować stabilność sektora finansowego. Za błędy biznesowe banków płacą podatnicy.
Chciałbym wierzyć, że wyrok TSUE będzie zimnym prysznicem, który wyhamuje pęd do tworzenia „innowacyjnych produktów”, jednak raczej nie można na to liczyć. Ostatnią prawdziwie innowacyjnym produktem bankowym był moim zdaniem… bankomat.
Późniejsze „innowacje” to produkty finansowe o coraz bardziej złożonej konstrukcji, coraz mniej zrozumiałe dla klienta. Jak toksyczne obligacje na Zachodzie czy kredyt indeksowany kursem CHF w Polsce. Jak to się skończyło na Zachodzie, wiemy doskonale. W Polsce takiego trzęsienia ziemi nie będzie, ale oznacza to także, że ów zimny prysznic dla banków nie będzie aż tak zimny.
Kredytom frankowym trzeba jednak oddać także zasługi. Dzięki nim, własne mieszkanie mogły kupić rzesze osób, które nie stać byłoby na kredyt złotówkowy. W ten sposób, kredyty frankowe dodatkowo zdynamizowały sektor nieruchomości, przyczyniając się do powstania setek nowych biznesów. Być może, gdyby kredyty walutowe były konstruowane staranniej, udałoby się zachować większość ich zalet, przy ograniczeniu ryzyka dla kredytobiorców.
Czy przegrana frankowa batalia banków będzie szansą dla sektora pożyczek pozabankowych? Chyba za wcześnie, by o tym przesądzać, chociaż rzeczywiście może nią się stać.
Po pierwsze, skupione na procesach sądowych banki, będą wkładać mniej wysiłku w oferowanie bardziej konkurencyjnych produktów.
Po drugie, zmniejszy się też luka w reputacji między sektorem bankowym a branżą pożyczkową. Sposób, w jaki sektor bankowy – a w szczególności Związek Banków Polskich – reaguje na wyrok TSUE, podkopuje zaufanie do tradycyjnych instytucji finansowych.
Tak czy inaczej, wyrok TSUE kończy okres podwyższonej niepewności na rynku, co powinno być dobre i dla banków, i dla ich konkurentów.

 

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...