Szalejemy, na czym się da

26 mar 2023

Prawie 55 proc. kierujących e-hulajnogami lub UTO przekroczyło dopuszczalną prędkość, a tylko 6 proc. użytkowników e-hulajnóg stosowało kaski – uważa dyrektor ITS prof. Marcin Ślęzak odnosząc się do publikacji raportu z badań monitorujących zachowania uczestników ruchu drogowego.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2022 roku kierujący hulajnogami elektrycznymi spowodowali 272 wypadki drogowe, w których zginęły trzy osoby, a 278 zostało rannych. Policjanci wystawili kierującym hulajnogami elektrycznymi ponad 3,3 tys. mandatów karnych i ponad 2,4 tys. pouczeń. Wobec 635 kierujących prowadzone były dalsze czynności.

Użytkownicy e-hulajnóg to jedni z uczestników ruchu drogowego, którzy zostali objęci badaniami przeprowadzonymi przez Instytutu Transportu Samochodowego na zlecenie Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Badania przeprowadzono w 2022 roku na 45 odcinkach pomiarowych w trzech województwach.

„Stwierdzono, że prawie 55 proc. uczestników ruchu poruszających się hulajnogami elektrycznymi lub urządzeniami transportu osobistego (UTO) przekroczyło dopuszczalną prędkość, czyli jechało powyżej 20 km/h” – poinformował szef ITS prof. Marcin Ślęzak. Dla porównania wśród rowerzystów prędkość 20 km/h przekroczyło 33 proc. użytkowników.

Z badania wynika także, że kierujący e-hulajnogami poruszają się z wyższą prędkością średnią (20,6 km/h) niż rowerzyści (18,6 km/h), jednak rzadziej utrzymują niebezpieczną odległość (1,6 proc. w stosunku 4,3 proc. dla rowerzystów).

Szef ITS zwrócił uwagę, że tylko 6 proc. spośród użytkowników hulajnóg elektrycznych stosuje kaski. Dodał, że są to w zdecydowanej większości osoby, które używają własnych, a nie pożyczonych e-hulajnóg.

Pozytywny trend jeśli chodzi o używanie kasków, zaobserwowano w przypadku rowerzystów. Jeszcze w 2015 roku w kasku jeździło jedynie 14 proc. rowerzystów; w roku 2022 było ich 25 proc. Nadal jednak kasku używa jedynie co czwarty rowerzysta w mieście.

Jeśli zaś chodzi o używanie elementów odblaskowych, badanie pokazało, że używa ich tylko 5 proc. użytkowników e-hulajnóg, 14 proc. rowerzystów i 19 proc. użytkowników urządzeń transportu osobistego, np. deskorolek, rolek i segwayów.

Jak zaznacza ITS, przeprowadzony monitoring dotyczył zachowań użytkowników pojazdów, jeśli chodzi o prędkość pojazdów jednośladowych oraz stosowanie pasów bezpieczeństwa i elementów odblaskowych przez kierujących i pasażerów pojazdów. Analizowano także używanie przez kierujących telefonów komórkowych.

Eksperci, na podstawie zebranych danych ustalili, że przekraczanie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym dotyczyło blisko 59 proc. wszystkich motocyklistów. Dopuszczalną prędkość przekroczyło też prawie 45 proc. motocyklistów zbadanych poza obszarem zabudowanym.

Z kolei ponad połowa zarejestrowanych motorowerzystów poruszała się z prędkością przekraczającą limit prędkości wynoszący 45 km/h, co zdaniem autorów raportu może wskazywać na duży udział motorowerów z usuniętym ogranicznikiem prędkości. Badanie pokazało, że zarówno motocykliści, jak i motorowerzyści w blisko 100 proc. stosują kaski, a ponad połowa z kierujących tymi urządzeniami i ich pasażerów stosuje odzież ochronną.

Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS przekazała, że w badaniu stwierdzono wzrost udziału osób używających pasów bezpieczeństwa w samochodach, zaś najbardziej dotyczył on osób podróżujących z tyłu. Z przekazanych przez nią danych wynika, że pasy zapina 96 proc. kierowców samochodów osobowych oraz ponad 96 proc. pasażerów przewożonych z przodu pojazdu.

Gorzej jest w przypadku pasażerów przewożonych z tyłu (90,3 proc.), choć i tak w porównaniu z rokiem 2015 zaobserwowano wzrost o ponad 14 proc. O wiele mniej osób zapina pasy bezpieczeństwa w samochodach ciężarowych i dostawczych. W ciężarówkach stosuje je 82,1 proc. kierujących i 64,2 proc. pasażerów; w autach dostawczych kierujący zapinający pasy stanowią 89,9 proc., a pasażerowie przewożeni z przodu – 82,4 proc.

Istotnym i aktualnym problemem jest mniejszy udział osób stosujących pasy bezpieczeństwa w samochodach ciężarowych i wyjątkowo niski wśród kierujących autobusami (41 proc.), jak również blisko dwukrotnie większy udział procentowy kierowców samochodów dostawczych i ciężarowych używających niezgodnie z przepisami telefony komórkowe. Najczęściej telefony komórkowe używają kierujący samochodów dostawczych (7,5 proc.) i ciężarowych (5,7 proc.) najrzadziej rowerzyści (1,3 proc.). W przypadku samochodów osobowych jest to 3 proc. kierujących. Tak duży udział używających telefonów wśród samochodów dostawczych i ciężarowych przez kierowców zawodowych jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ jakakolwiek nieuwaga kierujących tak dużymi pojazdami stanowi wyjątkowo duże zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.

Badania zachowań uczestników ruchu drogowego prowadzono w trzech województwach: mazowieckim, śląskim i wielkopolskim. W każdym z tych województw badania były prowadzone w 15 punktach pomiarowych, co najmniej przez 4 godziny, na podstawie zgromadzonego materiału wideo i obserwacji z zewnątrz.

W województwie mazowieckim badania prowadzono w Warszawie, Radomiu i Płocku; w województwie śląskim w Katowicach, Tychach i Częstochowie, a w woj. wielkopolskim w Poznaniu, Koninie i Kaliszu. E-hulajnogi były badane w każdym mieście w dwóch lokalizacjach: na drodze dla rowerów i na chodniku.

pwr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...