Kosmos zwany Olsztynem

14 gru 2020

Gdańsk i Pomorze Gdańskie mają – w literaturze – swoich portrecistów – Pawła Huelle i Stefana Chwina. Warmia i Mazury mają Erwina Kruka, niedawno zmarłego, ale nade wszystko mają Niemców: Siegfrieda Lenza, Ericha Wiecherta i Hansa Helmuta Kirsta.

Poeta i prozaik rodem z Olsztyna, Kazimierz Brakoniecki tej luki nie wypełni, bo w innych rejestrach literackich się obraca, ale nie zmienia to faktu, że obszerny tom jego prozy wspomnieniowej i poezji wnosi sporo do portretu regionu.
W bardzo osobistej, szczerej, fragmentami nawet ekshibicjonistycznej, nie wolnej od naturalizmu, nawet momentów obscenicznych (padają słowa o „ekskrementach codzienności”) prozie opowiada o swoim olsztyńskim dzieciństwie, seksualnym dojrzewaniu, dziecięcych religijnych obsesjach.
Już pierwsze zdanie zwiastuje mocne wrażenia z tej lektury: „Pierdolony Stalin żył jeszcze na Kremlu (…) kiedy spocona i rozgorączkowana matka rodziła mnie 12 grudnia 1952 roku w miasteczku Barczewo”. I jeszcze jedno ważne zdanie: „Każdy z nas chciał mieć pas z klamrą „Gott mit uns”, bo niemiecka przeszłość miasta i dookolnej krainy jest stale w tych wspomnieniach obecna. Przed naszymi oczyma przesuwa się życie autora, od „judeochrześcijańskiego dzieciństwa przez nieortodoksyjny buddyzm, po egzystencjalny naturalizm”. Mocna lektura.
Kazimierz Brakoniecki – „Zakład biograficzny Olsztyn”, wyd. Wspólnota Kulturowa Borussia, Olsztyn 2016, str. 403, ISBN 978-83-89233-83-7

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...