Rynki drżą

29 cze 2016

Najbliższe tygodnie pokażą, czy weszliśmy w kolejny światowy kryzys finansowy, czy Brexit był tylko kolejną okazją do zbicia fortun przez spekulantów. Na ogłoszenie wyników referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej rynki zareagowały gwałtownie.

– Mocno tracą giełdy, drastycznie został przeceniony funt, mocno wyprzedawany jest złoty, osłabia się euro i tanieje m.in. ropa. Jednocześnie inwestorzy szukają tzw. bezpiecznych przystani. Drożeje więc złoto, szwajcarski frank i japoński jen – komentował w piątek rano Marcin Kiepas, główny analityk Admiral Markets AS.
Polska waluta zdecydowanie straciła na wartości. Kurs dolara znalazł się w pewnym momencie w rejonie 4,12 zł, gdy jeszcze w czwartkowy wieczór wynosił 3,80 zł. Za euro w kulminacyjnym momencie należało zapłacić 4,53 złotego, co oznaczało najwyższy poziom od grudnia 2011 roku. Podrożał również frank szwajcarski – aż 4,24 zł.
Później sytuacja nieco się ustabilizowała, ale nie wiadomo na jak długo. Eksperci są zgodni tylko co do jednego – jak głębokie będą skutki Brexitu dla rynku pokażą dopiero najbliższe tygodnie. – Brexit staje się faktem wbrew większości prognoz, więc szok na rynkach finansowych jest zrozumiały – mówi dr Maciej Jędrzejak, Dyrektor Zarządzający Saxo Bank Polska. – Pytanie, czy emocje opadną do poniedziałku.
Obaw, co do przyszłości nie kryje Marcin Kiepas: – Gdyby Brexit przydarzył się 8-10 lat temu to nie byłoby żadnego problemu. Banki centralne i gospodarka poradziłyby sobie. Teraz jednak kondycja światowej gospodarki jest o wiele słabsza, wzrost jest budowany na bardzo kruchych podstawach (potrafią go zachwiać obawy przed podwyżkami stóp procentowych w USA), polityka w Europie, ale też i w USA, jest na mocnym wirażu (do głosu dochodzą coraz częściej politycy o skrajnych poglądach), ale przede wszystkim banki centralne nie mają już żadnej amunicji, żeby walczyć z potencjalnym kryzysem gospodarczym lub nawet amortyzować jego skutki.
Polacy po raz kolejny odczuwają na własnej skórze cenę ryzyka kursowego, które wciąż wisi nad spłacającymi kredyty walutowe. Nadzieja w tym, że sytuacja na rynkach ustabilizuje się i kryzys nie nadejdzie.
– Jednocześnie wzrośnie niepewność co do dalszych losów Polaków mieszkających na wyspach – zauważa Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A. – Już teraz można powiedzieć, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii zmniejszy dostęp emigrantów do tamtejszego rynku pracy ze względu na wymogi formalne, ze względu na możliwą potrzebę uzyskania pozwolenia o pracę. Problem ten szczególnie dotknie osoby, które w Wielkiej Brytanii przebywają krócej niż 5 lat, gdyż po takim czasie, zgodnie z angielskim prawem, można ubiegać się o pobyt stały. Szacuje się, że opuszczenie przez Brytyjczyków struktur unijnych sprawi, że do Polski może wrócić od 120 do 400 tys. naszych obywateli.
– Krótkoterminowa reakcja rynków finansowych na Brexit nie ograniczy się tylko do jednego dnia – przewiduje Marcin Kiepas. – Owszem, po weekendzie może nastąpić pewne uspokojenie i być może nawet przyszły tydzień rozpocznie się na rynkach od odreagowania. Jednakże, konsekwencje wyjścia UK z Unii mogą być tak daleko idące, że ta krótkoterminowa reakcja w postaci ucieczki od ryzyka i szukania bezpiecznych inwestycji może trwać również w przyszłym tygodniu. Skutki długoterminowe zaś będą odczuwalne przez wiele miesięcy. Negocjacje Unii z Wielką Brytanią oznaczają także konieczność renegocjacji budżetu UE do 2020 r. i być może ograniczenia wartości środków z funduszy spójności jakie Polska otrzymuje, podkreślają eksperci.
– Politycy, a także banki centralne zapewniały, że są przygotowane na każdy scenariusz, teraz więc zobaczymy, czy to były tylko słowa, czy rzeczywiście dysponują ekstra skutecznymi narzędziami – podkreśla dr Maciej Jędrzejak, Dyrektor Zarządzający Saxo Bank Polska.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...