Zawsze coś da się cofnąć

16 maj 2019

Nie chodzi o to, aby „poprawianie” przebiegu kilometrów było karane wysokimi sankcjami, lecz by nie dało się tego ukryć.

Sejm uchwalił zmiany w prawie, które być może pozwolą ukrócić oszukańczy proceder „przekręcania” liczników w używanych autach.
Samochodowi kanciarze, a także ich pomocnicy, są dziś praktycznie bezkarni.

Przekręcanie to przekręt

Cofanie liczników to nagminny proceder – a ofiarą oszustów padają nieświadomi nabywcy, którzy na zakup wymarzonych czterech kółek wydają często niemałe oszczędności.
W rezultacie, wielu ludzi ponosi koszty takiego procederu, bo przepłacają za pojazd, który praktycznie nie nadaje się do jazdy, bo ma za sobą znacznie więcej kilometrów niż w rzeczywistości.
Cierpi na tym i bezpieczeństwo ruchu drogowego, bo nabywcy, kierując się wskazaniami licznika kilometrów, nie mogą się domyślić, że auto jest praktycznie zajechane i rozwinięcie większej prędkości może grozić tragicznymi konsekwencjami.
W myśl przyjętego przez Sejm projektu nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym oraz kodeksu karnego, za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do nawet 5 lat – i to zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, na przykład mechanika w warsztacie.
Kara grzywny do 3.000 zł będzie grozić natomiast wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy – co zwykle do tej pory robiono pod pretekstem awarii starego licznika.

Drobny lifting przebiegu

Dziś kilometry w samochodzie można cofać, nie narażając się na karę, co więcej – wiele warsztatów nawet proponuje taką „usługę”.
Takie firmy zwykle reklamują się oferując „korektę licznika”. Są one zwykle usytuowane bliżej naszej zachodniej granicy. Tam właśnie trafiają najpierw używane samochody z Europy Zachodniej, które po cofnięciu licznika sprzedawane są później na na polskim rynku.
Do tej pory, w świetle prawa, cofnięcie przebiegu kilometrów nie jest czynem zabronionym. Ten, kto to zleca lub wykonuje powinien jednak poinformować o tym wszystkie osoby zainteresowane, bo jeśli tego nie robi, dopuszcza się oszustwa.
„Osobą zainteresowaną” jest oczywiście przede wszystkim potencjalny nabywca takiego zachodniego autozłomu – ale oczywiście nie po to cofa się licznik, aby mu potem o tym mówić…
Stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów.
„Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu, w chwili odczytu przez diagnostę” – optymistycznie oświadcza Ministerstwo Sprawiedliwości.
Czy będą? – nie wiadomo, bo to tylko od diagnosty zależy, jaki przebieg zechce wstukać do komputera. Jak wpisze za mało, to nic mu nie grozi, bo przecież nikt nie udowodni, że samochód nie może przejeżdżać nawet i paru tysięcy kilometrów dziennie. Inaczej byłoby, gdyby wpisał przebieg wyższy niż na liczniku, wtedy od razu każdy się zainteresuje.

Tam nie kombinują

Nowe przepisy stanowią ponadto, że przy każdej kontroli, policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą mogły spisywać aktualny stan licznika kontrolowanego samochodu.
Te dane też trafią do centralnej ewidencji pojazdów. W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty – i łatwiej wykrywać oszustów. A właśnie z wykrywaniem może być największy problem, bo co z tego, jeśli zostaną wprowadzone kary za oszustwo, skoro nikt tego oszustwa nie zauważy.
Podobne rozwiązania jakie mają zostać wdrożone w Polsce, funkcjonują już od dość dawna w państwach Europy Zachodniej.
W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać nawet 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.
Tyle, że w tych krajach są znacznie mniejsze niż u nas skłonności do kombinowania. Polak potrafi – więc można przypuszczać, że usługa cofania licznika nadal będzie mieć się dobrze, lecz stanie się droższa, bo zejdzie do podziemia gospodarczego.

Najnowsze

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

W dniach 5–6 listopada 2026 roku Samarkanda gości pierwsze spotkanie „SCO Plus” poświęcone bezpieczeństwu cyfrowemu, terroryzmowi i sztucznej inteligencji. Uczestnicy omawiają współpracę państw azjatyckich oraz zagrożenia technologiczne, jednocześnie mierząc się z problemem ochrony praw człowieka. Wnioski są istotne także dla Europy i Polski, wzmacniających cyberodporność.

W  Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Unii Europejskiej wiele lokomotyw w przewozach towarowych pochodzi z wschodu, co ułatwia ich adaptację do ukraińskiej sieci kolejowej. Po inwazji Rosji, Ukraine straciła 533 lokomotywy Ukrzaliznyci oraz 75 prywatnych. Kluczowym wsparciem może być współpraca Polski i Europy, co podkreśla ekspert z Laude Smart Intermodal. Finlandia już przekazała dziesięć lokomotyw. Polska mogłaby również oferować stare lokomotywy jako pomoc, a ich serwis mógłby odbywać się przy granicy. Ważna jest szybka współpraca w zakresie certyfikacji nowych maszyn.

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump doprowadziła do humanitarnego zawieszenia broni w okupowanych Oleszkach, umożliwiając ewakuację około 800 cywilów i dostarczenie pomocy. Zaangażowanie docenił Wołodymyr Zełenski, przyznając jej Order Księżnej Olgi. Spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji w Białym Domu może poprzedzać szersze negocjacje, lecz lokalny sukces nie gwarantuje trwałego pokoju. Europa i Polska powinny uczestniczyć w rozmowach.

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Sprawdź również

Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?

Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?

Niższy POLSTR sprzyja niższemu oprocentowaniu części nowych kredytów zmiennych, podczas gdy średnie stawki kredytów okresowo stałych wzrosły. We wrześniu inflacja ogółem przyspieszyła, ale bazowa spadła. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl wyjaśniają, co te rozbieżne...

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...