Starcie z zatorami

Zatory płatnicze to jeden z największych problemów polskiej gospodarki.
Chodzi o zjawisko polegające na znaczących opóźnieniach w regulowaniu płatności za dostawę towarów lub usług kontrahentom. Przedsiębiorcy, którzy nie otrzymują pieniędzy bardzo często nie są później w stanie zapłacić swoim kontrahentom i pracownikom, muszą również sami poszukiwać finansowania zewnętrznego, ponosząc przy tym znaczne koszty.
Nieterminowe płatności i zbyt długie terminy zapłaty  zwiększają również koszty prowadzenia działalności gospodarczej, a w najtrudniejszych sytuacjach mogą prowadzić do upadłości lub likwidacji dotkniętych nimi przedsiębiorców.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął w czerwcu postępowania wobec 51 przedsiębiorców, u których mogą występować największe zatory płatnicze. Zostali oni wytypowani po analizie informacji dotyczących opóźnień, uzyskanych 20 maja z Krajowej Administracji Skarbowej. Wśród nich są duże firmy działające na terenie całej Polski – m.in. producenci słodyczy, sprzętu AGD, odzieży czy firmy logistyczne.
⦁ Zidentyfikowaliśmy obszary rynku, w których ryzyko powstawania zatorów płatniczych jest największe. Dzięki danym z KAS zbadaliśmy blisko milion transakcji z udziałem prawie 100 tys. przedsiębiorców, co pozwoliło na wyodrębnienie 51 podmiotów, które podejrzewamy o największe zaległości w płatnościach – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
UOKiK może interweniować, jeśli suma zaległych świadczeń pieniężnych przedsiębiorcy w ciągu 3 kolejnych miesięcy wyniesie co najmniej 5 mln zł (od 2022 r. będzie to 2 mln zł). Dotyczy to zaległości z faktur wystawionych po 1 stycznia 2020 r. lub wcześniej, jeśli termin płatności stał się wymagalny w 2020 r.
W tej chwili zmierza do końca postępowanie dotyczące praktyk związanych z wykorzystywaniem przewagi kontraktowej przez blisko 100 największych podmiotów z branży rolno-spożywczej. Jednym z badanych wątków są również nadmierne opóźnienia w płatnościach.