Koniec ancien régime

19 maj 2025

Już się zaczęło tradycyjne zapędzanie lewicowców „do budy” kijem przez libków. Wiadomo. Gardzimy waszymi poglądami np. na kwestie gospodarcze, prokuratura będzie ścigać aktywistki, generalnie chcemy, żebyście już się skończyli, ale macie dać głos „ku chwale ojczyzny”. My się ślinić będziemy zaś do konfy, dzięki czemu jeszcze bardziej urośnie i jeszcze bardziej od niej będzie zależał przyszły rząd.

Stare, znałem. Jak widać, jednak można wyrwać się z tego toksycznego związku i zrobić niezły wynik.

Ale ja nie o tym. Tutaj mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko jakieś chwilowe lokalne wahnięcie, czy wynik wyłącznie taktyki wyborczej. To jest problem strukturalny i to nie tylko w Polsce, ale w całym tzw. liberalno-demokratycznym świecie.

Ludzie są głęboko nim rozczarowani, sfrustrowani i zmęczeni status quo. Widać to w Europie, widać to w USA. W wielu krajach. Od dawna piszę tutaj, że świat wszedł w okres trwałej i pogłębiającej się niestabilności gospodarczej, politycznej oraz co będzie z każdym dziesięcioleciem narastać – ekologicznej, klimatycznej. To wszystko będzie generować nawarstwiające się problemy, których nie będzie w stanie złagodzić obecny system polityczno-gospodarczy.

Dlaczego więc skłaniają się ku prawicy obecnie? Nie tylko w Polsce. To wynika oczywiście z wyczuwania przez ludzi tej niestabilności i tego, że obecna struktura i obecnie dominujące liberalne siły polityczne nie radzą sobie.

Jednocześnie jednak hegemon, jakbym byli liberałowie przez ostatnie kilkadziesiąt lat, wytwarza swoją własną opozycję. Trochę na swój obraz i podobieństwo, ale w wykrzywionym zwierciadle. Sam określił ich jako „populistów”, przy okazji dodając im siły, bo skoro ktoś jest po stronie „populusu”, czyli ludu, to znaczy, że jest po stronie większości.

Prowadząc niejednokrotnie antyspołeczną, antyludzką i jednocześnie arogancką politykę gospodarczą i społeczną, stworzyli sobie prawicowego konkurenta. Prawicowego, bo lewicowy jest „nie do pomyślenia”. Liberał woli z natury swojej prawicowego przeciwnika niż lewicowego, bo pozornie łatwiej mu z nim wojować. Przede wszystkim prawicowiec rzadko podważa podstawy obecnego systemu. Atakuje wyłącznie jego skutki. A to jest dla liberałów najważniejsze: kapitalizm. Ważniejsze niż demokracja, wolność, czy inne wartości.

Prawicowiec więc nie będzie zwracał uwagi na kryzys klimatyczny, tylko będzie opowiadał baśnie o „spisku woke”, prawicowiec nie będzie próbował krytykować kapitalizmu, jako wszechogarniającego światowego systemu, tylko będzie odwracał uwagę w kierunku wrogów wewnętrznych i przede wszystkim zewnętrznych. Czasem zrobi jakiś socjalny ruch, żeby utrzymać poparcie „ludu”, ale w żaden sposób nie naruszy mechanizmu generującego problemy gospodarcze.

Mało tego, rozwiązywanie przyczyn problemów nie jest jego celem, bo wówczas utraciłby wspaniałą maszynerię, która generuje mu poparcie. Kryzysy gospodarcze i inne powodują, że poparcie mu rośnie, więc dlaczego miałby usuwać kurę znoszącą złote jajka?

Liberałowie, ze względu na „odklejenie” i „dziwaczność” prawicowych koncepcji, uważają, że to łatwiejszy przeciwnik, niż lewicowiec, który jest niebezpieczny, bo zwraca uwagę na mechanizmy i materialne przyczyny. Dlatego, wszędzie gdzie się da, wzmacnia prawicę kosztem lewicy na lewo od liberałów. Zwłaszcza tej, która określają w mainstreamie jako „radykalną”.

Jednocześnie liberałowie próbują utrzymywać swoją hegemonię często dość topornymi środkami, np. zakazami administracyjnymi, co powoduje tylko uwiarygodnienie wśród sfrustrowanych ludzi opcji prawicowej. Skoro tak bardzo ich próbują zakazać, to widocznie prawica ma rację – sądzi wiele osób. To powoduje dalszy wzrost skrajnej prawicy, aż nie da się ich już kontrolować i przejmują władzę. To mechanizm dość znany.

To zaś powoduje kolejne erupcje histerii, połajanek, moralizowania i ogłaszania „końca świata” i tak dalej. Dobrze to znamy w Polsce od 30 lat.

W moim przekonaniu obecny system jest już zasadniczo martwy. Tak długo będą ogłaszać „zagrożenie dla demokracji”, aż już nikt na to nie będzie zwracał uwagi. Jednocześnie nie rozumiejąc, że to oni podkopują swoimi działaniami tzw. demokrację liberalną. Jeszcze się bronią, ale sami liberałowie swoimi manewrami i zwykłą głupotą doprowadzają do jej zawalenia. Czego elementem jest sztorcowanie, obrażanie i obwinianie za wszelkie problemy wszystkich poza nimi samymi.

Obrona tego wszystkiego to obrona ancien régime. W moim przekonaniu coraz bardziej jałowa, choć niewątpliwie, zwłaszcza ludzie starszego pokolenia, będą robić wszystko, żeby go ratować. Lewica powinna zacząć myśleć o przyszłości, o tym, co będzie po tym, jak już liberałowie wraz ze skrajną prawicą zniszczą go wśród tej szamotaniny. Ktoś będzie musiał zaproponować wśród tego chaosu coś lepszego.

Z jednej strony więc nie należy poddawać się wezwaniom żeby wsiąść do tonącego okrętu, a z drugiej strony proponować ludziom jakąś nadzieję. Nie fantazje, ale realne rozwiązania. Oparte o realne więzi między ludźmi, a nie rycerzy na białych koniach. Mamy tylko siebie nawzajem. Bardziej ekologiczną, bardziej ludzką, bardziej solidarną, wolnościową i sprawiedliwą przyszłość. W której nikt nie pozostaje porzucony w imię wzrostu PKB, pozostawiony sam sobie, ale też, w której żaden biurokrata z centrali nie steruje każdym aspektem naszego życia.

Wśród narastających mroków, ktoś musi zapalić latarnię.

Źródło: Wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...