Chłód prywatny, kryzys publiczny

2 lip 2026

Są na tym świecie niepoprawni optymiści, którzy mówią, że bogate kraje szybko się adaptują do zmian, a histerycy ogłaszają „armagedon”. Najzabawniejsi są Amerykanie, którzy pouczają Europejczyków, że powinni natychmiast zainstalować sobie klimatyzację.

Gdyby wszyscy zainstalowali w Polsce klimatyzację, zapotrzebowanie wzrosłoby do nawet kilkunastu GW dodatkowej mocy. Dla porównania: rekordowe zapotrzebowanie Polski na moc w styczniu 2026 roku wyniosło 29,2 GW brutto. Nawet kilka dodatkowych GW będzie problemem. Kwestią najtrudniejszą jest tu bowiem zapotrzebowanie szczytowe.

Dodatkowo należy pamiętać, że elektrownie mogą mieć w takich okresach problemy z chłodzeniem, linie przesyłowe gorzej znoszą wysokie temperatury, a wyże upalne często oznaczają słaby wiatr. Badanie dla Niemiec pokazywało także, że szybki wzrost użycia klimatyzatorów może stworzyć wyraźny popołudniowy szczyt, czyli akurat wtedy, kiedy spada generowanie produkcji z fotowoltaiki. Dodatkowo jeszcze większe problemy będą powstawać lokalnie. Transformatory osiedlowe, kable niskiego napięcia, instalacje w starszych blokach i przyłącza w kamienicach nie zawsze są projektowane pod to, że nagle większość mieszkań obciąży dodatkowo system. Czy nasz system energetyczny jest gotowy na obsłużenie tak dużego zapotrzebowania? Oczywiście nie jest. Dostosowanie wymaga lat i ogromnych wydatków na poziomie dziesiątek, jeśli nie setek miliardów zł zarówno na poziomie państwa, jak i wydatków prywatnych.

W USA problem rozwiązano dość prosto i w dość typowy dla tego kraju sposób: kogo stać, ten się klimatyzuje. Organizacja KFF zajmująca się badaniem polityki zdrowotnej w USA, podaje, że 17 proc, gospodarstw o dochodzie poniżej 25 tys. dolarów rocznie nie ma klimatyzacji, wobec 8 proc. gospodarstw z dochodem 75 tys. dolarów lub więcej. Ale nawet posiadanie klimatyzacji nie oznacza możliwości jej używania – część rodzin jej nie włącza, bo urządzenie jest zepsute albo rachunki są zbyt wysokie.

Klimatyzatory zużywają około 12 proc. energii elektrycznej w amerykańskich gospodarstwach domowych i kosztują właścicieli domów około 29 mld dolarów rocznie – podaje Departament Energii USA. Jednocześnie analiza Badania zużycia energii w gospodarstwach domowych (RECS), wskazuje na wzrost udziału gospodarstw doświadczających ubóstwa energetycznego z 27 proc. w 2020 do 33 proc. w 2024. Prawie jedna czwarta gospodarstw deklarowała ograniczanie jedzenia lub leków, żeby zapłacić rachunki za energię!

Dodatkowo przypomnijmy, że USA nie uległa magicznej dekarbonizacji energetyki, a więc ten pobór energii „na chłodzenie” głównie ze strony zamożniejszej części społeczeństwa powoduje nadal obciążenie klimatu.

Warto przypomnieć też, że fizycznie klimatyzacja nie „usuwa” ciepła z miasta, tylko przenosi ciepło z mieszkania na zewnątrz, co w skali miasta może wzmacniać efekt miejskiej wyspy ciepła, a więc obciąża dodatkowo miejski ekosystem, a także osoby muszące pracować na zewnątrz, albo te, których nie stać na klimatyzację z różnych powodów. Nie ma magii w przyrodzie, energia nie „znika”. Wśród liberalnych środowisk ten temat w ogóle nie jest poruszany, bo dla nich najczęściej, jeśli problem usuwany jest z jego domu, w ogóle przestaje istnieć. Jemu jest chłodno, więc problem zmian klimatycznych nieco się oddala i łagodnieje. A przecież o to chodzi w tych wszystkich „politykach klimatycznych” – żeby odsunąć problem na innych. Na inne kontynenty, na biedniejszych i wreszcie na przyrodę.

Ten tekst nie jest po to, żeby opowiadać umoralniające historie, że w takim razie bezwzględnie nie należy stosować klimatyzacji, zwłaszcza jeśli jest się osobą narażoną. Ma jednak uświadomić nam wszystkim, że nie ma magicznych rozwiązań problemu, a adaptacja ma swoje granice. Początkowo nawet można będzie mieć złudzenie, że „poradziliśmy sobie z problemem”, aż dojdzie do przekroczenia progu krytycznego i nagle zostanie wystawiony rachunek za całość imprezy. Do tego prowadzi krótkowzroczne i tunelowe widzenie problemów niejako w izolacji. Bada się jedną zmienną, tak jakby pozostałe uległy zamrożeniu, nie biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z systemem i jeden element ma wpływ na pozostałe. Spece od klimatu zawsze powtarzają, że nie można analizować obecnego kryzysu pod kątem jednego czynnika. Dlatego wiele osób nazywać to zaczyna polikryzysem. Cały czas opowieść o „adaptacji” toczy się w ramach opowieści, że system, który ją podtrzymuje, będzie cały czas funkcjonował jak dotychczas i wystarczy wprowadzić tylko kilka usprawnień.


Źródło: Wolnelewo.pl

Źródło zdjęcia: rescriptt rescriptt / Pexels.com

Najnowsze

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm...

Sprawdź również

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Pokaż twarz robocie!

Pokaż twarz robocie!

Chińcyki - roboty trzymają się mocno. Są trendy w tym sezonie politycznym. Podobnie też chińskie samochody elektryczne i chińskie nowości AI. Czyli „sztucznej inteligencji”, po angielsku zwanej „Artificial Intelligence”. Zaś Chińczycy często na AI mówią „Shēndù...

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Pokaż twarz robocie!

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...