Świat jeszcze przyśpiesza, ale zacznie zwalniać

21 sty 2018

Tempo rozwoju polskiej gospodarki jest ściśle uzależnione od koniunktury w strefie euro. Gdy tam wzrost gospodarczy zacznie słabnąć, to oczywiście będzie słabszy także i u nas.

Bank Światowy podwyższył prognozę globalnego wzrostu projektu krajowego brutto na ten rok do 3,1 proc.
Szybszy wzrost na świecie ma nastąpić dzięki odbiciu w inwestycjach, przemyśle i handlu międzynarodowym oraz za sprawą poprawiającej się kondycji gospodarek eksportujących surowce, za sprawą wzrostu cen – wskazuje raport Banku Światowego.

Na pełnym gazie

Bank Światowy spodziewa się, że wzrost PKB w krajach rozwiniętych minimalnie zwolni w 2018 r., do 2,2 proc. z 2,3 proc w ubiegłym roku), ponieważ ustabilizuje się rozwój inwestycji. Wzrost w krajach rozwijających się natomiast przyśpieszy do 4,5 proc., z 4,3 proc w 2017 r., a to dzięki poprawie koniunktury w krajach będących eksporterami surowców.
„Mamy teraz idealną okazję, żeby inwestować w kapitał ludzki i kapitał rzeczowy. Jeśli światowi przywódcy uznaliby to za swój priorytet, to mogliby przyczynić się do poprawy produktywności i większego zatrudnienia, zbliżając nas do osiągnięcia celu jakim jest likwidacja ekstremalnego ubóstwa na świecie” – skomentował te prognozy prezydent Banku Światowego Jim Yong Kim.
Rok 2018 może być pierwszym od czasu kryzysu finansowego w 2007 r., kiedy światowa gospodarka będzie się rozwijać z pełnym wykorzystaniem potencjału wytwórczego – uważa Bank Światowy. Oznacza to, że państwa będą musiały sięgać po inne narzędzia wspierania długoterminowego wzrostu, niż krótkoterminowe stymulowanie gospodarki poprzez narzędzia polityki pieniężnej i fiskalnej.
Ten rozwój zagrożony jest jednak ryzykiem zaostrzenia polityki pieniężnej na świecie, coraz większych barier w wymianie międzynarodowej oraz rosnących napięć geopolitycznych. Z drugiej strony, w wielu dużych krajach wzrost może się okazać nawet silniejszy niż obecnie przewiduje BŚ, dając dodatkowy impuls gospodarce światowej.

Szybki koniec karnawału

„Poprawa sytuacji gospodarczej najprawdopodobniej nie potrwa jednak długo. W dłuższym okresie nastąpi spowolnienie wzrostu potencjalnego – który jest miarą tego jak szybko gospodarka może się rozwijać, kiedy zasoby ludzkie i kapitałowe są w pełni wykorzystane. To może zniweczyć sukcesy na polu poprawy standardu życia ludzi oraz redukcji ubóstwa na świecie” – stwierdza raport Banku Światowego.
Wspomniane spowolnienie potencjalnego wzrostu gospodarczego będzie konsekwencją trwającego przez wiele lat słabego wzrostu produktywności, ograniczania inwestycji oraz starzenia się światowej siły roboczej. Nastąpi ono w państwach, których łączny potencjał przekracza aż 65 procent światowego PKB.
Bez działań na rzecz przyśpieszenia wzrostu gospodarczego, spowolnienie może się utrzymać także w kolejnej dekadzie. Konsekwencją będzie obniżenie średniego tempa rozwoju gospodarczego świata o jedną czwartą punktu procentowego, a w przypadku gospodarek rozwijających się, o pół punktu.

Polska też zwolni

Ten spadek tempa początkowo będzie bardzo niewielki. Według Banku Światowego, globalny wzrost PKB wyniesie 3 proc w 2019 r. i 2,9 proc w 2020 r. W późniejszych latach tempo wzrostu może już spaść wyraźniej.
Bardziej zwolni strefa euro. Bank Światowy spodziewa się, że wzrost PKB w strefie euro wyniesie 2,1 proc w 2018 r., 1,7 proc w 2019 r i 1,5 proc w 2020 r.
W USA będzie to odpowiednio: 2,5 proc., 2,2 proc. i 2 proc., natomiast w Chinach: 6,4 proc., 6,3 proc. i 6,2 proc.
A jak na tym tle wypada Polska? Otóż, nasz wzrost gospodarczy jest bardzo ściśle związany z wzrostem gospodarczym w eurostrefie. Jesteśmy dostawcą półproduktów dla państw zachodnich. Skoro więc tam nastąpi obniżenie tempa rozwoju, to nastąpi również i u nas.
W 2017 roku nasz produkt krajowy brutto wzrósł o 4,5 proc. Jak prognozuje Bank Światowy, w 2018 r. wzrośnie o 4 proc. W 2019 r. o 3,5 proc., a w 2020 r. tylko o 3,1 proc.
Z jednej strony, skala spowolnienia gospodarczego będzie u nas dotkliwa i odczuwalna, bo wyniesie około 0,5 punktu procentowego rocznie. Z drugiej – w 2020 r gospodarka Polski będzie wciąż rozwijać się szybciej niż w strefie euro, Stanach Zjednoczonych, a nawet i średnio na całym świecie.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...