Bugonia

2 lip 2026

Nie bardzo znam USA. Tę starszą z książek Doctorowa, którego uwielbiam, tę młodszą dzięki Charliemu LeDuffowi. Te ameryki choć sporej odległości w czasie nie różni aż tak wiele. Może to, że w czasach opisywanych przez Doctorowa „amerykański sen” był żywy i dawał, złudną, nadzieję, a w czasach opisywanych przez LeDuffa nadziei nie ma już żadnej.

Nie ma też jej w Bugonii. A już tym bardziej w zakończeniu, którego możemy się domyślać podczas rozwoju fabuły. Nie będę streszczał filmu, polecam do obejrzenia, nie tylko ze względu na Emmę Stone. Akcja Bugonii zbudowana jest na wierze w teorię spiskową, jedną z bardziej rozpowszechnioną w USA. Istotą tej i jej podobnych jest często właściwa diagnoza sytuacji oraz mniej lub bardziej absurdalne wyjaśnienie.

Większość „teorii” opiera się na wierze w spisek elit, koncernów, kapitału, działających na szkodę zwykłych ludzi. I można się zgodzić co do efektów, tyle że domniemany spisek jest o porostu konsekwencją zasady systemowych, nieograniczonego rozwoju kapitału. Przy oczywiście całkowitym braku zasad moralnych, bo pozostawiony sam sobie kapitalizm jest z zasady amoralny.

Realna diagnoza systemu mogłaby pozbawić ludzi wszelkiej nadziei lub sprzyjać organizacji w celu zmian systemu. Temu z kolei nie sprzyja niskim poziom zaufania, które i tak ogranicza się do mały grup, rodziny, przyjaciół, współwyznawców. A jednocześnie ogromnej ufności w cudowne, natychmiastowe rozwiązania, które przewrócą zdrowie, ład, porządek i oczywiście sprawiedliwość. Nic dziwnego, że „teorie” spiskowe są najbardziej powszechne w USA, czyli państwie które nie działa i jemu podobnych. Jednym dają nadzieję, a jednocześnie dobrze się komercjalizują.

Karol Marks byłby zachwycony bezpośrednimi dowodami na potwierdzenie teorii o fałszywej świadomości. I być może zdruzgotany tym jak powszechne jest jej działanie. Nawet reżyser Bugonii zakpił sobie ze wszystkich dokładając zakończenie wpisujące się w system spiskowych teorii. Z drugiej strony potwierdza, że nie ma nadziei, są tylko opowieści… Z morałem lub bez.

Źródło: aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Pokaż twarz robocie!

Pokaż twarz robocie!

Chińcyki - roboty trzymają się mocno. Są trendy w tym sezonie politycznym. Podobnie też chińskie samochody elektryczne...

Sprawdź również

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm najbardziej uwidocznił się w pokazaniu człowieka, polityka, fikcyjnego prezydenta Włoch. Katolika ale jakby trochę otwartego, cokolwiek to znaczy. Na...

Smocze łodzie znów płyną. Chiny obchodzą Duanwu

Smocze łodzie znów płyną. Chiny obchodzą Duanwu

W Chinach rozpoczęły się obchody Duanwu – Święta Smoczych Łodzi. W tym roku przypada ono 19 czerwca i otwiera trzydniową przerwę świąteczną. Dla wielu rodzin to czas krótkiej podróży, spotkania przy stole i udziału w lokalnych wydarzeniach. Według Xinhua chińska kolej...

Poezja. Nieskolonizowana przez kapitał kraina

Poezja. Nieskolonizowana przez kapitał kraina

Wczoraj nietypowo dla mnie, byłem na wydarzeniu poetyckim. Kolega, ziomal w tutejszości, Konrad Góra dostał nagrodę Silesius za całokształt twórczości. Nie będę się tu silił na analizy literackie, bo raczej nikt nie oczekuje mojego wymądrzania w tej kwestii. Góra dla...

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...