2 października 2022

loader

Oszczędny niczym Polak

unsplash

Okres ostatnich dwóch lat mocno wpłynął na sytuację finansową wielu gospodarstw domowych. Z jednej strony jest to spowodowane zmianami wysokości dochodu, z drugiej zaś rosnącą inflacją. Celem badania przeprowadzonego przez Fundację Think! w partnerstwie z Fundacją Citi Handlowy im. L. Kronenberga i we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim było sprawdzenie, czy podejście Polaków do oszczędzania i ich zachowania oszczędnościowe uległy zmianie.

Aż 87 proc. Polaków deklaruje, że odkłada „jakieś pieniądze przynajmniej od czasu do czasu”. To diametralny wzrost w stosunku do poprzednich lat. Może to wynikać z faktu, że od kilku lat regularnie maleje odsetek tych, którzy wydają „wszystko na bieżące potrzeby” (w 2022 r. dotyczyło to tylko 13 proc. badanych – wynik najniższy od 15 lat, podczas gdy rok wcześniej 36 proc., a w 2012 r. aż 56 proc.).

Oszczędzamy przypadkiem czy celowo?

Autorzy badania chcieli sprawdzić, czy oszczędzających przybywa przypadkowo – po prostu dlatego, że w ich portfelu „zostaje” więcej pieniędzy po poniesieniu podstawowych wydatków, czy oszczędzają na konkretny cel. Okazuje się, że „na coś” odkłada zdecydowana większość: 65 proc. W ich przypadku oszczędzanie stało się nawykiem. Pozostali robią to „resztowo”, czyli tylko dlatego, że nie wydali w danym miesiącu wszystkich pieniędzy.

Jak się mają oszczędności do dochodu

Większość Polaków odkłada średniomiesięcznie mniej niż 25 proc. swoich dochodów, jedna osoba na 25 oszczędza ponad połowę, a 15 proc. nie wie, jaka jest wysokość ich comiesięcznych oszczędności. W przypadku ponad połowy oszczędzających kwota odkładanych co miesiąc pieniędzy nie uległa zmianie w czasie trwania pandemii. Zmniejszyła się w przypadku 37 proc., ale z przyczyn z nią niezwiązanych.

Trudno powiedzieć…

Na pytanie: „Czy warto oszczędzać?” nie potrafi dziś odpowiedzieć co czwarty Polak. W tej grupie są zarówno osoby, które wcześniej udzielały odpowiedzi twierdzącej, jak i te, które miały postawę jednoznacznie negatywną. Może to oznaczać, że niepewność dotycząca przyszłości złotówki, a tym samym wartości posiadanych oszczędności oraz zmienność kluczowych wskaźników ekonomicznych w ostatnim czasie każą się zastanawiać nad sensem odkładania pieniędzy. Zmiana nastawienia zdecydowanych przeciwników oszczędzania może zaś świadczyć o tym, że Polacy mają jednak nadzieję na wzrost opłacalności lokat. Optymistyczne jest również to, że 92 proc. uczestników badania nie zanegowało zasadności oszczędzania.

Stan na dziś

Z badania wynika, że 14 proc. Polaków w ogóle nie posiada oszczędności; 18 proc. je ma, ale na poziomie niższym niż miesięczny dochód, a w przypadku 31 proc. zgromadzone fundusze stanowią równowartość czterech miesięcznych pensji. Badanie pokazało też, że poziom posiadanych oszczędności zapewnia poczucie bezpieczeństwa finansowego jedynie co trzeciemu Polakowi, a niemal 40 proc. respondentów takiego poczucia nie ma.

Dlaczego nie oszczędzamy?

Na pytanie o przyczynę nieodkładania pieniędzy 84 proc. badanych wskazało m.in. zbyt niski dochód lub zbyt wysokie zobowiązania finansowe. Jednak prawie połowa (44 proc.) nie oszczędza wyłącznie lub między innymi z powodu swoich postaw, przekonań lub braku umiejętności w tym zakresie, 13 proc. dlatego, że nie ufa instytucjom finansowym, a 7 proc. deklaruje zbyt silny nawyk wydawania pieniędzy na przyjemności.

„Widzimy wyraźną zmianę postaw i zachowań oszczędnościowych wśród Polaków na przestrzeni ostatnich dwóch lat, a szczególnie w 2021 r. W dłuższej perspektywie może to zaowocować poprawą sytuacji finansowej gospodarstw domowych i podniesieniem ich poczucia bezpieczeństwa finansowego, jednak aby ten cel osiągnąć, należy już dziś zadbać o kształtowanie nawyków oszczędzania i postaw prooszczędnościowych” – dodaje Anna Bichta, prezeska Fundacji Think!

„W raporcie Postawy Polaków Wobec Finansów nie brak danych nieoczywistych, z których można wyciągnąć ciekawe wnioski, również wobec własnych zachowań. Przykładowo, okazuje się, że subiektywna ocena sytuacji materialnej jedynie w bardzo niewielkim stopniu zależy od tego, jakie są rzeczywiste dochody respondenta. Można zatem zarabiać np. obiektywnie dużo w porównaniu z ogółem społeczeństwa, ale uznawać swoją sytuację finansową za złą lub odwrotnie – uzyskiwać niskie dochody i postrzegać siebie jako osobę majętną. Niektóre dane wskazują na alarmujące luki w edukacji finansowej. Aż 74 proc. Polaków deklaruje, że oszczędza pieniądze, jednak zaledwie 1/3 z nich rozumie, jaki jest związek pomiędzy wysokością stóp procentowych, a atrakcyjnością lokat” – zachęca do zapoznania się ze szczegółowymi wynikami badań Bartłomiej Grelewicz, dyrektor inwestycyjny w Biurze Doradztwa i Funduszy Inwestycyjnych Citi Handlowy.

Badanie „Postawy Polaków Wobec Finansów 2022” zostało przeprowadzone w lutym 2022 roku na reprezentatywnej próbie 1128 dorosłych Polaków w wieku 18-74 lata. Zostało zrealizowane techniką CAWI (Computer Assisted Web Interview) na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna.
pau/pap

Redakcja

Poprzedni

Orzeł z zębami

Następny

Bezrobocia nie ma